Ostatnie lata przyniosły wiele obaw o to, że AI mogłaby nie tylko wyręczyć ludzi, ale przede wszystkim zastąpić ich w pracy. Wygląda na to, że te opinie mogły być zbyt pochopne, bo Google i Microsoft przedstawiły teraz własną, nieco inną wizję.
AI jest przyszłością, ale ludzi nie zastąpi – Google przedstawiło swoje nowe plany
Sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej użyteczna i „mądrzejsza”. Wiele osób korzysta z niej na co dzień nie tylko w pracy, ale również podczas odkrywania nowych dziedzin. Jedną z wiodących firm rozwijających własne AI oraz nowoczesne narzędzia oparte na tej technologii jest Google – i mowa tutaj nie tylko o Gemini czy generatorach obrazów, ale też np. NotebookLM, czyli potężnym notatniku, analizującym udostępniane materiały i generującym profesjonalne, różnorodne pliki.
Jednak AI nie jest użyteczna wyłącznie w pracy, gdyż może znacznie ułatwiać przyswajanie wiedzy i naukę. Już w marcu 2026 roku wspominaliśmy, że ChatGPT nauczył się nowych sztuczek, dzięki którym może pomóc w zrozumieniu tematów i pojęć z matematyki i innych nauk ścisłych. W ślad za OpenAI poszło również Google i wprowadziło możliwość generowania interaktywnych symulacji, mających pomóc w zrozumieniu trudniejszych pojęć.
Teraz głos w sprawie AI w kontekście nauki zabrał Ben Gomes – główny technolog Google ds. uczenia się i zrównoważonego rozwoju – który przeprowadził rozmowę z japońskim profesorem i rektorem Uniwersytetu Tokijskiego na temat sztucznej inteligencji w edukacji.
Badacze podkreślili, że prawdziwa nauka wymaga stawiania sobie wyzwań, zmagania się z trudnościami i ćwiczenia zdolności predykcyjnych mózgu. Zadawanie więc pytań AI nie jest prawdziwą nauką, gdyż jest to narzędzie mające wzmacniać ciekawość.

Podczas wykładu dla studentów podkreślono, że sztuczna inteligencja zdecydowanie nie zastąpi nauczycieli, a ich obecność będzie ważniejsza niż kiedykolwiek. AI może jednak wspomóc uczących i zaoszczędzić czas, aby ci mogli skupić się na relacji z uczniami i lepiej zaangażować się w prowadzone zajęcia. Z badań z listopada 2025 roku wynika, że sztuczna inteligencja może oszczędzić nauczycielowi nawet 10 godzin tygodniowo.
Google twierdzi także, że sztuczna inteligencja jako korepetytor ma wzbogacać proces edukacyjny. Poprzez współpracę technologicznego giganta z Uniwersytetem Tokijskim i tamtejszymi studentami firma chce ocenić skuteczność wykorzystania AI podczas uczenia się oraz znaleźć kolejne metody i ulepszenia, aby jeszcze bardziej uprościć przyswajanie wiedzy.
AI jednak nie zastąpi pracowników biurowych? Szef Microsoftu tłumaczy (się)
Nie tylko Ben Gomes z Google uważa, że sztuczna inteligencja nie zastąpi ludzi. Podobne zdanie ma również Mustafa Suleyman – szef Microsoftu ds. sztucznej inteligencji. Według niego AI będzie odpowiedzialna za zautomatyzowanie zadań, ale nie obejmie stanowisk biurowych.
Warto wspomnieć, że jeszcze w lutym 2026 roku ten sam przedstawiciel Microsoftu twierdził, że technologia zastąpi pracowników biurowych za 12 do 18 miesięcy. Teraz podczas rozmowy z The Verge w ramach programu Decoder wyjaśnił, iż jego wcześniejsze słowa były odniesieniem tylko do indywidualnych czynności wykonywanych przez ludzi przy biurku. Dodał też, że należy rozróżniać pojęcie zadania i pracy.





