OnePlus Watch Lite
OnePlus Watch Lite (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Ten producent chce wypełnić lukę po OnePlusie

Los zdecydował, że obecność OnePlusa na europejskim rynku będzie z czasem wygasać. Ci, którzy już teraz tęsknią za tym producentem, nie powinni rozpaczać – wkrótce jedna z zyskujących na popularności firm powinna go zastąpić.

Co dotychczas oferował Nothing?

Gdyby spojrzeć na ww. firmę wyłącznie pod kątem głównej marki, to można ją było kojarzyć przede wszystkim z oferowania nietuzinkowych smartfonów oraz urządzeń audio. W tym roku mogliście przeczytać u nas m.in. recenzję nausznego modelu Headphone (a), dokanałowego zestawu Ear (3a) i średniopółkowego duetu telefonów Phone (4a) oraz Phone (4a Pro).

W przypadku submarki CMF, ta może pochwalić się również obecnością w ofercie smartwatchy. Jednym z ostatnich produktów tego typu jest CMF Watch 3 Pro. Jest to o tyle ciekawe, że brand jest pozycjonowany niżej niż sam Nothing. Można zatem stwierdzić, że założyciel firmy, Carl Pei, nie stawiał opracowania flagowego zegarka jako priorytet.

CMF Watch 3 Pro (fot. Piotr Bukański | Tabletowo.pl)

Nothing będzie miał swój smartwatch

Jak ulał pasuje tutaj powiedzenie „co się odwlecze, to nie uciecze”. Jest bowiem duża szansa na to, że po latach obecności na rynku i zbierania doświadczenia za pomocą budżetowych inteligentnych zegarków, Nothing jest gotowy wkroczyć na rynek droższych urządzeń ubieranych.

Jak podaje informator Yogesh Brar, pierwszy smartwatch Nothing powstaje i można powiedzieć, że jest już niemal na ukończeniu. Debiut urządzenia planowany jest bowiem na wrzesień 2026 roku. Sprzęt ma zachować DNA firmy, a jego cena oscylować ma w okolicach 300 dolarów (~1140 złotych). Brar podaje również, że smartwatch pojawi się na wybranych rynkach.

Stworzenie zegarka z wyższej półki przybliżyłoby Nothing do przejęcia pałeczki po OnePlusie, u którego w ofercie najwyżej pozycjonowanym modelem był Watch 3. Warunkiem do spełnienia jest oczywiście to, żeby niezapowiedziany oficjalnie smartwatch zaoferował solidną specyfikację. Do pełnego wejścia w buty znikającej marki jest jednak jeszcze daleka droga. Aby tego dokonać, Nothing musiałby – podobnie jak OnePlus – zaprezentować m.in. tablet pokroju OnePlus Pad 3 czy składany smartfon, taki jak OnePlus Open.

Nothing nigdzie się nie wybiera

Warto również w tym miejscu wspomnieć, o plotkach jakie pojawiły się w związku z sytuacją firmy. Według jednego z serwisów Nothing miał zdecydować się na opuszczenie 12 lub więcej globalnych rynków i podzielić poniekąd los OnePlusa, o którym dowiedzieliśmy się w lipcu 2026 roku, że odpuszcza ekspansję w Europie i USA.

Współzałożyciel firmy, Akis Evangelidis, nazwał ten tekst „fake newsem” i ogłosił, że firma jest wyłącznie w trakcie reorganizacji zespołów. Ma to pomóc przygotować się na wejście w kolejną fazę wzrostu. W wyniku konsolidacji pojedynczych krajów w huby skupione na danym regionie przedsiębiorstwo będzie mogło operować wydajniej – niestety wiązało się to ze zwolnieniami połowy pracowników w Chinach i 40% w Londynie związanych z działem R&D.

W związku z faktem, że serwis publikujący artykuł nie otrzymał bezpośredniej odpowiedzi od Nothing i nie zaprzeczył on wersji przedstawionej w tekście, autor podtrzymuje swoją wersję wydarzeń.