Rynek smartfonów średniopółkowych, zwłaszcza tych, których ceny oscylują w okolicach 2000 złotych, jest bardzo obszerny. Niepodważalnie jednymi z najpopularniejszych modeli z tego segmentu są Samsungi z serii Galaxy A, a jednym z najnowszych ich przedstawicieli jest Samsung Galaxy A57. A co, gdy szukamy większej nietuzinkowości? Tu do gry wkracza marka Nothing ze swoim Nothing Phone (4a) Pro, który na wielu polach, począwszy od budowy i wyglądu, jest po prostu inny niż wszyscy. Co jeszcze ma on do zaoferowania w bezpośrednim starciu z potencjalnym hitem tego segmentu?
Tradycyjnie, zaczynamy od najbardziej nudnej, ale dość istotnej kwestii, czyli przeglądu specyfikacji bohaterów tego porównania.
Samsung Galaxy A57 vs Nothing Phone (4a) Pro – porównanie parametrów
| model | Samsung Galaxy A57 | Nothing Phone (4a) Pro |
|---|---|---|
| wyświetlacz | 6,7″ Super AMOLED+, 2340×1080 pikseli, 120 Hz, do 1900 nitów (szczytowo), Gorilla Glass Victus+ | 6,83″ Flexible AMOLED, 2800×1260 pikseli, 144 Hz, do 5000 nitów (szczytowo), 10-bit, PWM 2160 Hz, Gorilla Glass 7i |
| procesor | Samsung Exynos 1680 (4 nm, do 2.9 GHz) z GPU Xclipse 550 | Qualcomm Snapdragon 7 Gen 4 (4 nm, do 2.8 GHz) z GPU Adreno 722 |
| RAM | 8 GB LPDDR5X | 12 GB LPDDR5X |
| pamięć | 128 GB UFS 3.1 | 256 GB UFS 3.1 |
| system | Android 16 z One UI 8.5 | Android 16 z Nothing OS 4.1 |
| długość wsparcia | 6 lat aktualizacji systemu i poprawek zabezpieczeń | 3 duże aktualizacje systemu i 6 lat poprawek zabezpieczeń |
| aparat | główny 50 Mpix (1/1.56″, f/1.8, OIS) + ultraszerokokątny 12 Mpix (f/2.2) + makro 5 Mpix (f/2.4) | główny 50 Mpix (1/1.56″, f/1.88, OIS) + ultraszerokokątny 8 Mpix (f/2.2, 120°) + teleobiektyw 50 Mpix (1/2.75″, f/2.88, 3.5x zoom optyczny, OIS) |
| przedni aparat | 12 Mpix (f/2.2) | 32 Mpix (f/2.2) |
| moduły łączności | WiFi 6E, Bluetooth 6.0, GPS, NFC | WiFi 6, Bluetooth 5.4, GPS, NFC |
| sieć komórkowa | 5G, VoLTE i WiFi Calling, eSIM, dualSIM | 5G, VoLTE i WiFi Calling, eSIM, dualSIM |
| głośniki | stereo z Dolby Atmos | stereo |
| biometria | optyczny czytnik linii papilarnych w ekranie | optyczny czytnik linii papilarnych w ekranie |
| akumulator | 5000 mAh | 5080 mAh |
| ładowanie | przewodowe 45 W | przewodowe 50 W |
| wymiary | 161,5×76,8×6,9 mm | 163,6×76,6×7,9 mm |
| waga | 179 g | 210 g |
| klasa odporności | IP68 | IP65 |
Cena Samsunga Galaxy A57 w chwili publikacji materiału wynosi 2299 złotych za podstawową konfigurację 8/128 GB, z kolei wyższy wariant 8/256 GB został wyceniony na 2569 złotych. Przy tym, te ceny od momentu premiery dynamicznie zmieniają się wraz z pojawianiem się różnorakich promocji. W aktualnej ofercie, trwającej do 10 maja, klienci mogą uzyskać 500 złotych zwrotu w postaci środków na karcie płatniczej w Samsung Wallet.
Samsung Galaxy A57
Nothing Phone (4a) Pro także występuje w dwóch konfiguracjach, przy czym mocniejsza z nich oferuje większą ilość pamięci RAM. Podstawowa wersja 8/128 GB kosztuje 2099 złotych, natomiast za 12/256 GB trzeba zapłacić 2399 złotych.

Co jest podobne w obu modelach?
- pojemność akumulatora (5000 mAh vs 5080 mAh),
- moc i realna szybkość ładowania (45 W vs 50 W),
- zbliżone parametry aparatu głównego,
- identyczne rodzaje pamięci RAM i wewnętrznej (LPDDR5X i UFS 3.1)
- równie solidnie wykonane bryły, choć w nieco inny sposób,
- optyczne skanery odcisków palców w ekranie,
- Android 16 (ale z różnymi nakładkami) i dodatkowe funkcje AI.
Co przemawia na korzyść Samsunga Galaxy A57?
- dłuższe wsparcie aktualizacyjne w zakresie nowych wersji systemu (6 lat aktualizacji systemu i poprawek vs 3 nowe wersje i 6 lat poprawek),
- wyższa rozdzielczość aparatu ultraszerokokątnego (12 Mpix vs 8 Mpix),
- smuklejsza, lżejsza konstrukcja (6,9 mm i 179 g vs 7,9 mm i 210 g),
- kompletna pyło- i wodoodporność IP68 (w Nothing tylko IP65),
- obsługa Dolby Atmos.
Co przemawia na korzyść Nothing Phone (4a) Pro?
- wyświetlacz o nieco wyższej rozdzielczości, z wyższą częstotliwością odświeżania i jasnością,
- więcej pamięci RAM w wyższej konfiguracji (12 GB vs 8 GB),
- teleobiektyw z 3,5-krotnym zoomem optycznym (Galaxy A57 ma tylko oczko do makro),
- interfejs Glyph Matrix, pełniący rolę dodatkowego narzędzia interakcji telefonu z użytkownikiem.

Prostota kontra krzykliwość – dwie diametralnie różne stylistyki
Powiedzieć, że Samsung Galaxy A57 i Nothing Phone (4a) Pro wyglądają inaczej, to jakby nic nie powiedzieć. Prezentują dwa całkowicie rozbieżne podejścia do wzornictwa – po jednej stronie minimalizm i prostota formy, po drugiej osobliwość i nietuzinkowość. W efekcie, są to – pod tym kątem – smartfony dla kompletnie różnych użytkowników.
Różnią się też wymiarami – Nothing Phone (4a) Pro jest nieco wyższy (głównie przez większy ekran), ale jednocześnie grubszy i cięższy. Samsung Galaxy A57 może pochwalić się dość cienką obudową mierzącą 6,9 mm przy wadze na poziomie 179 g, podczas gdy w Nothing grubość wynosi 7,9 mm, a waga – 210 g. I o ile różnica w grubości nie jest nazbyt drastycznie widoczna, tak czujemy, że Samsung jest ewidentnie lżejszy i trochę lepiej wyważony.
Bryła obu modeli opiera się na podobnej formie – płaskim froncie i pleckach, które scala także spłaszczona ramka. Inny jest jednak sposób wykonania. Galaxy A57 to przedstawiciel dość klasycznej konstrukcji z dwóch tafli szkła i aluminiowej ramy, natomiast Phone (4a) Pro ma coś, co na rynku się już w zasadzie nie zdarza – jego korpus, czyli tylny panel oraz rama, zostały wykonane z jednego kawałka aluminium.
A skoro już o tym mowa, spójrzmy na tył tych smartfonów, bo tu różnic pod dostatkiem. Plecki Samsunga cechują się połyskującym wykończeniem, a w ich lewym górnym rogu ulokowano pionową, bardzo subtelną wysepkę z trzema aparatami pokrytą szkłem z efektem gradientu na krawędziach.



U Nothinga dzieje się naprawdę dużo. Umieszczono tu bowiem wprost ogromną, zajmującą całą szerokość wyspę z częściowo przezroczystego tworzywa sztucznego. Ta, poza obiektywami, mieści ozdobniki oraz niepodważalny wyróżnik – okrągły, składający się z białych diod, punktowy ekran Glyph Matrix. Ten potrafi pokazywać godzinę, stan naładowania baterii czy bieżące powiadomienia, również w formie niestandardowych symboli – szerzej omawiałem to w recenzji.
Wspomniałem już, że tafle szkła na ekranach obu modeli są całkowicie płaskie, to dodam jeszcze dwa słowa o kwestii ramek wokół wyświetlaczy. Ich grubość jest relatywnie zbliżona, choć te w Galaxy A57 są nieco smuklejsze, z tą różnicą, że dolna jest grubsza od pozostałych, zaś w Phone (4a) Pro są one symetryczne. Szkło w obu smartfonach zachowuje się dość podobnie – nie jest ono wybitnie odporne na zarysowania, zatem bez folii (Nothing ma ją fabrycznie naklejoną) lub szkła ani rusz.
Sposób rozmieszczenia wszelkich slotów i klawiszy jest identyczny, tyle że Nothing został wyposażony w nadprogramowy przycisk Essential Key na lewej krawędzi, służący do wywoływania funkcji zapisywania notatek ze zrzutami ekranu. Poza tym, górna ramka jest w zasadzie pusta, dolna mieści głośnik, USB-C i tackę SIM, a prawa to przyciski sterowania głośnością oraz zasilania.
Galaxy A57 może pochwalić się również w zasadzie pełną pyło- i wodoodpornością z klasą IP68, z kolei w Phone (4a) Pro zastosowano bardziej podstawową normę IP65. Oznacza to, że Samsung nie powinien bać się całkowitego zanurzenia w wodzie (1,5 metra do 30 minut), zaś w Nothing bezpieczne będą raczej tylko polania strugą wody.




Jeśli chodzi o wyświetlacze – Nothing Phone (4a) Pro może pochwalić się lepszym panelem pod kątem wyższej rozdzielczości, częstotliwości odświeżania i jasności szczytowej. O ile jednak te dwa pierwsze aspekty można wręcz pominąć, bo nie stanowią drastycznej różnicy, tak w aspekcie jasności – faktycznie – ekran Samsunga jest realnie ciemniejszy. Oba smartfony oferują optyczne czytniki linii papilarnych, ale – znów – ten w Nothingu jest sporo szybszy.
Na pokładzie obu modeli znalazły się głośniki stereo, przy czym Galaxy A57 może pochwalić się obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos i – koniec końców – także lepszym brzmieniem. Głośniki Samsunga są trochę donośniejsze, a przede wszystkim generują fajniejszą głębię oraz nieco lepiej wybrzmiewają z nich basy.

Wydajność, oprogramowanie i bateria
Za wydajność Samsunga Galaxy A57 odpowiada autorski układ producenta Exynos 1680 (4 nm, do 2.9 GHz), który do współpracy ma 8 GB RAM LPDDR5X i – zależnie od wariantu – 128 GB lub 256 GB pamięci masowej UFS 3.1.
W przypadku Nothing Phone (4a) Pro, serce stanowi procesor Snapdragon 7 Gen 4 (4 nm, do 2.8 GHz). Podstawowa konfiguracja oferuje 8 GB RAM i 128 GB pamięci wewnętrznej, a ta mocniejsza, przeze mnie testowana – 12 GB RAM oraz 256 GB przestrzeni dyskowej. W obu zastosowano identyczne typy pamięci, czyli LPDDR5X i UFS 3.1.
Sądząc po wynikach benchmarków, mamy do czynienia z bardzo wyrównanym pojedynkiem – w jednych testach to Samsung okazuje się lepszy, w innych Nothing, ale w żadnym wypadku te różnice nie są drastyczne. I dokładnie tak samo jest w realnym działaniu.


















W efekcie, oba smartfony oferują naprawdę dobrą wydajność, która przekłada się na bardzo przyjemny komfort użytkowania. Uruchamianie aplikacji następuje w zupełnie dobrym tempie, bez większej zwłoki, a interfejsy systemowe zazwyczaj pozostają responsywne i płynne. W obu przypadkach zdarzają się pomniejsze spowolnienia i chrupnięcia animacji (na Samsungu marginalnie częściej), ale nie jest to ani zbyt częste, ani zbyt uciążliwe.
Tu muszę przy okazji odnotować, że Nothing Phone (4a) Pro trochę lepiej radzi sobie z przechowywaniem apek w pamięci RAM, bowiem pozostawia je w tle na dłużej. I, oczywiście, jest naturalną konsekwencją tego, że testowana przeze mnie wersja ma jej więcej, bo 12 GB.
Jeśli natomiast chodzi o kulturę pracy, oba smartfony wypadają podobnie i w codziennym użytkowaniu żaden z nich nie wykazuje tendencji do nadmiernego wzrostu temperatury czy wręcz przegrzewania. Zazwyczaj pozostają co najwyżej lekko letnie, choć nieco więcej ciepła można odczuć podczas korzystania z nich na mobilnej transmisji danych. Przy tym, trochę bardziej czuć to na Nothing Phone (4a) Pro, ale nie są to drastyczne różnice.

Zarówno Samsung Galaxy A57, jak i Nothing Phone (4a) Pro, pracują pod kontrolą Androida 16, ale – siłą rzeczy – oferują inne nakładki. W Samsungu mamy doskonale znane One UI 8.5, z kolei u konkurenta jest to Nothing OS 4.1. Każdy z tych interfejsów ma swoje mocne strony – One UI może pochwalić się większą ilością funkcji dodatkowych, zaś Nothing OS ma bardziej nietuzinkowy, a zarazem nieco minimalistyczny wygląd (m.in. przez monochromatyczne ikony na pulpicie).
Raczej nikogo nie zdziwi, że oba modele zostały wyposażone w autorskie funkcje sztucznej inteligencji swoich producentów. Te w Samsungu to – tak zwane – Awesome Intelligence (to nie to samo co Galaxy AI w droższym modelach), natomiast Nothing określił je mianem Zestawu narzędzi wywiadowczych. Wszystkie szerzej omawiałem w recenzjach obu modeli.
Pokrótce wspomnę, że Galaxy A57 oferuje w tym zakresie – między innymi – gumkę AI do usuwania elementów ze zdjęć, transkrypcję nagrań głosowych na tekst, sugestie edycji zdjęć, czytanie stron internetowych w przeglądarce Samsung Internet oraz automatyczne przycinanie wideo. W Nothing Phone (4a) Pro rdzeń AI stanowi tzw. Essential Space, czyli dedykowana przestrzeń do zapisywania notatek ze zrzutami ekranu i nagraniami głosowymi. Tu również znalazła się transkrypcja i podsumowywanie nagrań oraz edytor zdjęć AI.
Tu jeszcze wypada wspomnieć o kwestii długości wsparcia. Samsung Galaxy A57 ma obiecanych sześć lat aktualizacji systemu i poprawek zabezpieczeń, a Nothing Phone (4a) Pro powinien otrzymać trzy aktualizacje do nowych wersji systemu i łatki bezpieczeństwa przez sześć lat.
















Oba urządzenia mogą pochwalić się w zasadzie identyczną pojemnością akumulatorów – Samsung Galaxy A57 ma 5000 mAh, a Nothing Phone (4a) Pro marginalnie więcej, bo 5080 mAh. Finalnie, realny czas pracy obu modeli także jest dość zbliżony, choć nie identyczny i raczej to Nothing wypada trochę lepiej.
Żaden z nich raczej nie jest w stanie wytrzymać dwóch dni z dala od ładowarki, ale jeden pełny dzień do bardzo późnego wieczora – bez zająknięcia. Jednocześnie, nawet przy umiarkowanie intensywnym użytkowaniu, oba potrafią skończyć dzień mając jeszcze zapas baterii na poziomie około 20%.
Biorąc pod uwagę najbardziej optymalny, mieszany cykl użycia WiFi oraz 5G, Galaxy A57 był w stanie osiągnąć około 6 godzin czasu na włączonym ekranie (czyli SoT), z kolei na Nothing Phone (4a) Pro potrafił przy podobnym sposobie użytkowania wyciągnąć od 6 do nawet 7 godzin SoT. Podobna tendencja ujawnia się także przy korzystaniu z telefonów na samym 5G – do 4,5 godzin SoT w przypadku Galaxy A57 i 5-5,5 godzin na Nothing Phone (4a) Pro.
Samsung Galaxy A57 obsługuje ładowanie o mocy maksymalnie 45 W, natomiast Nothing Phone (4a) Pro – do 50 W, co przekłada się na wręcz identyczną szybkość uzupełniania baterii. Pierwsze 30 minut pod ładowarką pozwala uzyskać nieco ponad 60%, a pełne naładowanie zajmuje trochę powyżej 70 minut. W jednym i drugim modelu nie uświadczymy ładowania indukcyjnego.

Aparat – jakie zdjęcia robią Samsung Galaxy A57 i Nothing Phone (4a) Pro?
Najpierw pomówmy o parametrach, bo rozbieżności widać tu gołym okiem. Samsung Galaxy A57 został wyposażony w oczko główne o rozdzielczości 50 Mpix z optyczną stabilizacją OIS, ultraszeroki kąt 12 Mpix oraz aparat do makro, mający skromne 5 Mpix.
W Nothing Phone (4a) Pro jest już bardziej na bogato – sensor główny również ma 50 Mpix z OIS, ultraszeroki kąt to nieco gorsza jednostka 8 Mpix, natomiast trzeci to pełnoprawny teleobiektyw 50 Mpix z OIS i 3,5-krotnym zbliżeniem optycznym i maksymalnie 140-krotnym cyfrowym wspomaganym AI.
Już na pierwszy rzut oka możemy dostrzec różnice – Galaxy A57 rejestruje trochę bardziej stonowaną kolorystykę, skręcającą w chłodniejsze tony, podczas gdy Nothing Phone (4a) Pro stawia na intensywniejsze nasycenie barw i więcej ciepła. Jeśli chcemy rozsądzać, któremu z nich bliżej do realizmu, to tu bardziej wskazałbym na Samsunga. Niemniej jednak, fotki z Nothinga wciąż mogą się podobać, bo – koniec końców – wyglądają miło dla oka, choć niekiedy potrafią sprawiać wrażenie trochę za jaskrawych.
Główny aparat w obu smartfonach prezentuje zbliżony poziom jakościowy, z lekkim przechyleniem szali na korzyść Nothing Phone (4a) Pro. Zdjęcia nimi robione wyglądają naprawdę nieźle, mają podobną, dość wysoką szczegółowość, choć w Nothing odrobinę wyższą i całkiem dobrą rozpiętość tonalną. Przy tym, trudno nie zauważyć, że Phone (4a) Pro oferuje trochę skuteczniejszy HDR i ewidentnie lepiej radzi sobie z łapaniem ostrości na bliższych obiektach (zwróćcie uwagę na ostatnią parę zdjęć).
































Na papierze, Samsung Galaxy A57 ma lepszy aparat ultraszerokokątny, bo o wyższej rozdzielczości (12 Mpix vs 8 Mpix). I, o ile faktycznie widać, że robi on lepsze zdjęcia od Nothing Phone (4a) Pro pod względem ilości detali (ale i tu i tu nie ma ich szalenie dużo), tak w pozostałych aspektach te różnice już nie są aż tak drastyczne.
W gorszych warunkach oświetleniowych możemy jeszcze dostrzec, że ultraszeroki kąt w Samsungu robi trochę jaśniejsze zdjęcia.
















Jeśli chodzi o zdjęcia z zoomem, tu jakikolwiek komentarz jest wręcz zbędny. Nothing Phone (4a) Pro ma bowiem na tym polu ogromną przewagę w postaci pełnoprawnego teleobiektywu z 3,5-krotnym zbliżeniem optycznym, zaś maksymalnie potrafi przybliżać aż 140-krotnie, oczywiście z pomocą AI. Samsung z kolei wszelkich zbliżeń dokonuje wyłącznie cyfrowo, z głównego obiektywu i górna wartość zoomu wynosi zaledwie 10x.
I, bez zaskoczenia, Nothing spisuje się po prostu lepiej. Abstrahując od maksymalnego przybliżenia, które wygląda sztucznie, niczym grafika AI, fotki z zoomem optycznym 3,5x, jak i jeszcze z tym do około 10x (czyli de facto tylu, ile Samsung daje jako maks), wciąż zachowują naprawdę sporo detali. W Galaxy A57, każda próba zbliżenia powyżej 2x kończy się zaszumieniem i brakiem szczegółów.







































Po zmroku trudno nie dostrzec w tym pojedynku faworyta, bo w znacznej większości przypadków to Nothing Phone (4a) Pro robi lepsze zdjęcia nocne. Potrafi on bowiem lepiej kontrolować jasne punkty, by nie wyglądały na zbyt jasne czy przepalone, a jednocześnie rozjaśnia to co powinien.
Jedna tendencja jest jednak podobna – ultraszeroki kąt w obu modelach radzi sobie z kadrami nocnymi wyraźnie słabiej od obiektywu głównego, a w przypadku Nothinga także od teleobiektywu. Tak czy siak, oba oferują automatycznie aktywowany tryb nocny, dają też możliwość wymuszenia go ręcznie, z poziomu wszystkich trybów foto.
































Podsumowanie – który smartfon wybrać: Samsunga Galaxy A57 czy Nothing Phone (4a) Pro?
Odpowiedź na to pytanie – wbrew pozorom – wcale nie jest jednoznaczna. Oba smartfony mają swoje mocne strony, a w części kluczowych aspektów wypadają bardzo podobnie. Zbliżone są przede wszystkim wyświetlacze (mimo innych parametrów oba są bardzo dobre), wydajność, czas pracy i ładowania.
Wizualnie to dwa kompletnie różne światy, a to, który z nich przypada nam do gustu bardziej, jest wyłącznie kwestią upodobań, bo – koniec końców – oba wykonane są równie solidnie. Nothing Phone (4a) Pro może pochwalić się dodatkowym ekranem Glyph, zaś Samsung Galaxy A57 cieńszą i lżejszą bryłą. W kwestii aparatu bezapelacyjnie lepiej wypada Nothing, przede wszystkim za sprawą solidnego teleobiektywu, którego Samsung po prostu nie ma.
Paradoksalnie, wybór może zależeć właśnie od przywoływanej już wzornictwa. Bo, tak jak znajdzie się sporo osób, które wygląd Nothing Phone (4a) Pro będą uznawać za fajny powiew świeżości, tak też pojawią się i tacy, którzy uznają go za zbyt fikuśny, stanowiący przerost formy nad treścią. Wówczas, Samsung Galaxy A57 jest pod tym względem bardziej bezpieczną opcją.
A teraz, werdykt pozostawiam Wam – wybieracie prostotę czy nietuzinkowość? ;)








