Google ma plan, jak przekonać klientów do Androida XR, a także inteligentnych okularów. Ważna ma być m.in. prywatność.
To nie jest pierwsze podejście Google do okularów
Pod koniec 2024 roku został zaprezentowany Android XR, czyli system operacyjny dla urządzeń rzeczywistości rozszerzonej. Następnie, w 2025 roku, poznaliśmy Samsung Galaxy XR, czyli pierwszy zestaw rzeczywistości rozszerzonej, bazujący na systemie Android XR. Natomiast w najbliższej przyszłości zadebiutują nowe okulary z tym oprogramowaniem, a wśród nich model będący efektem współpracy Google i Samsunga.
Wypada przypomnieć, że firma z Mountain View ma już doświadczenie z inteligentnymi okularami – dawno temu pokazała urządzenie o nazwie Google Glass. Nie stało się ono hitem, ale pozwoliło zdobyć sporo nowego doświadczenia, a także Google wyciągnęło wnioski z ich wprowadzenia na rynek.
Juston Payne, szef zarządzania produktem XR w Google, w rozmowie z serwisem Tom’s Guide, która dotyczyła planów związanych z inteligentnymi okularami, wspomniał również o Google Glass. Według niego sama wizja była dobra, ale technologia nie była jeszcze gotowa na tego typu sprzęt. Ponadto okulary były zbyt nerdowskie, treści dostępnych na okulary było za mało, a brak AI w obecnej formie ograniczał wszechstronność urządzenia.

Ludzie w inteligentnych okularach muszą czuć się komfortowo
Okulary AI, jeśli mają odnieść sukces, powinny więc być dopracowane pod względem sprzętu, oprogramowania i sztucznej inteligencji. To jednak nie wystarczy, bowiem dodatkowo – jak zauważa Juston Payne – użytkownicy muszą czuć się w nich komfortowo, a prywatność jest tego częścią. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, to ludzie okularów na założą.
W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu prywatności, Google postanowiło opracować kilka rozwiązań. Przede wszystkim skupiono się na diodzie LED, której zadaniem jest informowanie innych osób o tym, że okulary rejestrują obraz. Należy spodziewać się, że w razie przypadkowego uszkodzenia lub celowego wyłączenia diody LED, nagrywanie zostanie całkowicie zablokowane.
Google nie chce, aby użytkownicy majstrowali przy okularach, aby w ten sposób obejść zabezpieczenia. Podobno firma ma sposoby, aby wykrywać ewentualne zmiany w sprzęcie i oprogramowaniu. Kluczowe mają być też odpowiednio zaprojektowane uprawnienia Androida – użytkownik nie może obawiać się, że okulary potajemnie rejestrują to, co widzi.
Dowiedzieliśmy się również, że dla Google dużym priorytetem jest wygląd – okulary AI muszą być jak zwykłe okulary i powinny podobać się możliwie najszerszej grupie osób. Nacisk położono też na obsługę za pomocą głosu, za co odpowiada Gemini. Zaletą – jak dodaje Juston Payne – jest to, że chatbot AI będzie znał użytkownika okularów, co pozwoli mu dostosowywać się do jego potrzeb. Ponadto oprogramowanie będzie dopasowywać się do wychwyconych wzorców i aktualnej sytuacji – np. do jazdy samochodem czy gotowania obiadu.
Google nie zamierza zastępować smartfonów z wykorzystaniem okularów AI. Mają one – przynajmniej na obecnym etapie – być uzupełnieniem i dodatkiem, który przykładowo zmniejszy liczbę sytuacji, w których trzeba sięgnąć do kieszeni. Warto jeszcze wspomnieć, że zaletą platformy Android AR ma być łatwe tworzenie aplikacji.
Wypada też dodać, że początkowo okulary z Android XR będą opierać się na obsłudze za pomocą dźwięku. Natomiast modele z pojedynczym i podwójnym ekranem pojawią się później, ale Google chce rozpocząć program testów jeszcze w tym roku.





