Mogłoby się wydawać, że opaska bez ekranu o ograniczonej funkcjonalności nie będzie droższa niż pełnoprawny smartband. Źle by się wydawało – przynajmniej w przypadku nadchodzącego modelu Garmin Cirqa.
Garmin Cirqa kolejną opaską bez ekranu?
Modę na monitory aktywności w formie opaski bez ekranu w dużej mierze wygenerowała linia Whoop, ale faktem jest też, że w ciągu ostatniego roku wielu znanych producentów zainteresowało się tą kategorią produktów.
W czerwcu 2025 roku zadebiutował model Amazfit Helio Strap, potem na początku września 2025 roku pojawił się Polar Loop, a pod koniec tego samego miesiąca do sklepów trafił budżetowy Rogbid Halo Band. Całkiem niedawno zaś, w maju 2026 roku, odbyła się prezentacja opaski Fitbit Air.
Teraz zanosi się na to, że swoje trzy grosze w temacie dorzuci firma Garmin. Urządzenie ma nazywać się Cirqa i opierać się na tej samej koncepcji, a zatem mieć formę materiałowego paska bez wyświetlacza i oferować całodobowy monitoring zdrowia oraz aktywności (w tym tętna, kroków, kalorii i snu).
Jest jeszcze wiele niewiadomych, ale już teraz cena Garmin Cirqa zdumiewa
Produkt nie został jeszcze oficjalnie zaprezentowany, ale jego karta pojawiła się w ofercie jednego z ukraińskich sklepów (Stylus Store). Dzięki temu wiemy, jak Garmin Cirqa ma wyglądać, że opaska będzie dostępna w dwóch rozmiarach (S/M i L/XL) oraz dwóch kolorach (czarny i szary), no i ile – podobno – będzie kosztować. To właśnie ta ostatnia informacja może budzić największe emocje.

W sklepie Stylus Store widnieje bowiem cena regularna w wysokości 22399 hrywien, co po obecnym kursie przekłada się na ~1850 złotych. Jeśli taka cena się potwierdzi, będzie to najdroższa tego typu opaska na rynku – pięć razy droższa niż Fitbit Air i Amazfit Helio Strap oraz ponad dwa razy droższa niż Polar Loop. To bardzo drogo, jak za urządzenie o tak ograniczonej funkcjonalności.





