Apple postanowiło wesprzeć Google. Celem jest wspólna walka z pomysłami UE dotyczącymi sztucznej inteligencji.
Apple dołącza do Google przeciwko Unii Europejskiej
Czołowi gracze technologiczni w Unii Europejskiej muszą dostosowywać się do Aktu o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act; DMA). Regulatorzy wymagają m.in. odpowiednich zmian w systemach operacyjnych, aplikacjach i usługach, aby w ten sposób zapewnić większą konkurencyjność.
Wspomniane zmiany są zarówno dobrze odbierane przez użytkowników, jak również pojawią się słowa krytyki wobec niektórych pomysłów. To jak najbardziej zrozumiałe – Unia Europejska ma przecież dobre i złe inicjatywy w różnych tematach.
Owszem, zazwyczaj firmy muszą wprowadzać określone zmiany, czego dobrym przykładem jest iOS 17.4 i wiele nowszych aktualizacji iPhone’ów. Zdarzają się jednak też sytuacje odwrotne – przykładowo Apple wygrało z Komisją Europejską w kwestii Apple Ads i Apple Maps.
Możemy więc założyć, że wynik najnowszego starcia nie jest przesądzony. Szczególnie, że po jednej stronie mamy Google i Apple. Amerykańscy giganci krytykują bowiem europejskich regulatorów za próbę zmuszania Google do udzielenia konkurencyjnym firmom z branży sztucznej inteligencji dostępu do swoich usług. W założeniach chatboty AI innych graczy miałyby zyskać zestaw takich samych możliwości, jakie ma Gemini na Androidzie.

Zagrożenie dla prywatności i bezpieczeństwa użytkowników
Google uważa, że propozycje UE mogą doprowadzić do pogorszenia poziomu prywatności i bezpieczeństwa Europejczyków. W końcu stosowane mechanizmy i zabezpieczenia nie będą mogły działać w skuteczny sposób, gdy konkurencyjne narzędzia AI zyskają dostęp do m.in. możliwości wysyłania wiadomości, zamawiania jedzenia, udostępniania zdjęć oraz innych funkcji dostępnych w Androidzie i aplikacjach.
Apple – jak informuje Reuters – w odpowiedzi udzielonej Komisji Europejskiej stanęło po stronie Google. Firma z Cupertino miała stwierdzić, że szykowane zmiany mogą uderzyć nie tylko w prywatność i bezpieczeństwo, ale też w integralność i wydajność urządzeń. Producent iPhone’ów ma również wątpliwości związane z faktycznymi kompetencjami technicznymi i obiektywizmem unijnych regulatorów.
Oczywiście działania Apple nie wynikają z altruistycznej postawy. Warto bowiem zauważyć, że firma także często musi mierzyć się z UE. Natomiast ostatnie zmiany w systemach operacyjnych, do których Apple zostało zmuszone, z pewnością nie zostały dobrze przyjęte w Apple Park.




