Tesla Model S
(fot. Tesla)

Tesla tworzy własny sklep z aplikacjami. Po co? Dlaczego? A komu to potrzebne?

Choć doniesienia na ten temat krążyły w internecie już od jakiegoś czasu, informacje, jakie spływają z różnych źródeł sugerują, że Tesla faktycznie planuje wkrótce stworzyć własny sklep z aplikacjami. Co to da producentowi?

Reklama

Tesla Store w 2022 roku?

Żeby znaleźć źródło pierwszych doniesień, warto byłoby cofnąć się do sierpnia zeszłego roku. Serwis CleanTechnica w jednym z artykułów, powołując się na rozmowę z Teslą na temat przychodów w drugim kwartale 2020 roku, napisał, że Elon Musk oraz Zachary Kirkhorn wspomnieli o możliwości stworzenia w własnego sklepu z aplikacjami, czy „coś w tym stylu”. Aktualizacja oprogramowania w wersji numer 11 dodała do interfejsu w samochodach Tesli belkę z ikonami, której zawartość możemy dostosować do swoich potrzeb.

Tesla Beach Buggy Racing 2
Źródło: Tesla

Niektóre raporty sugerowały, że „Tesla Store” zostanie ujawniony już w styczniu tego roku, przy okazji wydania komunikatu na temat przychodów firmy. Tak się jednak nie stało i Elon Musk nie wspomniał ani słowa o inicjatywie tego typu. Pomimo braku oficjalnego potwierdzenia ze strony zarządu, jeden z inwestorów Tesli, Sawyer Merritt, postanowił podsycić trochę atmosferę wokół pomysłu i umieścił wpis na Twitterze, w którym wspomina o ujawnieniu App Store przez Steve’a Jobsa w lutym 2008 roku, dodając od siebie, że „coś podobnego zmierza do czegoś z czterema kołami i jego nazwa zaczyna się na T”.

Profil Teslascope, aplikacji do śledzenia trasy w „elektrykach” amerykańskiego producenta samochodów, był na Twitterze o wiele bardziej bezpośredni, umieszczając film bez żadnego komentarza. We wpisach na profilu twórcy aplikacji wspominają, że Tesla pracuje nad własnym „App Storem” od maja 2021 roku i planuje go uruchomić wraz z rozpoczęciem dostawy Cybertrucka.

Reakcja szefa Tesli, Elona Muska, pozostaje bez zmian – niczego nie potwierdza ani niczemu też nie zaprzecza. Na początku lutego wspominał na oficjalnym profilu na Twitterze, że „Tesla jest zarówno spółką sprzętową (hardware), jak i programową (software)”, co nie każdy przyjmuje do wiadomości.

A po co w ogóle producentowi samochodów własny sklep z aplikacjami, zapytacie? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Dzięki własnej przestrzeni do sprzedaży aplikacji Tesla nie musiałaby dzielić się zyskami z innymi gigantami, tj. Google i Apple. Poza tym, czuję tu potencjał przywiązania do marki. Jak już właściciel Cybertrucka kupi sobie jakiś film albo apkę, to głupio będzie mu stracić dostęp do zakupionych dóbr cyfrowych tylko dlatego, że podejmując decyzję o zmianie auta na kolejnego „elektryka”, zdecydował się na Forda lub Toyotę.

Jak będzie wyglądać „Tesla Store”, dowiemy się najpewniej w ciągu najbliższych miesięcy (tygodni?) 2022 roku.