fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Smartfon Samsung Galaxy S27 Ultra ma przynieść wyczekiwaną zmianę

Mimo że smartfon Samsung Galaxy S26 Ultra jeszcze nie zadebiutował, już pojawiły się obiecujące informacje o jego następcy. Mogą one skłonić wiele osób do wstrzymania się z zakupem topowego flagowca producenta z Korei Południowej.

Smartfon Samsung Galaxy S27 Ultra ma przynieść wyczekiwaną zmianę

Samsung (niestety) nie jest producentem, który decyduje się wprowadzać znaczące zmiany w każdej kolejnej generacji swoich flagowych smartfonów. W związku z tym mówi się, że „odgrzewa kotleta”, ponieważ nowe modele nie przynoszą wyczekiwanej ilości nowości. Powoduje to też, że wiele osób zwleka z wymianą dotychczasowej „Ultry” na najnowszą, gdyż liczba modyfikacji jest dla nich zbyt mała, aby uznały to za uzasadnione.

smartfon samsung galaxy s25 ultra fot. jakub kordasiński tabletowo.pl
Samsung Galaxy S25 Ultra (fot. Jakub Kordasiński | Tabletowo.pl)

Smartfon Samsung Galaxy S26 Ultra również nie przyniesie wielkich zmian sprzętowych w obszarze aparatu. Ponownie na tyle pojawi się 200 Mpix aparat główny, 50 Mpix aparat z obiektywem ultraszerokokątnym, 50 Mpix teleobiektyw z 5x zoomem optycznym i 10 Mpix teleobiektyw z 3x zoomem optycznym.

W przeszłości mówiło się jednak, że ten ostatni ma otrzymać 12 Mpix matrycę, ale Koreańczycy wykorzystają efektywnie jedynie 10 Mpix. Ponadto przecieki wskazują na zmianę wartości przysłony na jaśniejszą w obiektywie głównym i teleobiektywie, aczkolwiek na dziś nie znamy konkretnych wartości. Dla przypomnienia, tak to wygląda w Galaxy S25 Ultra:

  • główny 200 Mpix – f/1.7,
  • ultraszerokokątny 50 Mpix – f/1.9,
  • teleobiektyw 50 Mpix (5x zoom optyczny) – f/3.4,
  • teleobiektyw 10 Mpix (3x zoom optyczny) – f/2.4.

Niedawno pojawiły się również informacje, że w Galaxy S26 Ultra Samsung wykorzysta „ulepszone soczewki i technologię ich pokrywania” oraz umożliwi korzystanie z dwóch nowych funkcji – pierwsza pozwoli wybrać intensywność wygładzania filmu (średnią lub wysoką), a druga umożliwi ustawienie prędkości i czułości autofokusu.

I choć ww. zmiany mogą pozytywnie wpłynąć na jakość rejestrowanych zdjęć i filmów, to wciąż może to być za mało dla niektórych klientów. Niewykluczone, że smartfon Samsung Galaxy S27 Ultra już ich usatysfakcjonuje, gdyż – jak twierdzi jeden z renomowanych informatorów, Ice Universe, producent zamontuje w nim nowy aparat główny, nowy aparat ultraszerokokątny i nowy aparat na przodzie. „Nietknięte” mają pozostać jedynie teleobiektywy.

Ponadto Ice Universe przekazał, że przysłona ma zostać jeszcze bardziej zwiększona.

Smartfon Samsung Galaxy S27 Ultra zapowiada się więc obiecująco, ale…

Należy mieć jednak na uwadze, że są to bardzo wczesne informacje i na tę chwilę nie można mieć 100% pewności, że przywoływane zmiany faktycznie zostaną wprowadzone. Przypadek pamięci i ich cen pokazał, że sytuacja potrafi zmieniać się z dnia na dzień i każdy producent musi się dostosować w czasie rzeczywistym, w związku z czym niektóre plany mogą wziąć w łeb.

Według obserwatorów branży sytuacja na rynku pamięci nie poprawi się w 2026 roku. Nie wykluczają oni nawet, że nie stanie się to też w 2027 roku. Z tego powodu faktycznie wdrożenie tak istotnych zmian w kolejnym flagowcu producenta z Korei Południowej może być wyzwaniem – jeśli Koreańczycy „nie zepną” tego finansowo, ostatecznie mogą zdecydować się na mniejszą liczbę modyfikacji lub w bardzo pesymistycznym scenariuszu nawet je odroczyć.

Żeby jednak nie kończyć tak pesymistycznie, przypomnę, że seria Galaxy S26 podobno nie będzie droższa od linii Galaxy S25, choć nie na wszystkich rynkach – firma podobno planuje podwyżki o równowartości 30-60 dolarów w Korei Południowej. Wpływ na to mają nie tylko rosnące ceny pamięci, ale też wahania kursu wona południowokoreańskiego.

Niestety, równocześnie podobno nie będzie możliwości kupienia w przedsprzedaży wersji z dwukrotnie większą ilością pamięci wbudowanej w cenie wersji z dwa razy mniejszą pamięcią – ta promocja rzekomo nie zostanie powtórzona w 2026 roku, właśnie przez szybko rosnące ceny pamięci.