Jeden z najnowszych flagowych smartfonów Samsunga jest dostępny w cenie niższej o nawet pół tysiąca względem sugerowanej przez producenta. To kusząca propozycja, ale czy warto go kupić?
Flagowy smartfon Samsung Galaxy S26 taniej o nawet 500 złotych
Samsung Galaxy S26 został zaprezentowany 25 lutego 2026 roku i Kasia słusznie uznała, że z cenami to kogoś po…ło, ponieważ cenę wersji z 256 GB pamięci wbudowanej ustalono na 4499 złotych, a wariantu z 512 GB pamięci wewnętrznej na 5399 złotych.
Aktualnie można jednak kupić ten model w obu konfiguracjach taniej, a dokładniej wersję 256 GB za 3999 złotych i wariant 512 GB za 4899 złotych. Jest tylko jeden (na szczęście dla Was niewielki) „haczyk” – smartfon Samsung Galaxy S26 w podanych wyżej cenach kupicie wyłącznie w sieci T-Mobile.

Nie musicie jednak dobierać abonamentu – możecie kupić sam smartfon, bez umowy. W innych sklepach wersja 256 GB jest sprzedawana za 4499 złotych, a wariant 512 GB za 4949 złotych. W pierwszym przypadku to więcej o 500 złotych, a w drugim o 150 złotych.
Czy warto kupić Samsunga Galaxy S26, czy bardziej opłaca się wziąć Samsunga Galaxy S25?
Samsung Galaxy S26 z 256 GB pamięci za 3999 złotych to na pewno atrakcyjna propozycja, bowiem to przede wszystkim taniej o 500 złotych, a do tego o 200 złotych mniej niż za Samsunga Galaxy S25 256 GB w dniu premiery oraz niewiele więcej, niż trzeba obecnie zapłacić za iPhone 17 256 GB, który jest teraz dostępny za 3799 złotych (jest on uważany za bezpośredniego, mocnego konkurenta).
Tak się jednak składa, że Samsung Galaxy S25 z 256 GB pamięci wbudowanej jest dziś sprzedawany już za 3199 złotych, więc wiele osób może zastanawiać się, czy kupić nowszy, czy jednak starszy model.
Samsung Galaxy S25 256 GB
To faktycznie zagwozdka, bowiem Samsung Galaxy S26 i Samsung Galaxy S25 są – pod względem specyfikacji technicznej – bardzo podobne do siebie. Na korzyść tego pierwszego przemawia przede wszystkim akumulator o większej pojemności – 4300 mAh (vs 4000 mAh) oraz dłuższe o rok wsparcie.
Samsung Galaxy S26 ma też nieco większy wyświetlacz (6,3 cala vs 6,2 cala), co może zostać uznane zarówno za zaletę, jak i wadę. Różnicą jest również procesor – najnowszy flagowiec producenta z Korei Południowej (sprzedawany w Polsce) ma SoC Exynos 2600 (2 nm), a starszy układ Qualcomm Snapdragon 8 Elite (3 nm).
Przewagą Samsunga Galaxy S26 jest także szerszy kąt widzenia w aparacie przednim (23 mm vs 26 mm) oraz funkcja blokady horyzontu, która zapewnia wręcz niewiarygodne efekty.
Są to argumenty, które przemawiają za dołożeniem 800 złotych do nowszego modelu, ale każdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w jego przypadku warto to zrobić – czy ulepszenia i dłuższe wsparcie nie są dla niego warte takiej dopłaty.
W tym przypadku nie trzeba natomiast zastanawiać się
T-Mobile obniżyło jednak nie tylko ceny Samsunga Galaxy S26, ale też modeli Xiaomi Redmi Note 15 Pro+ 5G i Realme 16 Pro 5G. Za ten pierwszy trzeba zapłacić 1699 złotych, zaś za drugi – 1399 złotych.
W obu przypadkach są to najniższe ceny w oficjalnej polskiej dystrybucji (odpowiednio o 100 i 400 złotych). Jeden i drugi smartfon można kupić także bez umowy (wyłącznie na raty), ale Realme 16 Pro 5G jest dostępny tylko w salonach operatora – nie kupicie go w sklepie internetowym operatora.





