Choć od jego premiery dzieli nas jeszcze wiele miesięcy, Samsung Galaxy S27 Ultra z wyjątkowo wysoką częstotliwością pojawia się w medialnych doniesieniach. Garścią informacji na jego temat podzielił się ostatnio Anthony (@TheGalox_), przedstawiając wizję naprawdę interesującego flagowca.
Samsung Galaxy S27 Ultra zrobi duży krok naprzód
Najważniejszą zmianą generacyjną, którą potwierdza informator, jest to, że Samsung Galaxy S27 Ultra otrzyma krzemowo-węglowy akumulator o pojemności 5700 mAh. Można by powiedzieć, że to już najwyższy czas, ponieważ wszystkie Ultry koreańskiego producenta od 2020 roku aż po tegoroczny Samsung Galaxy S26 Ultra dysponowały ogniwem o pojemności 5000 mAh, podczas gdy konkurencja sięga już po zdecydowanie większe baterie.
Według informatora prawdziwe są również pogłoski, że Samsung Galaxy S27 Ultra będzie mieć z przodu aparat o rozdzielczości 16 Mpix (a nie 12 Mpix jak poprzednik). Nie odniósł się on jednak to plotek, jakoby jego sercem miał być kwadratowy (a nie prostokątny) sensor – niczym w serii iPhone 17, umożliwiającej dzięki temu robienie zdjęć portretowych i krajobrazowych w równie wysokiej rozdzielczości, a bez konieczności fizycznego obracania urządzenia.
Niedawno pojawiły się też informacje, że Samsung Galaxy S27 Ultra będzie mieć tylko trzy aparaty z tyłu. Temu z kolei Anthony zaprzecza. Twierdzi, że flagowiec zostanie wyposażony w główny sensor o rozdzielczości 200 Mpix oraz trzy o rozdzielczości 50 Mpix: połączone z obiektywem ultraszerokokątnym i dwoma teleobiektywami (jeden zaoferuje 5-krotny zoom optyczny, a drugi sięgnie jeszcze dalej). Co więcej, komplet ma zostać ulokowany na prostokątnej wyspie, która całkowicie odmieni wygląd topowych urządzeń producenta z Korei Południowej.

Kwestia drugiego teleobiektywu w rzeczywistości pozostaje jednak nierozstrzygnięta, jako że inny informator o dobrej renomie (Ice Universe) utrzymuje – w kontrze do Anthony’ego – że elementu tego zabraknie w nowym flagowcu Samsunga.
Co jeszcze zaoferuje smartfon Samsung Galaxy S27 Ultra?
W środku zainstalowany ma zostać flagowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro – i to raczej nikogo nie zaskoczy. Towarzyszyć ma mu 12 lub 16 GB RAM, jednak nie wiadomo, w jakiej wersji. Zaledwie kilka dni temu bowiem w sieci pojawiły się doniesienia, że (ze względu na ich olbrzymie koszty) Samsung Galaxy S27 Ultra nie zostanie wyposażony w najszybsze formaty pamięci: tak LPDDR6, jak i UFS 5.0. Zamiast tego producent może pozostać przy modułach LPDDR5X i UFS 4.0 – jak u poprzednika.
Z tegorocznym modelem przyszłoroczny będzie także dzielić wyświetlacz. Ponownie ma to być 6,9-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 1440p. W modelu Samsung Galaxy S27 Ultra nie zabraknie też technologii Privacy Display, która zadebiutowała u poprzednika i zapewnia prywatność, uniemożliwiając odczytanie treści ekranu, gdy patrzy się na niego z boku. Co więcej, tym razem ma trafić ona nie tylko do Ultry, ale do całej serii.
Oficjalnej prezentacji smartfona Samsung Galaxy S27 Ultra, jak i pozostałych modeli z tej serii, spodziewamy się na początku 2027 roku, najprawdopodobniej w lutym.






