tablet Poco Pad C1
Poco Pad C1 (fot. Xiaomi)

Nowy tablet Xiaomi ujrzał światło dzienne. Gdzieś go już widziałem

Firma Xiaomi wprowadziła do globalnej oferty nowy tablet w obrębie swojej gamingowej submarki. Nie jest to jednak sprzęt dla graczy, a raczej solidna propozycja dla osób poszukujących mobilnego urządzenia do podstawowych zastosowań. Zresztą, na dobrą sprawę trudno nazwać Poco Pad C1 faktycznie nowym modelem.

Poco Pad C1 wygląda na całkiem fajny tablet Xiaomi do podstawowych zadań

Wystarczył mi rzut oka na specyfikację, jaką cechuje się tablet Poco Pad C1, by szybko uświadomić sobie, że znam już tę konfigurację. Dokładnie takimi samymi parametrami charakteryzuje się bowiem Redmi Pad 2 9.7, zaprezentowany pod koniec kwietnia 2026 roku (będący z kolei bliźniakiem modelu Redmi Pad 2 SE, który w Chinach zadebiutował jeszcze tydzień wcześniej).

Jaka to specyfikacja? Poco Pad C1 został wyposażony w 9,7-calowy wyświetlacz IPS o częstotliwości odświeżania 120 Hz, proporcjach 16:10 i rozdzielczości 2048×1280 pikseli oraz jasności sięgającej 600 nitów. Taka przekątna sprawia, że powinno to być całkiem poręczne urządzenie. Wymiary wynoszą 226,5 × 148 × 7,4 mm, a waga to 406 g. Jedynie konstrukcja ma minimalnie inny design niż wspomniane wyżej modele z logo Redmi.

tablet Poco Pad C1
Poco Pad C1 (fot. Xiaomi)

Sercem tego tabletu jest procesor Qualcomm Snapdragon 6s 4G Gen 2, z którym współpracuje maksymalnie 6 GB RAM typu LPDDR4X oraz 64 lub 128 GB pamięci masowej typu UFS 2.2. W środku znalazło się też miejsce na akumulator o pojemności 7600 mAh, obsługujący ładowanie z mocą maksymalnie 18 W. Do tego dochodzą moduły Wi-Fi 5 i Bluetooth 5.0, głośniki stereo z Hi-Res Audio i dwa aparaty (8 Mpix z tyłu i 5 Mpix z przodu), a całość uzupełnia system HyperOS 3.

Cena pozostaje nieznana

Jak na razie firma Xiaomi nie zdradziła, ile będzie kosztować Poco Pad C1, ale można się domyślać, że będzie to ten sam poziom, co w przypadku modelu Redmi Pad 2 9.7, wycenianego na równowartość 570-770 złotych.

Bez odpowiedzi pozostaje również kwestia ewentualnej premiery w naszym kraju.