Los zdecydował, że obecność OnePlusa na europejskim rynku będzie z czasem wygasać. Ci, którzy już teraz tęsknią za tym producentem, nie powinni rozpaczać – wkrótce jedna z zyskujących na popularności firm powinna go zastąpić.
Co dotychczas oferował Nothing?
Gdyby spojrzeć na ww. firmę wyłącznie pod kątem głównej marki, to można ją było kojarzyć przede wszystkim z oferowania nietuzinkowych smartfonów oraz urządzeń audio. W tym roku mogliście przeczytać u nas m.in. recenzję nausznego modelu Headphone (a), dokanałowego zestawu Ear (3a) i średniopółkowego duetu telefonów Phone (4a) oraz Phone (4a Pro).
W przypadku submarki CMF, ta może pochwalić się również obecnością w ofercie smartwatchy. Jednym z ostatnich produktów tego typu jest CMF Watch 3 Pro. Jest to o tyle ciekawe, że brand jest pozycjonowany niżej niż sam Nothing. Można zatem stwierdzić, że założyciel firmy, Carl Pei, nie stawiał opracowania flagowego zegarka jako priorytet.

Nothing będzie miał swój smartwatch
Jak ulał pasuje tutaj powiedzenie „co się odwlecze, to nie uciecze”. Jest bowiem duża szansa na to, że po latach obecności na rynku i zbierania doświadczenia za pomocą budżetowych inteligentnych zegarków, Nothing jest gotowy wkroczyć na rynek droższych urządzeń ubieranych.
Jak podaje informator Yogesh Brar, pierwszy smartwatch Nothing powstaje i można powiedzieć, że jest już niemal na ukończeniu. Debiut urządzenia planowany jest bowiem na wrzesień 2026 roku. Sprzęt ma zachować DNA firmy, a jego cena oscylować ma w okolicach 300 dolarów (~1140 złotych). Brar podaje również, że smartwatch pojawi się na wybranych rynkach.
Stworzenie zegarka z wyższej półki przybliżyłoby Nothing do przejęcia pałeczki po OnePlusie, u którego w ofercie najwyżej pozycjonowanym modelem był Watch 3. Warunkiem do spełnienia jest oczywiście to, żeby niezapowiedziany oficjalnie smartwatch zaoferował solidną specyfikację. Do pełnego wejścia w buty znikającej marki jest jednak jeszcze daleka droga. Aby tego dokonać, Nothing musiałby – podobnie jak OnePlus – zaprezentować m.in. tablet pokroju OnePlus Pad 3 czy składany smartfon, taki jak OnePlus Open.
Nothing nigdzie się nie wybiera
Warto również w tym miejscu wspomnieć, o plotkach jakie pojawiły się w związku z sytuacją firmy. Według jednego z serwisów Nothing miał zdecydować się na opuszczenie 12 lub więcej globalnych rynków i podzielić poniekąd los OnePlusa, o którym dowiedzieliśmy się w lipcu 2026 roku, że odpuszcza ekspansję w Europie i USA.
Współzałożyciel firmy, Akis Evangelidis, nazwał ten tekst „fake newsem” i ogłosił, że firma jest wyłącznie w trakcie reorganizacji zespołów. Ma to pomóc przygotować się na wejście w kolejną fazę wzrostu. W wyniku konsolidacji pojedynczych krajów w huby skupione na danym regionie przedsiębiorstwo będzie mogło operować wydajniej – niestety wiązało się to ze zwolnieniami połowy pracowników w Chinach i 40% w Londynie związanych z działem R&D.
W związku z faktem, że serwis publikujący artykuł nie otrzymał bezpośredniej odpowiedzi od Nothing i nie zaprzeczył on wersji przedstawionej w tekście, autor podtrzymuje swoją wersję wydarzeń.




