Tzw. RAMmageddon doprowadza do absurdalnych sytuacji. Jeden z producentów wprowadził na rynek smartfon, który teoretycznie jest nowy, ale faktycznie nie jest, a mimo to ma dużo wyższą cenę niż oryginał, który… wciąż jest dostępny.
Nie-nowy smartfon OnePlus Turbo 6Vs
Na początku stycznia 2026 roku zadebiutował smartfon OnePlus Turbo 6 i OnePlus Turbo 6V. Po niemalże roku od premiery do oferty dołączył model OnePlus Turbo 6Vs, który – pomimo nowej nazwy rynkowej – jest bratem bliźniakiem wersji bez litery „s”.
Jeden i drugi ma bowiem identyczny numer modelu – PLY110, a także specyfikację techniczną, która obejmuje m.in. procesor Qualcomm Snapdragon 7s Gen 4 oraz 12 GB RAM LPDDR4X i 256 GB pamięci wbudowanej typu UFS 3.1, a także akumulator o pojemności 9000 mAh, obsługujący ładowanie przewodowe o mocy 80 W i zwrotne ładowanie przewodowe o mocy 27 W (funkcja powerbanku).


Ponadto smartfon OnePlus Turbo 6Vs (tak samo jak OnePlus Turbo 6V) ma ekran AMOLED o przekątnej 6,78 cala i rozdzielczości 2772×1272 piksele z odświeżaniem 144 Hz i 16 Mpix aparat na przodzie oraz 50 Mpix aparat na tyle, któremu towarzyszy 2 Mpix aparat z matrycą monochromatyczną.
Warto też wspomnieć, że smartfon OnePlus Turbo 6Vs chwali się odpornością na pył i wodę, zgodnie z kryteriami klas IP66, IP68, IP69 i IP69K oraz tak samo jak „oryginał” pracuje pod kontrolą systemu Android 16 z nakładką ColorOS 16, mimo że Oppo rozpoczęło już udostępnianie systemu Android 17 z ColorOS 17.
Smartfon OnePlus Turbo 6Vs jest o ponad 30% droższy niż OnePlus Turbo 6V
Mimo że (nie) nowy smartfon OnePlus Turbo 6Vs jest pod względem specyfikacji technicznej identyczny jak OnePlus Turbo 6V, kosztuje znacznie więcej – za jedyną dostępną konfigurację 12/256 GB chiński producent życzy sobie 3699 juanów (równowartość około 2190 złotych).
Sytuacja ta jest tym bardziej absurdalna, że smartfon OnePlus Turbo 6V wciąż jest dostępny, i to znacznie taniej, bo jeszcze przez niecałe 4 godziny można kupić go za 1999 juanów (~1180 złotych), a aktualna cena regularna to 2799 juanów (~1655 złotych). Tutaj warto zauważyć, że w momencie premiery wynosiła ona 2099 juanów.
Jedyną nowością – oprócz litery „s” w nazwie i absurdalnej ceny – jest pomarańczowa obudowa, ale to zdecydowanie za mało, żeby uznać smartfon OnePlus Turbo 6Vs za sensowny. Trudno zrozumieć, dlaczego producent zdecydował się wprowadzić go na rynek, zamiast po prostu znowu podnieść cenę oryginału.







