Choć znaczna część klientów Sony zdecydowanie najbardziej czeka na premierę nowej generacji flagowych słuchawek TWS, czyli WF-1000XM6, producent zdecydował się zaprezentować w pierwszej kolejności coś zupełnie nowego w jego ofercie. Sony LinkBuds Clip, bo o nich mowa, stanowią zupełną nowość w portfolio marki, przede wszystkim z racji nietypowej konstrukcji.
Sony LinkBuds Clip to słuchawki na swój sposób wyjątkowe
Japończycy mają już w swojej ofercie wiele słuchawek TWS, przy czym zdecydowana większość to modele o konstrukcji dokanałowej (za przykład mogą posłużyć flagowe WF-1000XM5). Wyjątek stanowiły tu w zasadzie tylko LinkBuds Open (i wcześniejsze LinkBuds) o nietypowej budowie, bo z otworem usytuowanym w miejscu kanału słuchowego.
Do tego bardzo wąskiego grona nietypowych słuchawek Sony dołączają teraz nowe LinkBuds Clip. Jak sugeruje nam już sama ich nazwa, mamy do czynienia ze słuchawkami o konstrukcji typu klips. Pchełki te powoli zyskują na popularności, a kolejni producenci dołączają je do portfolio – można tu wyróżnić chociażby Huawei FreeClip i Huawei FreeClip 2 czy Bose Ultra Open Earbuds.
Sony LinkBuds Clip cechują się otwartą budową w kształcie litery C, na którą składają się trzy elementy – mniejszy, kulisty, który ląduje nieopodal kanału słuchowego, drugi sporo większy o podłużnym kształcie, lokujący się za uchem oraz spajający je pałąk. Ten ostatni ma być elastyczny i zapewniać jak najlepsze dopasowanie do ucha. Dodatkowo, w zestawie znajdują się specjalne poduszeczki mające ułatwiać ułożenie. Taka konstrukcja sprawia, że mimo założenia słuchawek nadal możemy w znacznym stopniu słyszeć i kontrolować nasze otoczenie, choć – jednocześnie – pokłosiem tego jest brak ANC.
Słuchawki oferują sterowanie dotykowe oraz aktywowane nim trzy tryby słuchania. Domyślny (standardowy) zapewnia najwyższą jakość dźwięku, tryb wzmocnienia głosu lepiej eksponuje głosy w hałaśliwych warunkach i ułatwia np. słuchanie podcastów, z kolei tryb redukcji przenikania dźwięku ma ograniczać jego wyciek na zewnątrz, by w cichym otoczeniu osoby nieopodal nie słyszały czego słuchamy.
Specyfikacja Sony LinkBuds Clip
Obecne w Sony LinkBuds Clip przetworniki dynamiczne zostały zestrojone w sposób znany z innych słuchawek marki i – według deklaracji producenta – mają zapewniać rozdzielcze, naturalne oraz wierne oryginałowi brzmienie. Z kolei mechanizm interpolacji DSEE w czasie rzeczywistym ma podnosić jakość gorzej zrealizowanych utworów. Jest tutaj także wsparcie dla dźwięku przestrzennego 360 Reality Audio, ale zapomniano już o kodeku LDAC.
Na wysokim poziomie ma stać również jakość rozmów telefonicznych, a to za sprawą zaawansowanego procesora dźwiękowego, przechwytywania głosu z użyciem przewodnictwa kostnego, a także redukcji hałasów napędzanej przez algorytmy AI.
Słuchawki wspierają też łączenie z aplikacją Sony Sound Connect. Pozwala ona zmieniać poszczególne ustawienia, ale przede wszystkim oferuje 10-zakresowy korektor dźwięku i funkcję Find My Equalizer, dzięki której możemy dostosować brzmienie w kilku prostych krokach, bez manipulacji suwakami equalizera.
Akumulatory zaimplementowane w Sony LinkBuds Clip mają umożliwiać nieprzerwaną pracę słuchawek przez nawet 9 godzin na jednym naładowaniu, natomiast łączny czas pracy z etui ładującym ma wynosić do 37 godzin. W nagłych sytuacjach, krótkie podładowanie przez 3 minuty może umożliwić nam korzystanie z nich przez godzinę. Warto jeszcze dodać, że słuchawki oferują tryb multipoint, umożliwiający łączenie z dwoma urządzeniami jednocześnie i wodoodporność IPX4.

Cena i dostępność Sony LinkBuds Clip
Sony LinkBuds Clip będą dostępne w czterech wariantach kolorystycznych – klasycznym czarnym, beżowym, zielonym i lawendowym. Słuchawki mają pojawić się w sprzedaży jeszcze w styczniu, choć konkretny dzień dostępności nie padł.
Nie mamy też ścisłych informacji w kwestii polskiej ceny LinkBuds Clip. Wiemy natomiast, że na rynku europejskim wyceniono je na 200 euro, co – w przeliczeniu przy obecnym kursie – daje nam około 845 złotych. Przypuszczałbym więc, że w Polsce będą one kosztować 849 lub 899 złotych.










