Kończy się rok. Stwórzmy razem nasz idealny smartfon A.D. 2018 (ankieta) | Tabletowo.pl

Kończy się rok. Stwórzmy razem nasz idealny smartfon A.D. 2018 (ankieta)

Dołącz do dyskusji 0

Koniec roku to świetny czas na podsumowania. Byłoby dziwnie, gdyby na portalu technologicznym, jakim jest Tabletowo, nie pojawił się więc tekst, który w pewnym sensie podsumuje dokonania producentów, którzy każdego dnia walczą o nasze zaufanie i pieniądze. Nie zamierzam jednak ograniczać się do wygłaszania mądrych tez. W tym wpisie zamierzam oddać głos w Wasze ręce i razem, wspólnie stworzymy idealny smartfon A.D. 2018.

Jak zawsze subiektywny wstęp

Bardzo wierzę w ludzi. Mam takie wrażenie, że wiele firm technologicznych za bardzo skupia się na narzuceniu nam swojej wizji danego sprzętu, a za mało pyta nas o to, czego tak naprawdę oczekiwalibyśmy po wybranym smartfonie. Naturalnie, są też chlubne wyjątki, jednak trend raczej polega na tym, żeby przekonać nas do czyjejś wizji, idei. W tym wpisie nie będziemy rozwodzić się nad omawianiem już zaprezentowanych technologii. Wymyśliłem sobie jego schemat nieco inaczej.

Wybrałem garść ważnych elementów, które składają się na udany smartfon. Naturalnie, jako że jest to podsumowanie całego roku, z zachowaniem co ważniejszych innowacji, które przewinęły się przez rynek. Żeby nie przesadzić z tabelkami, dostaniecie też krótkie omówienie tekstowe tego, co działo się w wybranych kwestiach, jak chociażby na dynamicznie zmieniającym się rynku wyświetlaczy. Nie obiecam, że pojawi się tam każde rozwiązanie technologiczne, które cieszyło się dużą popularnością w 2018 roku, jednak dokładałem starań, aby lista była jak najpełniejsza.

No i wreszcie, do akcji wchodzicie Wy – najlepsi Czytelnicy, jakich mogłem sobie wymarzyć :) Wskazujemy swoje typy, kulturalnie rozmawiamy w komentarzach i wymieniamy się poglądami w merytorycznej dyskusji. Przynajmniej taki jest plan. Tabletowo to serwis o bardzo dużym zasięgu. Kto wie, może jacyś pracownicy firm działających na rynku smartfonów przejrzą wyniki i choćby zastanowią się nad nimi, planując swoje urządzenia na kolejny rok? Sam nie do końca w to wierzę, jednak – jak pisałem wcześniej – naprawdę, bardzo wierzę w ludzi. Zaczynajmy.

Obudowa

Fot: Tabletowo.pl

W zasadzie nie zmieniło się zbyt wiele, jeśli mowa o tworzywach. Flagowce stale i niezmiennie bazują na metalu oraz szkle, choć za sprawą Pocophone F1 do gry wrócił też niedoceniany plastik. Przyznam szczerze, że Poco F1 zaskoczył mnie w tym ujęciu naprawdę pozytywnie. Szkło, jak to szkło, umożliwia ładowanie indukcyjne, ale się palcuje. Metalowa obudowa może i jest nieco bardziej wytrzymała, lecz przytoczone wcześniej ładowanie bezprzewodowe raczej odpada. Co wybierzecie?

Bateria

2018 rok zdaje się być wielkim come back’iem akumulatorów o relatywnie dużej pojemności. Producenci przestali bać się zwiększania pojemności ogniw i wreszcie, powoli zbliżamy się do 4000 mAh. Jeszcze trochę brakuje, jednak kierunek jest wart pochwały. W kończącym się roku na nowo powrócił wątek baterii wykonanych z grafenu. Wiemy, że prace już się rozpoczęły, a pierwsze tego typu akumulatory powinniśmy zobaczyć już w 2019 roku.

Wyświetlacz

Fot: Tabletowo.pl

To chyba ten element, który zmienia się najbardziej dynamicznie. Ani się obejrzałem, jak płynnie przeszliśmy z zagiętych ekranów krawędziowych przez notcha, aż po panele z dziurką czy łezką, którą szeroko rozpowszechnił zwłaszcza OnePlus 6T. Okazało się też, że Huawei i Sony zapałały miłością do zagiętych wyświetlaczy, co jeszcze przed rokiem wydawało się być zupełnie nie do pomyślenia.

Zmienia się też format ekranu. Z 16:9 przeskoczyliśmy do 18/19:9, a nadchodząca Xperia XZ4 rzekomo zamierza zaatakować formatem zbliżonym do 21:9. No i – co raczej nie dziwi – panele powoli, acz systematycznie, rosną. W związku z tym, że temat wyświetlacza zdaje się być bardzo szeroki, pozwolę sobie zamieścić kilka ankiet, które dość precyzyjnie wyczerpują temat Waszego idealnego ekranu.

System operacyjny

Xiaomi Mi A2 Android Pie (fot. Tabletowo.pl)

Na placu boju pozostał w zasadzie Android i iOS. Jeśli ktoś miał nadzieję na wielki come back Windowsa, to wydaje się, że pora o tym zapomnieć. Nie oznacza to jednak, że różni producenci nie szukają alternatyw. Kończący się rok to ciekawa deklaracja Huawei, jakoby producent już pracował nad własnym systemem operacyjnym. Coraz śmielej przypomina też o sobie Fuchsia, która ma szansę połączyć ChromeOS z Androidem, wnosząc jednocześnie sporo ciekawych nowości.

Po raz kolejny przekonaliśmy się o tym, że fragmentacja Androida to problem, z którym gigant z Moutain View nie radzi sobie najlepiej. Warto jednak docenić rosnącą popularność Android One oraz Android GO, co – przynajmniej w teorii – może znacząco skrócić politykę aktualizacji. W końcówce roku z wysokiego „C” zaskoczył nas Samsung, który dość niespodziewanie pokazał zupełnie nową nakładkę systemową One UI. Co ważne, posiadacze Galaxy S9 już teraz mogą się nią cieszyć. Wystarczy, że dołączą do programu beta testów.

RAM

Oj, dziwny to był czas. Nawet na rynku flagowców nie ma pełnej zgody między tym, ile RAM powinien mieć flagowy produkt. Sony oraz Google to reprezentanci dość konserwatywnego grona, które stawia na 4 GB, podczas gdy zdecydowana większość rynkowych rywali dotarła już do sześciu, a nawet i ośmiu gigabajtów. Wiele wskazuje na to, że tendencja wzrostowa będzie się utrzymywać. Ostatecznie na rynku mamy już kilka urządzeń, które oferują 10 GB, a nawet i 12 GB RAM.

Miejsce na dane użytkownika

Fot: Tabletowo.pl

64 GB, to jak 32 GB przed rokiem. Naprawdę, jeśli gdzieś widać spory progres, to właśnie tutaj. Smartfony ze 128 GB czy nawet 256 GB nie dziwią już nikogo. Samsung poszedł o krok dalej i zaproponował Galaxy Note 9, który oferuje aż pół terabajta pamięci na dane. Warto odnotować, że nawet Apple sukcesywnie zwiększa ilość miejsca na pliki użytkownika. W tym elemencie widać wiele podobieństw, które wykraczają ponad szeroko rozumiane różnice między tymi dwoma ekosystemami.

Jeśli już doszukiwać się różnic, to te można odnaleźć w zastosowaniu modułu microSD. OnePlus czy Xiaomi to firmy, które z natury, od długiego czasu unikają wsparcia dla tego nośnika. Z drugiej strony barykady wymieniłbym choćby Sony, Samsunga czy HTC, które dają użytkownikowi nieco więcej pola do popisu. A jeśli do tego dodamy, że coraz to więcej kart SD potrafi przetwarzać dane z naprawdę imponującą prędkością, to robi się jeszcze ciekawiej. I – jak na ironię – jeszcze bardziej niezrozumiale.

Nagłośnienie

Kiedyś można było liczyć na stereofonię oraz port słuchawkowy. Nawet jeśli nie było stereofonii, to wsparcie dla jacka 3,5 mm znajdowało się w zasadzie w pakiecie. Niestety, ale w 2018 roku trochę się tutaj pozmieniało. O ile stereofonia wraca na salony, o tyle nawet tak konserwatywne w kwestii portu słuchawkowego marki, jak OnePlus czy Sony, wycięły ten moduł w pień. Z większych firm na placu boju ostał się chyba tylko i wyłącznie Samsung, który rzekomo także rozważa pożegnanie wysłużonego modułu audio.

Aparat

Fot: Samsung

Nie ma już śladu po wojnie na wartość przesłony. F/1.8 można odnaleźć nawet w średniakach, które kosztują ~1000 złotych. Obecnie linia frontu przebiega na gruncie liczby matryc głównych. Działa wytoczył Huawei, a do przysłowiowego pieca swoje dorzucił Samsung Galaxy A9 oraz zapowiedziana na 2019 rok Nokia z penta-aparatem. Gdzieś z boku tej całej rywalizacji mamy OnePlusa, Sony czy Google, które świetnie pokazują, że podwójny, a nawet i pojedynczy moduł aparatu wystarcza aż nadto.

Łączność

Chińscy producenci już dawno zrozumieli, że nie ma co marzyć o rynku europejskim bez wsparcia dla naszych częstotliwości LTE. W zasadzie nie jestem w stanie wymienić urządzenia, które nie obsługiwałoby naszych pasm LTE. O ile na tym polu poszło dość gładko, o tyle wiele firm dopiero przekonuje się do NFC. I tak, świetny Xiaomi Mi A2 nie oferuje tego modułu, choć – dla kontrastu – tańsza Motorola One jak najbardziej ma ten moduł na wyposażeniu. W dobie zwyżkującej popularności płatności zbliżeniowych warto dokładnie przeglądać specyfikacje techniczne. Może nadchodzący rok przyniesie zmiany na lepsze?

Biometryka

2018 rok był rokiem technologii rozpoznawania twarzy użytkownika. Skaner w zasadzie nie doczekał się zbyt daleko idących modyfikacji, bo i sami producenci jakoś tak odpuścili sobie wpychanie tego modułu w wyświetlacz za wszelką cenę. Owszem, pojawiło się kilka ciekawych propozycji, jednak nie nazwałbym ich rewolucyjnymi. Trudno mi natomiast wskazać wielu wiodących producentów, którzy oparliby się zastosowaniu technologii rozpoznawania twarzy. Ciekawe, co w tym aspekcie przyniesie nowy rok.

Cena

fot: Pixabay

Oj, nie powiem, jest ból. Nie mam absolutnie najmniejszego problemu z tym, aby firmy z branży wyceniały nowości nawet i na trzy i pół tysiąca złotych, jednak wycena, która kręci się bliżej czterech, a nawet i pięciu tysięcy złotych, to już nieco mnie przerasta. Można było odnieść wrażenie, że właśnie cena przyczyniła się do obniżenia ilości zamówień produkcyjnych na iPhone’a XR, czyli „budżetowego iPhone’a”, który na pewno nie może uchodzić za smartfon o idealnej relacji wyceny do oferowanych możliwości.

Zasadnym wydaje się więc być pytanie o to, ile bylibyście w stanie zapłacić za urządzenie flagowe, średniopółkowe oraz low-enda, czyli smartfon z najniższej półki, od którego raczej nikt nie będzie wymagał cudów. Wydaje się, że ostatecznie to właśnie cena przekuwa się na podjęcie wiążącej decyzji zakupowej. Z tego też względu nie sposób było nie uwzględnić tej wartości i nie spróbować przedstawić jej w jak najszerszym ujęciu.

Wyróżnienia za wizjonerstwo

Branża usiłowała przekonać nas do siebie na wiele sposobów. Nie ma co się oszukiwać – lwią część show skradł dla siebie składany smartfon, nad którym prace zadeklarowało naprawdę wielu producentów. Na szczęście, nie była to jednak jedyna innowacja, którą wybrane firmy chciały nas przeciągnąć na swoją stronę. Co Was zachwyciło najbardziej? Może należycie do grona miłośników skanera zintegrowanego z wyświetlaczem? A może zachwyciło Was coś innego?

Najbardziej nietrafiona innowacja

Branża mobilna to nie tylko same sukcesy. To także i wpadki, które – w co bardzo chcę wierzyć – kształtują hart ducha i charakter producentów ;) Wiele firm o globalnej renomie na przestrzeni ostatnich lat zaliczyło jakąś mniejszą bądź większą wpadkę. Jeśli jakieś urządzenie czymś Was do siebie w 2018 roku nie przekonało, to wydaje mi się, że poniższa ankieta będzie świetnym miejscem ku temu, aby wylać swoją frustrację.

Bardzo krótkie podsumowanie

W tym miejscu kończymy. Ankieta potrwa do końca 2018 roku. Po tym czasie przyjrzę się jej na spokojnie, a następnie opublikuję dla Was podsumowanie w formie przyjaznych dla oka tabeli. Spodziewajcie się odpowiedniej publikacji w pierwszych dniach stycznia. Raz jeszcze zachęcam Was do kulturalnej dyskusji w komentarzach. Internet to świetne medium, które daje nam możliwość zabrania głosu w zasadzie na każdy temat. Byłoby miło, gdybyśmy licytowali się na argumenty, prawda?

Warto też w tym miejscu przypomnieć Wam o tym, że już kiedyś tworzyliśmy tego typu tekst. Postaram się odnieść do niego w podsumowaniu ankiety, żeby zobaczyć, jak bardzo zmieniły się wzorce oraz kluczowe cechy, na które zwracamy uwagę. Rynek ewoluuje, a my wraz z nim. Nie będę zdziwiony, jeśli w wielu elementach wyniki będą dość mocno różnić się względem ankiety sprzed pewnego czasu.

Kończąc, dziękuję za Wasz czas i raz jeszcze serdecznie zapraszam do dyskusji w komentarzach :)

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Przeczytaj następny wpis niżej
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona