Znak Stop
Źródło: Mwabonje (Pexels.com)

Patostreamerzy mają powody do strachu – i bardzo dobrze. Ważna ustawa uchwalona

Możliwe, że wreszcie doczekamy się zakazu patostreamingu w Polsce. Sejm uchwalił kluczową ustawę.

Zakaz patostreamingu w Polsce coraz bliżej

Przeraża mnie nawet nie to, że patostreaming istnieje, ale jego popularność. Można odnieść wrażenie, że przedarł się do mainstreamu, szczególnie wśród młodszych użytkowników internetu. Największe kanały z tego typu treściami mają wyświetlenia idące w setki tysięcy, pseudosportowe walki przyciągają ogromne tłumy, a patocelebryci uważani są niemal za gwiazdy.

Dziwi mnie również, że duże platformy, które chwalą się wspieraniem różnych mniejszości, a więc też dbaniem o podstawowe prawa człowieka, pozwalają na umieszczanie patologicznych treści na swoich serwerach. Co gorsza, kanały, na których można znaleźć filmy z poniżaniem drugiego człowieka, wciąż istnieją i mają się dobrze. Przykładem niech będzie kanał związany z Krzysztofem Kononowiczem na YouTube, który w momencie swojej świetności przynosił ogromne zyski „opiekunom” białostockiego aktywisty.

Mam nadzieję, że ustawa o zakazie patostreamingu zrobi porządek z takimi kanałami, a także ze wszystkimi patotreściami w polskim internecie. Sejm uchwalił bowiem przepisy o karaniu osób, które w celu osiągnięcia korzyści majątkowych lub osobistych publicznie rozpowszechniają treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności. Dotyczy to znęcania się nad zwierzętami, zabicia zwierzęcia lub poniżającego traktowania innej osoby i – co ważne – nawet za jej zgodą.

Warto podkreślić, że za ustawą głosowali zarówno posłowie obecnej ekipy rządzącej, jak i też opozycji. Za przyjęciem było 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Jakie kary będą grozić za patostreaming?

Ustawa o zakazie patostreamingu obejmuje następujące czyny zabronione zagrożone karą więzienia na czas nie krótszy od pięciu lat:

  • umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy,
  • znęcanie się nad zwierzętami i głowonogami lub zabicie ich,
  • naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby,
  • działania dotyczące organizacji gier hazardowych.

Ponadto osoby, które w internecie rozpowszechniają treści przedstawiające dopuszczanie się czynu zabronionego wobec osoby małoletniej, mają podlegać karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Ustawa wskazuje, że przestępstwem nie są jednak czyny podjęte w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej lub w celu ochrony interesu publicznego.

Co dalej?

Teraz kluczowy będzie podpis prezydenta. Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji, uważa, że istnieje szansa na podpis w sierpniu.