Prawdopodobnie zbliża się premiera Samsunga Galaxy A27. Ten niedrogi smartfon otrzyma kilka usprawnień – w tym lepszy aparat do selfie.
Co zaoferuje Samsung Galaxy A27?
Pod koniec marca odbyła się premiera Galaxy A37 i Galaxy A57. Samsung odświeżył swoje modele ze średniej półki, których poprzednie generacje trafiły na listę najczęściej kupowanych smartfonów u operatorów w 2025 roku. Warto zauważyć, że na tej liście znalazł się również Samsung Galaxy A26 i on także doczeka się tegorocznego następcy.
Najpewniej Samsung Galaxy A27 nie przyniesie ogromnych nowości względem starszego modelu, ale podobno na pokładzie nie zabraknie kilku wartych odnotowania zmian. Użytkownicy będą mogli korzystać z ulepszonego aparatu – z przodu znajdzie się oczko 12 Mpix zamiast dotychczasowego aparatu 13 Mpix. Nowy czujnik ma być większy i zapewni lepszą jakość zdjęć i filmów.
W przypadku filmów pojawi się możliwość nagrywania wideo w rozdzielczości 4K przy zachowaniu 30 kl./s, co powinno być zauważalną poprawą w porównaniu do rozdzielczości Full HD w Galaxy A26. Dowiedzieliśmy się jeszcze, że główny aparat ma mieć 50 Mpix z opcją nagrywania wideo w 4K i 30 kl./s, a tuż obok znajdzie się aparat ultraszerokokątny 8 Mpix i aparat makro o 2 Mpix.

Samsung Galaxy A27 zyska więcej mocy
Poprzednik, czyli Galaxy A26, był wyposażony w układ Exynos 1380. Galaxy A27 natomiast– jeśli potwierdzą się najnowsze doniesienia – otrzyma procesor Snapdragon 6 Gen 3, który wcześniej znalazł się we wnętrzu Galaxy A36. Należy więc oczekiwać nieco wyższej wydajności oraz – miejmy nadzieję – też lepszego zarządzania energią.
Do tego dojdzie akumulator o pojemności 5000 mAh, który będzie można ładować z mocą 25 W lub 45 W. Nie należy wykluczać ewentualnych udoskonaleń związanych z ekranem, ale też nie jest to pewny scenariusz. Całość powinna działać pod kontrolą Androida 16 (One UI 8.5) z obietnicą sześciu głównych aktualizacji systemu operacyjnego.
Galaxy A26 w polskich sklepach pojawił się w cenie 1249 złotych. Z kolei nowy model może pozostać przy podobnej cenie lub – wzorem Galaxy A37 i Galaxy A57 – będzie trochę droższy. Obawiam się, że bardziej realna jest ta druga opcja.





