Kierowcy muszą pożegnać się z Asystentem Google w Android Auto. Rozwiązanie jest właśnie globalnie zastępowane przez Gemini. Google pochwaliło się też udostępnieniem funkcji Personal Intelligence, która ma dodatkowo ulepszyć obsługę głosową. Z kolei przeglądarka internetowa Google Chrome zyskała mocniejsze zabezpieczenia.
Gemini w Android Auto już globalnie
W 2024 roku mogliśmy przeczytać o planach wprowadzenia Gemini do Android Auto. Wówczas były to wzmianki odkryte w kodzie, bowiem Google taki zamiar oficjalnie ogłosiło w 2025 roku. Oczywiście od zapowiedzi do wdrożenia minęło jeszcze trochę czasu i dopiero w kwietniu 2026 roku coraz więcej kierowców zaczęło zgłaszać dostępność Gemini.
Natomiast teraz Google we wpisie na oficjalnym blogu poinformowało, że Gemini jest już dostępne globalnie. Dotyczy to zarówno Android Auto, jak i samochodów z usługami Google. Wypada tutaj wspomnieć, że pod koniec września 2026 roku Asystent Google zaczął znikać ze smartfonów, a Google postanowiło narzucić użytkownikom Gemini. Nie dziwi więc, że zmiany dotknęły też oprogramowanie dla kierowców.
Personal Intelligence w Android Auto
Firma ogłosiła również rozbudowę Gemini w Android Auto o Personal Intelligence. Mamy do czynienia z rozszerzeniem możliwości wyszukiwania informacji o bardziej szczegółowe dane – na przykład z Gmaila, Kalendarza Google, Zdjęć Google, Map Google czy YouTube. Pod uwagę mogą być też wzięte spersonalizowane treści z wyszukiwarki Google.

Gemini może więc udzielać odpowiedzi z uwzględnieniem konkretnych informacji o użytkowniku. To wszystko w trakcie naturalnej rozmowy, bez odrywania rąk od kierownicy. Funkcja jest już udostępniana, ale początkowo z wyłączeniem Europejskiego Obszaru Gospodarczego, czyli też Polski.
Przeglądarka Google Chrome stała sie bezpieczniejsza
Google pochwaliło się nowościami związanymi z trybem Enhanced Protection w Google Chrome. Według zapewnień ma on zagwarantować użytkownikom 10-krotnie większą ochronę przed phishingiem, socjotechniką, nadużyciami powiadomień i innymi oszustwami w porównaniu z podstawową ochroną.
Chrome będzie teraz ostrzegać użytkowników o podejrzanych witrynach na dwa sposoby. W przypadku możliwego ryzyka wyrządzenia szkody stosowna informacja pojawi się tuż przy pasku adresu na komputerach lub w formie zwykłego komunikatu na urządzeniach mobilnych. Natomiast, gdy stronie internetowej zostanie przypisane wysokie ryzyko, to wyświetli się „czerwone ostrzeżenie” na prawie całym ekranie.


Firma wykorzystuje też modele Gemini, aby jeszcze skuteczniej wykrywać różnego typu oszustwa, w tym fałszywe programy antywirusowe czy fałszywe komunikaty związane z aktualizacjami przeglądarki. Zadaniem modelu jest ocena zawartości strony, przeanalizowanie kluczowych wskaźników, takich jak reprezentowana marka, intencja strony i wskaźnik prawdopodobieństwa oszustwa.

Google skupiło się również na walce z socjotechniką ClickFix, która polega na odpowiednim manipulowaniu użytkownikiem, aby ten własnoręcznie skopiował i wykonał złośliwy kod na swoim komputerze. W założeniach, po skopiowaniu potencjalnego skryptu ClickFix, nowość w Enhanced Protection ma usunąć wrażliwe dane ze schowka i w ten sposób oczyszczony skrypt przesłać do analizy. W razie wykrycia zagrożenia w Chrome pojawi się ostrzeżenie.

Należy dodać, że silniejszą ochronę, czyli Enhanced Protection, można włączyć w ustawieniach Google Chrome. Należy przejść zakładki Prywatność i bezpieczeństwo, a następnie do Bezpieczeństwo. Funkcja dostępna jest w sekcji Bezpieczne przeglądanie.





