iPhone 17 vs Samsung Galaxy S25
iPhone 17 vs Samsung Galaxy S25 - fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Samsung ogarnął to już dawno, a Apple dalej nie może. I jeszcze długo to się nie zmieni

Z uwagi na skalę działalności Apple zawsze będzie porównywane do Samsunga (i na odwrót). W tym przypadku wciąż jest 1:0 dla Koreańczyków i jeszcze długo to się nie zmieni. Kiedy jednak w końcu nastąpi, klienci pobiegną do sklepów.

„iPhone. który jest cały ekranem” jeszcze długo nie powstanie

Pierwsze informacje, że Apple chce stworzyć smartfon, który „cały będzie ekranem”, pojawiły się już wiele lat temu. W praktyce oznaczać to miało iPhone’a z wyświetlaczem pozbawionym jakichkolwiek otworów. Jego premiera właśnie jednak odsunęła się w czasie.

Jeden z informatorów z Chin, często dostarczający przedpremierowe informacje na temat nowych urządzeń, twierdzi, że Apple nie osiąga znaczących postępów w obszarze podekranowych technologii (o umieszczeniu Face ID pod wyświetlaczem mówiło się już w kontekście iPhone’a 16 Pro). W związku z tym wysoce prawdopodobny jest scenariusz, że Dynamiczna Wyspa prędko nie zniknie z iPhone’ów.

Jest jednak też dobra wiadomość – z czasem jej rozmiar ma się zmniejszać, podobnie jak notcha, który – patrząc z perspektywy czasu – w iPhone X, czyli pierwszym modelu z takim wycięciem w ekranie, był gigantyczny.

W przeszłości pojawiły się też informacje, że iPhone 18 Pro będzie miał otwór tylko na aparat, ponieważ elementy odpowiedzialne za Face ID znajdą się za taflą wyświetlacza (w lewym górnym rogu). Mając na uwadze nowe doniesienia, nie wiadomo, czy ostatecznie tak się stanie.

Konkurencja już dawno zdołała umieścić aparat za ekranem, w tym również Samsung w Galaxy Z Fold 3, Galaxy Z Fold 4, Galaxy Z Fold 5 i Galaxy Z Fold 6. Koreańczycy nigdy nie zdecydowali się na to jednak w „klasycznych” smartfonach, ponieważ rozwiązanie to negatywnie wpływa na jakość zdjęć (którą, najwyraźniej, można było wybaczyć w Foldach, choć w Galaxy Z Fold 7 zastosowano już aparat w otworze w wewnętrznym ekranie).

Apple nie zrobi tego, dopóki nie będzie pewne, że podekranowy aparat zapewni takie same efekty jak umieszczony w otworze w wyświetlaczu. To standardowa praktyka w przypadku tej firmy – wykorzystuje rozwiązania dopiero wtedy, gdy dojrzeją, a nie od razu, kiedy tylko staną się dostępne (co pokaże też przykład składanego iPhone’a).

Szybciej niż podekranowy aparat w iPhone pojawi się nowa Siri

9 czerwca 2026 roku rozpocznie się konferencja WWDC 2026, w trakcie której zaprezentowane zostaną nowe systemy operacyjne Apple, w tym iOS 27, jednak jej największą gwiazdą najprawdopodobniej będzie nowa Siri, zasilana modelami Gemini, ponieważ Apple podpisało umowę z Google na dostęp do nich (w związku z tym jest możliwe, że Siri w końcu przemówi po polsku w 2026 roku).

Według Bloomberga Apple testuje osobną aplikację dla Siri na iPhone’y, iPady i komputery Mac z historią czatów i możliwością ich przypięcia oraz nową funkcję „Ask Siri”. Asystentka ma otrzymać również „świeży wygląd”, a korzystanie z niej przypominać konwersację z chatbotami pokroju Gemini czy ChatGPT.

Bloomberg twierdzi, że odświeżona Siri będzie mogła „lepiej kontrolować” funkcje iPhone’ów i komputerów Mac oraz korzystać z danych osobowych, takich jak wiadomości, notatki i e-maile, aby realizować polecenia użytkowników. Ponadto ma być w stanie wykonywać działania w aplikacjach i przeszukiwać zasoby internetu.

Zastępca redaktor naczelnej Tabletowo.pl