(fot. Sony)

Sony na poważnie wchodzi w segment aut elektrycznych

Telewizory, aparaty, PlayStation, a niebawem również samochody? Niewykluczone, że oferta Sony wkrótce poszerzy się o auta elektryczne. Japońska firma może więc stać się konkurencją m.in. dla Chryslera, który właśnie ogłosił, że zamierza dołączyć do producentów samochodów elektrycznych.

Reklama

Motoryzacyjna rewolucja Sony

Rynek motoryzacyjny w przyszłej dekadzie będzie znacząco różnił się od obecnego. Ma on bowiem należeć przede wszystkim do samochodów elektrycznych, mających zastąpić spalinowe modele. Ponadto może pojawić się na nim wielu nowych graczy, w tym także firm obecnie znanych głównie ze sprzedaży elektroniki użytkowej.

Wśród kandydatów na nowe firmy wymienia się chociażby Sony. Japończycy obecnie swoje przychody opierają głównie na znacznie mniejszych produktach, które mieszczą się w kieszeni lub mogą zostać postawione w salonie. Japońska korporacja, podczas trwających targów CES 2022, pochwaliła się swoimi samochodami.

Zanim przejdziemy do zaprezentowanych aut elektrycznych, należy wspomnieć o ważniejszym wydarzeniu, czyli powołaniu do życia Sony Mobility. Nowa spółka, będącą częścią japońskiej przedsiębiorstwa, ma skupiać się na samochodach elektrycznych i zbadać możliwości wejścia na rynek EV. Ten ruch wyraźnie sugeruje, że plany Japończyków dotyczące motoryzacji są naprawdę poważne.

Sony Vision
(fot. Sony)

Należy tutaj zaznaczyć, że nie otrzymaliśmy wyraźniej informacji o rozpoczęciu sprzedaży własnych samochodów, aczkolwiek taki scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny. Z drugiej strony owszem, Sony Mobility będzie rozwijać technologię dla rynku motoryzacyjnego, ale z zamiarem sprzedania opracowanych rozwiązań dużym producentom samochodów. Wielu z nich, ze względu na zbliżającą się elektromobilną rewolucję, może być bowiem zainteresowanych akumulatorami, nowymi rodzajami napędów czy oprogramowaniem.

Japończycy pochwalili się również dwoma koncepcyjnymi elektrykami. Pierwszy z nich, obecnie znany pod nazwą Vision-S 01, został pokazany już wcześniej, a co więcej – zdążył trafić na publiczne drogi w celu przeprowadzenia testów. Drugi, czyli Vision-S 02, idealnie wpisuje się w obecne trendy, bowiem to SUV z napędem w pełni elektrycznym.

Producent deklaruje, że Vision-S 01 i Vision-S 02 naszpikowane są najnowszą technologią. Na ich pokładach zastosowano m.in. bogaty zestaw czujników i LIDAR-ów, łączność 5G, funkcję aktualizacji OTA, a także spory ekran na desce rozdzielczej, który może posłużyć do wyświetlania filmów czy nawet uruchamiania gier z PlayStation za pomocą zdalnego dostępu do konsoli znajdującej się w domu.

Chrysler nie zamierza odpaść z wyścigu

Zapomnijmy na chwilę o Tesli. Z czym kojarzy się amerykańska motoryzacja? Oczywiście, że z muscle carami, dużymi pickupami i silnikami V8 o pojemności nie mniejszej niż 5 litrów. To jednak powoli zaczyna się zmieniać. Dodge planuje iść w kierunku elektryków, Ford już odnosi na tym polu sukcesy, a Chrysler swoją przyszłość widzi w elektromobilności i właśnie przedstawił koncepcyjny model Airflow.

Chrysler Airflow Concept reprezentuje przyszły kierunek marki Chrysler, dając wgląd w dynamiczny design, zaawansowane technologie i bezproblemową łączność, które będą charakteryzować w pełni elektryczne portfolio, do jakiego zamierzamy dotrzeć do 2028 roku.Chris Feuell, dyrektor generalny Chrysler

Model Airflow wyposażony jest w dwa silniki elektryczne, każdy mający nieznacznie ponad 200 KM, a cała moc przenoszona jest na wszystkie cztery koła. Szacowany zasięg ma wynosić od 560 do około 640 km na jednym ładowaniu. Wśród ważniejszych cech należy wymienić jeszcze pięć ekranów wewnątrz, a także możliwość jazdy autonomicznej 3. poziomu.

Wersja produkcyjna ma zadebiutować w 2025 roku. Trudno obecnie stwierdzić, w jak dużym stopniu będzie różnić się od przedstawionego konceptu.