Amazon Prime Video wdroży funkcję o nazwie Clips. Spodoba się ona miłośnikom spędzania wolnego czasu na przeglądaniu TikToka.
Funkcja Clips zawita do Amazon Prime Video
Wysoka popularność TikToka sprawiła, że pozostałe serwisy społecznościowe wprowadziły format krótkich filmików nagrywanych w pionowej orientacji, które umieszczane są na przewijanej liście. Dziś Instagram zalany jest przez tzw. rolki, a na YouTube mamy mnóstwo shortsów. To jednak nie koniec, bowiem podobne rozwiązania postanowiły ostatnio wdrożyć platformy VOD.
Na początku stycznia 2026 roku dowiedzieliśmy się, że Disney+ planuje dodać spersonalizowany, dynamiczny kanał z pionowymi filmami. Z kolei w kwietniu tego roku pojawiły się informacje, że Netflix wprowadzi pionowy kanał wideo. Natomiast teraz Amazon ogłosił funkcję o nazwie Clips.
Nowy format na Prime Video przedstawiany jest jako kanał składający się z listy krótkich i pionowych klipów wideo. W pierwszej fazie znajdą się w nim najlepsze momenty z meczów NBA, ale z czasem dołączą materiały z seriali, filmów i dokumentów. Całość ma zapewnić zbliżone doświadczenie do tego znanego z serwisów społecznościowych, ale oczywiście bez filmików udostępnianych przez użytkowników – tylko treści zgodne z biblioteką Prime Video.

Warto jeszcze wspomnieć, że bezpośrednio z klipu będzie można przejść do całego tytułu w celu jego obejrzenia, wypożyczenia lub kupienia. Dodatkowo widz będzie mógł zapisać tytuł na liście do obejrzenia, polubić klip i udostępnić go znajomemu. Materiały będą dobierane na podstawie historii oglądania.
Początkowo dla wybranych widzów
Funkcja Clips zostanie przetestowana na amerykańskich klientach – pojawi się na urządzeniach z Androidem, iOS i tabletach Fire. Z czasem dostępność zostanie rozszerzona i jak najbardziej można założyć, że nowość zawita również do Polski.
Amazon najpewniej zakłada, że funkcja przyciągnie widzów do seriali i filmów oraz pozwoli im odkryć nowe tytuły. Prawdopodobnie tak będzie i obawiam się, że podobne formaty wkrótce staną się standardem na platformach streamingowych. Pozostaje tylko trzymać kciuki, że będą to rozwiązania opcjonalne, które łatwo będzie można pominąć podczas korzystania z usługi.






