Sejm RP głosowanie rząd
fot. Sejm RP/X

Rząd chce ograniczyć dostęp do social mediów. Trzeba będzie przejść weryfikację

Media społecznościowe często mają wpływ na zdrowie psychiczne ludzi, ale wielokrotnie udowodniono, że mogą być szczególnie szkodliwe dla dzieci. Wkrótce polscy rządzący wprowadzą do mObywatela technologię, która ograniczy korzystanie z social mediów. Nowe rozwiązanie będzie wymagało działań również od Ciebie.

Dzieci znikną z social mediów? Być może, ale przy okazji sprawdzą także Ciebie

Łukasz Osmolak w trakcie posiedzenia sejmu zapytał wiceministra cyfryzacji o plan ograniczenia dostępu dzieci i młodzieży do social mediów. Jak podkreślił poseł Polska 2050 – niekontrolowany dostęp dzieci i młodzieży do mediów społecznościowych może mieć bardzo poważne konsekwencje dla ich rozwoju psychicznego, poznawczego i społecznego. Poseł Osmolak za przykład wziął Australię, gdzie w ostatnim czasie wprowadzono zakaz korzystania z platform społecznościowych powyżej 16. roku życia.

Michał Gramatyka – wiceminister cyfryzacji – w odpowiedzi przekazał, że w przyszłym roku, a konkretnie w wigilię, aplikacja mObywatel zostanie dostosowana do wymogów ujętych w rozporządzeniu eIDAS 2.0. Ponadto rządowa aplikacja będzie rozszerzona o europejski dowód tożsamości, a – co za tym idzie – użytkownik otrzyma możliwość weryfikacji wieku specjalnym atrybutem. To rozwiązanie technologiczne obejmie opcję ukończyłem 15 lat lub ukończyłem 16 lat i sprawi, że weryfikacja wieku nie będzie wymagała przekazywania żadnych danych osobowych.

Wiceminister wspomniał również, iż weryfikacja dostępu do mediów społecznościowych dzieci spowoduje konieczność weryfikacji dostępu każdego z nas. Każdy użytkownik (również dorosły), aby zalogować się do mediów społecznościowych, będzie musiał użyć swoich prawdziwych danych.

Ograniczenie platform społecznościowych – dlaczego Polska nie wprowadzi australijskich zasad?

Według wiceministra cyfryzacji młody wiek wejścia dziecka na platformę społecznościową to problem, który powinny rozwiązać przedsiębiorstwa zarządzające serwisami, takie jak Google czy Meta. Michał Gramatyka wspomniał też, iż w regulaminach większości platform ustalono minimalny wiek użytkownika. Mimo to rodzice często zgadzają się, aby dzieci łamały tę zasadę (lub zakładają konta bez wiedzy opiekunów).

Przedstawiciel podkreślił, że obecnie nie ma możliwości, aby wprowadzić przepisy działające dokładnie tak, jak Online Safety Amendment w Australii. Co ważne, tamtejsze ustalenia nie oceniają wieku w sposób precyzyjny, gdyż stosują np. biometrię (skan, zrzut, zdjęcie twarzy) lub profilowanie, czyli ocenę wieku w oparciu o aktywność w sieci. Zgodnie australijską ustawą, firmy zarządzające platformą nie mogą gromadzić żadnych materiałów identyfikacyjnych, np. zdjęć dokumentów. Przypomnę, że podobny system weryfikacji wieku w najbliższych tygodniach ma zostać wdrożony do ChatGPT dla użytkowników z UE.

Jednocześnie Klub Koalicji Obywatelskiej jeszcze przed końcem lutego 2026 roku ma przedstawić poselski projekt ustawy, która ograniczy możliwość korzystania z platform osobom poniżej 15. roku życia.