Intel postanowił odmienić tańsze laptopy. Z zapowiedzi wynika, że będą one przypominać MacBooka Neo.
Intel rzuca wyzwanie Apple
W marcu 2026 roku zadebiutował MacBook Neo, który wywołał niemałe zamieszanie w branży. Stało się oczywiste, że można zrobić niedrogiego, smukłego i dobrze wykonanego laptopa, który oferuje wydajność wystarczającą dla większości osób. Szybko okazało się, że MacBook Neo sprzedaje się świetnie i – co nie powinno dziwić – zaczęliśmy słyszeć o potencjalnej konkurencji.
Wcześniej dowiedzieliśmy się, że przeciwnika dla nowego laptopa Apple szykuje Qualcomm w postaci procesora Snapdragon C. Natomiast teraz poznaliśmy nieco szczegółów na temat Project Firefly, czyli pomysłu Intela na laptopy, które w założeniach mają zapewnić zadowalającą wydajność i niezłą jakość wykonania, przy zachowaniu przyjemnej ceny.
Project Firefly zakłada nie tylko obniżenie cen laptopów, ale też udoskonalenie całego systemu opartego na procesorze. Wykorzystane zostaną układy Intel Core Series 3 (Wildcat Lake), a także części znane ze smartfonów i tabletów. Według Intela rynek telefonów charakteryzuje się większym wolumenem, tańszymi komponentami i krótszymi cyklami produkcyjnymi, pozwalającymi na sprawniejsze wprowadzenie świeższych technologii.




Celem Intela nie jest typowe tworzenie laptopów. Zamiast tego przedsięwzięcie zakłada dostarczenie referencyjnego laptopa, którego rozwiązania będą mogły zostać wykorzystane przez zainteresowanych partnerów. Pozwoli to firmom uniknąć kosztów wynikających z rozwoju autorskich technologii.
Czym mają charakteryzować się laptopy Project Firefly?
Przede wszystkim układy Wildcat Lake wykorzystują prostszą, tańszą i bardziej energooszczędną konstrukcję. Procesor składa się z dwóch wydajnych rdzeni i czterech nastawionych na oszczędzanie energii. Do tego dochodzi mniejsze NPU niż w droższych układach i dostosowany, zintegrowany układ graficzny.
Laptop referencyjny ma wszystkie ważne porty, czyli HDMI, USB-A, USB-C z Thunderbolt oraz gniazdo audio 3,5 mm. We wnętrzu siedzi SoC Intela z dwoma układami pamięci pochodzącymi ze smartfonów, a także specjalnie zaprojektowany system chłodzenia, zainspirowany rozwiązaniami znanymi z mniejszych urządzeń. To wszystko zamknięte jest w metalowej obudowie o grubości 12,9 mm.
Niewykluczone, że nie będziemy musieli długo czekać na pierwsze laptopy stworzone w ramach Project Firefly. Podobno platformą Wildcat Lake zainteresowanych jest wielu czołowych producentów komputerów, którzy pewnie chcą zbliżyć się do sukcesu MacBooka Neo.





