Google żegna aplikację Fitbit, która zostanie zastąpiona przez Google Health. Nowość ma stać się centralnym miejscem gromadzącym dane dotyczące zdrowia i samopoczucia. Nie zabraknie sztucznej inteligencji.
Google Health – nowa aplikacja skupiona na zdrowiu
Pod koniec kwietnia pojawiły się nieoficjalne informacje na temat Google Health – nowej marki i aplikacji szykowanej przez firmę z Mountain View. Natomiast dziś, po około dwóch tygodniach, nowe rozwiązanie zostało zaprezentowane. Warto zaznaczyć, że Google Health bazuje na aplikacji Fitbit i – co też należy wiedzieć – użytkownicy Fitbit nie będą musieli pobierać nowej apki, bowiem Google Health zostanie dostarczone w ramach aktualizacji.
W Google Health, oprócz funkcji znanych już z Fitbit, wprowadzono zestaw ulepszeń. Użytkownicy powinni docenić bardziej intuicyjny układ składający się z czterech zakładek – Dziś, Aktywność, Sen i Zdrowie. Dodatkowo panele u góry kart Dziś i Zdrowie można personalizować, aby zapewnić szybki dostęp do kluczowych informacji.
Aplikacja oferuje też więcej danych i trendów, a także pozwala na synchronizację, rejestrowanie i wyświetlanie informacji o aktywności, kondycji, śnie czy parametrach życiowych. Dotyczy to także dokumentacji medycznej, aczkolwiek początkowo z tej opcji skorzystają tylko mieszkańcy USA. Co więcej, dokumentację można w łatwy sposób udostępniać, a system – jak twierdzi Google – gwarantuje bezpieczeństwo danych.

Zaletą platformy Google Health jest też fakt, że współpracuje z wieloma popularnymi aplikacjami i urządzeniami. Znajdziemy w niej chociażby trasy z aplikacji Peloton lub posiłki z MyFitnessPal. Do tego dochodzi integracja za pośrednictwem Health Connect, Apple Health oraz interfejsów API Google Health.
Wypada jeszcze wspomnieć, że aplikacja umożliwia wspólne śledzenie liczby kroków i obciążenia kardio w gronie znajomych, co może być dla niektórych dodatkową motywacją. Ponadto zebrane statystyki można przesyłać do innych aplikacji i urządzeń.

Proces wdrażania aplikacji rozpocznie się 19 maja. Oczywiście będzie ją można pobrać ze sklepu, a osoby korzystające z Fitbit po prostu otrzymają aktualizację. Nie trzeba będzie podejmować żadnych dodatkowych kroków – wystarczy zaktualizować dotychczas używaną apkę.

Google Health Coach – dbanie o zdrowie z pomocą AI
W 2025 roku Google zaprezentowało trenera personalnego w aplikacji Fitbit, który wykorzystuje zebrane dane, aby przy pomocy sztucznej inteligencji udzielać użytkownikowi porad. Nie zniknie on z aplikacji i doczeka się zestawu usprawnień. Poprawiony asystent AI, nazwany Google Health Coach, jest bowiem ważną częścią Google Health.
Rozwiązanie, oprócz już wcześniej dostępnych opcji (m.in. Zapytaj trenera), zapewni zestaw nowych pomysłów. Podpowiedzi mają być jeszcze lepiej dopasowane do indywidualnych potrzeb i stylu życia, a pod uwagę wzięta zostanie nawet lokalizacja czy pogoda. Google podkreśla, że cele mogą być aktualizowane w czasie rzeczywistym – system płynnie dopasowuje się do codzienności, zamiast narzucać sztywne schematy.

Google Health Coach zyskał dynamiczne treningi z czytelnymi wizualizacjami i instrukcjami. Z kolei nowy, bardziej prosty układ, ma ułatwić rejestrowanie ćwiczeń krok po kroku. Ponadto dane można wprowadzać za pomocą głosu, obrazów lub dokumentów – np. złożone treningi opisać poleceniami głosowymi, a zdjęcie tablicy z siłowni pozwala na automatyczną transkrypcję planu ćwiczeń.
AI można też wykorzystać do rejestrowania posiłków – wystarczy wykonać zdjęcie, aby otrzymać analizę wartości odżywczych. Narzędzie potrafi również interpretować przesłane pliki, w tym format PDF oraz dokumentację medyczną (tylko w USA).

Asystent Google Health Coach będzie udostępniany od 19 maja. Niestety, nie skorzystamy z niego za darmo. Jest on częścią subskrypcji Google Health Premium (dawniej Fitbit Premium) oraz trafi do planów Google AI Pro oraz Ultra.
W pierwszej kolejności zawita na urządzenia Fitbit oraz zegarki Pixel Watch, a z czasem ma wspierać też inny sprzęt.






