Elon Musk jest śledzony. Nastolatek da mu spokój za 50 tysięcy, ale Musk nie chce

Elon Musk to znana, barwna i kontrowersyjna postać. Nic dziwnego, że jego życiem i działalnością interesuje się mnóstwo osób. Założyciel m.in. firm SpaceX i Tesla znalazł się na celowniku pewnego nastolatka, który zapewnia, że za 50 tysięcy przestanie go śledzić. Musk nie wydaje się jednak być zainteresowany tą ofertą.

Reklama

Elon Musk jest śledzony. Nastolatek da mu spokój za 50 tysięcy, ale Musk nie chce

Elon Musk nie może narzekać na brak zainteresowania. Nie zawsze jednak jest to powód do radości, mimo że założyciel SpaceX lubi skupiać na sobie uwagę. W tym przypadku na szali jest jego bezpieczeństwo, ale – co zaskakujące – wygląda na to, że Musk nie ceni go sobie zbyt wysoko.

Elon Musk Tesla

W ostatnich dniach głośno zrobiło się o profilu na Twitterze o nazwie Elon Musk’s Jet, za pośrednictwem którego można śledzić podróże Elona Muska, bowiem profil rejestruje każdy start i lądowanie odrzutowca współzałożyciela Tesla Motors. Aktualnie ma on już ponad 200 tysięcy obserwujących (jeszcze kilka dni temu było ich „zaledwie” 83 tysiące).

Jak donosi Protocol, Elon Musk skontaktował się z autorem profilu @ElonJet, którym jest (obecnie) 19-letni Jack Sweeney, już jesienią 2021 roku. W prywatnych wiadomościach zapytał, czy chłopak może go usunąć, ponieważ udostępnianie publicznie wiadomości są zagrożeniem dla jego bezpieczeństwa. Ponadto przyznał, że „nie podoba mu się pomysł zastrzelenia przez wariata”.

Jack Sweeney odpowiedział, że oczywiście może to zrobić i zażartował, że będzie to kosztowało Elona Muska Tesla Model 3. Współzałożyciel Tesla Motors zaoferował 5000 dolarów za usunięcie konta, ale Sweeney zapytał, czy jest szansa podnieść tę kwotę do 50 tysięcy. Według niego „byłoby to wspaniałym wsparciem w college’u i prawdopodobnie pozwoliłoby kupić samochód, być może nawet Tesla Model 3„.

Elon Musk odpowiedział, że pomyśli nad tym. Jak jednak donosi Business Insider, Elon Musk odrzucił propozycję, ponieważ „nie czuje, aby to było w porządku, by płacić za zamknięcie tego”. Z kolei Jack Sweeney uważa, że 5 tysięcy to za mało, ponieważ włożył mnóstwo pracy w swoje „dzieło” i taka kwota nie wystarczy, aby zastąpić „zabawę, jaką miał, pracując nad tym”.

Sweeney zdecydował się upublicznić wymianę wiadomości z Muskiem, ponieważ ten stracił zainteresowanie ofertą nastolatka. Co ciekawe, chłopak dał mu wcześniej kilka rad, jak może utrudnić śledzenie swojego odrzutowca i Elon Musk rzeczywiście je zastosował. 19-latek pracuje jednak nad tym, aby to „obejść”.

To dość zaskakujące, że Elon Musk nie jest chętny przystać na ofertę chłopaka, mimo iż przyznał, że prosty oraz bezpłatny dostęp do danych, gdzie znajduje się jego odrzutowiec, zagraża jego bezpieczeństwu. 50 tysięcy dolarów nie wydaje się wygórowaną kwotą. Niewykluczone jednak, że strony „dogadają się” po tym, jak Sweeney nagłośnił sprawę, ponieważ popularność profilu Elon Musk’s Jet rośnie w ekspresowym tempie.