Xiaomi 15T Pro - fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Xiaomi planuje atak na średnią półkę. Jeden element przykuwa uwagę

Tak jak w przypadku głównej serii Xiaomi, tak też tutaj Szesnastek nie będzie. Lada moment na rynku powinny zadebiutować smartfony Redmi Note 17 i Redmi Note 17 Pro, a tipster Smart Pikachu podzielił się nieoficjalnymi informacjami na temat ich specyfikacji. Widać duży krok naprzód, szczególnie w temacie akumulatorów.

Jaki będzie smartfon Redmi Note 17? Nieoficjalna specyfikacja w sieci

Z doniesień wynika, że Redmi Note 17 będzie jednym z pierwszych smartfonów z procesorem Qualcomm Snapdragon 6 Gen 5 przedstawionym w maju 2026 roku (nie pierwszym, bo na rynku zdążył już zadebiutować Honor X80 Pro Max). To plasujący się w dolnych rejonach średniej półki chipset bazujący na litografii 4 nm, oferujący częstotliwość taktowania do 2,6 GHz i kompatybilny ze współczesnymi standardami łączności bezprzewodowej (na czele z 5G, Wi-Fi 7 i Bluetooth 6.0).

W środku znajdzie się też miejsce na akumulator o pojemności 9000 mAh, co stanowi obietnicę bardzo długiego czasu pracy (choć Redmi Note 15 Pro 5G pokazał, że w przypadku tej marki duże liczby nie zawsze przekładają się na świetne wyniki w rzeczywistości). Specyfikację uzupełniają: główny aparat o rozdzielczości 50 Mpix, płaski wyświetlacz o rozdzielczości 1,5K i wodoszczelność (w nieznanej klasie).

Xiaomi wypuści też Redmi Note 17 Pro

Nieco później na rynku zadebiutować ma smartfon Redmi Note 17 Pro, oferujący nieco więcej na wielu polach. Również ma mieć płaski wyświetlacz o rozdzielczości 1,5K i wodoszczelną konstrukcję, ale jego sercem będzie osiągający lepsze wyniki procesor MediaTek Dimensity 7500 (o podobnych parametrach technicznych, co Snapdragon 6 Gen 5), akumulator cechować ma się pojemnością aż 10000 mAh, a aparat – rozdzielczością 200 Mpix.

Kiedy premiera Redmi Note 17 i Redmi Note 17 Pro?

Nieoficjalne informacje wskazują na to, że Redmi Note 17 zostanie zaprezentowany w lipcu, a Redmi Note 17 Pro kilka tygodni później. Trzeba przy tym pamiętać, że mowa jest o premierze w Chinach – oba smartfony najpewniej trafią też do Polski, choć istnieje duże ryzyko, że ich specyfikacja będzie nieco inna (szczególnie w kontekście akumulatorów).