Huawei logo
Huawei logo (fot. Pexels)

Stany Zjednoczone nałożyły kolejne sankcje na Huawei!

Wiele osób miało nadzieję, że nowy prezydent USA, Joe Biden, „ułaskawi” Huawei i producent będzie miał swobodny dostęp do amerykańskich produktów oraz technologii. Mimo pierwszych sygnałów zwiastujących zmianę polityki względem chińskiego giganta, Stany Zjednoczone nie zboczyły z kursu. Co więcej, właśnie nałożyły kolejne sankcje na szereg firm z Chin!

Pod przewodnictwem Donalda Trumpa Stany Zjednoczone skutecznie utrudniły Huawei prowadzenie działalności. Pomimo trudności, chiński gigant radzi sobie zaskakująco dobrze, lepiej niż moglibyśmy się spodziewać – w końcu pierwsze sankcje zostały nałożone na niego już w maju 2019 roku. Widać jednak ich skutki – firma na dobre zniknęła z TOP 5 największych producentów smartfonów na świecie, a na dodatek ostatnio przyznała, że data rynkowego debiutu serii Huawei P50 wciąż nie została ustalona właśnie z uwagi na brzemienne w skutkach decyzje Amerykanów.

Reklama

Huawei pokazał, jak będzie wyglądał Huawei P50! Jak Wam się podoba? Niestety, data premiery nie jest znana – nadal nie została ustalona przez producenta z wiadomych względów…

Posted by Tabletowo.pl on Wednesday, June 2, 2021

Amerykańskie sankcje są bardzo dotkliwe

Przez nałożone przez Stany Zjednoczone sankcje Huawei nie ma dostępu do Usług Mobilnych Google, więc nie może korzystać z usług amerykańskiego giganta i instalować jego aplikacji na swoich urządzeniach z Androidem (prawdopodobnie dlatego zdecydowano się przejść na własny system operacyjny HarmonyOS).

To jednak mniejszy problem w porównaniu do tego, że przez nałożone przez USA sankcje Chińczycy jednocześnie nie mogą wykorzystywać amerykańskich technologii przy produkcji własnych półprzewodników (co skutkuje przede wszystkim brakami modemów 5G do procesorów), a także nie mogą kupować produktów, przy produkcji których zostały wykorzystane amerykańskie technologie.

Huawei logo

Co prawda teoretycznie wszystkie firmy mogą wnioskować o specjalne pozwolenia na współpracę z Huawei, lecz Amerykanie nie są specjalnie skorzy, aby je wydawać – udało się je uzyskać jedynie nielicznym, podczas gdy w kolejce czekała długa kolejka chętnych. To skutecznie załamało łańcuchy dostaw niezbędnych podzespołów do urządzeń mobilnych producenta.

Stany Zjednoczone nałożyły kolejne sankcje na Huawei!

Wydawało się, że Stany Zjednoczone skutecznie ograniczyły możliwości produkcyjne Huawei. Na dodatek ostatnio pojawiły się informacje, że wcale nie zamierzają zmienić swojej polityki o 180°, dlatego Chińczycy zapowiedzieli większe skupienie się na oprogramowaniu, które również może przynieść im ogromne przychody (co pokazały wyniki finansowe polskiego oddziału za 2020 rok).

Czy jednak Stany Zjednoczone mogły jeszcze mocniej uderzyć w Huawei? Okazuje się, że tak. Reuters donosi bowiem, że prezydent Joe Biden podpisał dekret, który zakazuje inwestowania amerykańskim podmiotom w około 59 chińskich firm, które (rzekomo) mają powiązania z sektorami technologii obronnych lub inwigilacji.

Huawei P40 Lite E / fot. Kacper Żarski
Huawei P40 Lite E (fot. Kacper Żarski / Tabletowo.pl)

Jak powiedział Joe Biden, w ten sposób Stany Zjednoczone chcą zablokować wspieranie chińskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego, a także wojskowych, wywiadowczych i programów badawczo-rozwojowych w zakresie bezpieczeństwa. Na liście objętych nowymi sankcjami, oprócz Huawei, znalazły się też m.in. China Telecom, Hikvision i SMIC, które miało przyczynić się do wzmocnienia narodowego sektora chipów.

Dekret zacznie obowiązywać od 2 sierpnia 2021 roku i od tego dnia inwestorzy będą mieli 365 dni, aby zbyć wszystkie akcje w objętych sankcjami przedsiębiorstwach. Jeżeli tego nie zrobią, później będą musieli uzyskać specjalnie pozwolenia od amerykańskiej administracji.

W tym miejscu warto przypomnieć, że niedawno Xiaomi zostało uznane za Komunistyczną Chińską Firmę Wojskową, ale ostatecznie Stany Zjednoczone zdecydowały się ją wykreślić z listy. Czy podobnie będzie również w przypadku Huawei? Szanse oczywiście są, ale biorąc pod uwagę to, jak bardzo USA są „cięte” na tego giganta, raczej marne.