Android (w końcu!) zaoferuje kluczową funkcję z iOS

źródło: Xiaomi

Obiektywnie nie sposób rozsądzić, który system jest lepszy. Każdy oferuje unikalne funkcje, których na próżno szukać w drugim. Jednocześnie Google i Apple „inspirują się” sobą, i wprowadzają podobne rozwiązania w swoich platformach. Tym razem Android wzbogacił się o funkcję, znaną z iOS.

Google ma inne podejście do systemu niż Apple

Android od początku rozwijany jest jako „otwarty” system, podczas gdy Apple ma inne podejście – iOS to „zamknięta” i zunifikowana platforma, do której dostęp ma tylko sam producent. Ma to zarówno zalety, jak i wady – użytkownicy muszą korzystać z tego, co im daje gigant z Cupertino, podczas gdy producenci urządzeń z Androidem mogą wzbogacać system własnymi nakładkami, często oferującymi więcej funkcji (które dopiero później implementuje samo Google – tak było chociażby z przewijanym zrzutem ekranu).

Ponadto Android ma tę przewagę nad iOS, że może wzbogacać się o nowe funkcje bez potrzeby aktualizacji całego systemu (co ma miejsce w przypadku iOS) – Google regularnie udostępnia kolejne nowości, czy to w aplikacjach systemowych przez Sklep Google Play, czy poprzez aktualizację Usług Google Play (dzięki czemu na przykład automatyczne resetowanie uprawień aplikacji trafiło nawet na modele z Androidem Marshmallow).

fot. Pixabay

Z drugiej strony fakt, że Apple ma pełną kontrolę nad iOS, a do tego relatywnie niewiele smartfonów w ofercie i na dodatek stosuje dość sporo własnych podzespołów, znacznie ułatwia udostępnianie aktualizacji – właśnie dlatego otrzymują ją nawet kilkuletnie modele – iOS 16 trafi nawet na iPhoney’ z 2017 roku (8, 8 Plus i X). W świecie Androida wydłużone wsparcie jest nowością, ale wciąż nie standardem. Pod tym względem jeszcze daleko do iOS, choć mimo wszystko idzie ku lepszemu.

Android otrzymał funkcję, z której już od dłuższego czasu mogą korzystać właściciele iPhone’ów

Jak zauważył Mishaal Rahman, w wersji beta systemu Android 13 QPR (Quarterly Platform Releases) pojawiła się nowa funkcja – Battery Health, która (jak nietrudno się domyślić) pozwala sprawdzić kondycję akumulatora. Na załączonym poniżej zrzucie ekranu widzimy status zły wraz z dodatkową informacją: Jeżeli doświadczasz niespodziewanych wyłączeń lub krótszego czasu pracy na baterii, rozważ wymianę swojej baterii.

fot. Mishaal Rahman

Ponadto na zrzucie widać jeszcze Czynniki zdrowiaPojemność i Kondycja. Szczytowa wydajność, ale nie wiadomo, jakie funkcje zapewniają. W pierwszym przypadku jest to zapewne informacja o liczbie miliamperogodzin, natomiast w drugim być może dostępna jest funkcja wydłużenia czasu pracy na baterii kosztem wydajności.

iOS oferuje już podobną funkcję. Po wejściu w Ustawienia, a następnie w zakładkę Bateria dostępna jest sekcja Kondycja baterii. Można w niej sprawdzić szacowaną Maksymalną pojemność – w przypadku, gdy jest ona znacznie obniżona, wyświetla się komunikat z zaleceniem wymiany akumulatora na nowy o pełnej pojemności i wydajności, aby wydłużyć czas pracy na jednym ładowaniu i móc korzystać z pełnej wydajności.

(fot. Mateusz Budzeń / Tabletowo.pl)

Dodanie tej informacji jest pokłosiem afery, która wybuchła, kiedy okazało się, że Apple spowalnia iPhone’y ze zdegradowanymi akumulatorami, nie informując o tym użytkowników. Decyzja ta była brzemienna w skutkach (nie obyło się bez pozwów), dlatego producent zdecydował się dodać wskaźnik kondycji baterii oraz możliwość wyłączenia systemowej funkcji, która ograniczała wydajność, aby wydłużyć czas pracy na pojedynczym ładowaniu.

Niektóre smartfony z Androidem oferują już tę funkcję

Trzeba tu jednak zaznaczyć, że mowa o „czystym Androidzie”, który – jak zostało wspomniane – oferuje mniej funkcji niż Android wzbogacony nakładkami producentów. Jak bowiem zauważa serwis SamMobile, posiadacze wybranych smartfonów i tabletów Samsunga mogą już sprawdzić status baterii w Ustawieniach.

Funkcja ta nie jest jednak dostępna na wszystkich modelach, ale status baterii można sprawdzić również za pośrednictwem aplikacji Samsung Members, dostępnej w Sklepie Google Play i Galaxy Store. Ponadto Samsung, w przeciwieństwie do Apple, nie podaje procentowej pojemności akumulatora (względem pierwotnej).

Wypada również wspomnieć, że w Sklepie Google Play dostępnych jest wiele aplikacji firm trzecich, które pozwalają sprawdzić stan baterii na urządzeniach z Androidem. Ja od lat korzystam z AccuBattery, która szacuje pojemność akumulatora, analizując sesje ładowania. O ile jednak wcześniej nie miałem do niej zastrzeżeń, o tyle odkąd posiadam OPPO Reno 6 Pro 5G zauważyłem, że program nie jest w stanie poprawnie oszacować pojemności baterii – pokazuje mniej niż połowę oryginalnej.

Podejrzewam, że może to wynikać z faktu, iż model ten ma dwukomorowy akumulator – OPPO od dawna stosuje to rozwiązanie, aby móc zaimplementować wsparcie dla kilkudziesięciowatowego ładowania przewodowego. Niestety, ColorOS nie oferuje funkcji sprawdzenia kondycji baterii, ale jeśli Google doda ją do Androida, to wtedy trafi ona również do wszystkich nakładek na Androida.

Exit mobile version