Bardzo długo w ofercie Apple nie było tak opłacalnego smartfona. Mimo to nie cieszy się on należytą popularnością. Osoby, które go teraz nie kupią, potem mogą żałować.
iPhone 17 traci na popularności. Aż trudno uwierzyć
Kiedy Apple 9 września 2025 roku zaprezentowało model iPhone 17, wiadomo było, że odniesie sukces, ponieważ to pierwszy smartfon firmy z Cupertino, o którym można powiedzieć, że jest naprawdę opłacalny. Szczególnie w Polsce, gdzie cena zaczynała się od 3999 złotych za wersję 256 GB, podczas gdy iPhone 16 256 GB kosztował 4499 złotych.
Nic dziwnego, że iPhone 17 długo sprzedawał się jak ciepłe bułeczki, ale 10 miesięcy po premierze najwyraźniej nie ma już na niego takiego popytu jak wcześniej, ponieważ – jak przekazał jeden z informatorów z Chin – Apple zredukowało planowany wolumen produkcji tego modelu o 15% z uwagi na zmniejszenie swoich oczekiwań wobec jego sprzedaży.
Z jednej strony to zrozumiałe, że iPhone 17 cieszy się mniejszą popularnością niż w pierwszych miesiącach po premierze, ponieważ to naturalna kolej rzeczy. Z drugiej jednak powinno być inaczej, gdy na horyzoncie są podwyżki cen iPhone’ów. Klienci nie powinni zatem zwlekać z zakupem.
Szczególnie że iPhone 18 zadebiutuje dopiero wiosną 2027 roku, aczkolwiek być może nie każdy jest tego świadomy i niektórzy czekają na (zwyczajową) premierę we wrześniu 2026 roku, mimo że nowy model nie przyniesie znaczących zmian.
iPhone 17 to bardzo udany smartfon, który dostanie nowe funkcje Apple Intelligence i Siri AI (w Polsce, jeśli już, z opóźnieniem) i dlatego klienci nie powinni rezygnować z jego zakupu już teraz. Za kilka miesięcy będzie bowiem droższy i w związku z tym mniej opłacalny.
iPhone 17 256 GB
Ciekawiej niż iPhone 18 zapowiadają się iPhone 18 Pro i 18 Pro Max
O ile największą nowością w iPhonie 18 prawdopodobnie będzie 9 GB RAM (tak, 9 GB) i procesor Apple A20, o tyle wstrzymywanie się z zakupem nowego iPhone’a do września może być uzasadnione, jeśli ktoś myśli o przesiadce na najnowszego iPhone’a Pro.
iPhone 18 Pro ma bowiem przynieść istotne nowości, na czele ze zmienną przysłoną w aparacie i mniejszą Dynamiczną Wyspą oraz łącznością 5G przez satelitę. Co jednak ciekawe, Apple ma wykorzystać dwa rodzaje modemów komórkowych – Qualcomma (w USA z uwagi na obsługę mmWave 5G) i własny Apple C2 (w innych krajach).
Ponadto iPhone 18 Pro i 18 Pro Max mają być wyposażone w akumulatory o większych pojemnościach:
- iPhone 18 Pro – 4056 mAh w UE i 4288 mAh w USA,
- iPhone 18 Pro Max – 5235 mAh w UE i 5425 mAh w USA.
W obu przypadkach jest to więcej niż w poprzedniej generacji:
- iPhone 17 Pro – 3998 mAh w UE i 4252 mAh w USA,
- iPhone 17 Pro Max – 4823 mAh w UE i 5088 w USA.
Różnica wynika z faktu, że w Stanach Zjednoczonych Apple sprzedaje smartfony bez slotu na fizyczną kartę SIM, dzięki czemu może zastosować akumulator o większej pojemności. W przeszłości mówiło się, że począwszy od serii iPhone 18 wszystkie smartfony Apple sprzedawane w Europie będą miały wyłącznie eSIM, ale najwyraźniej to nie nastąpi.






