Choć nie sposób oprzeć się wrażeniu, że inteligentne pierścienie jednak „nie chwyciły”, to Samsung Galaxy Ring 2 powstaje i ma trafić do sprzedaży. Co więcej, producent z Korei Południowej ma ambitne plany wobec niego.
Samsung Galaxy Ring 2 ma być dużym krokiem naprzód
Pierwszy i do tej pory wciąż jedyny inteligentny pierścień południowokoreańskiej marki – Samsung Galaxy Ring – został zaprezentowany 10 lipca 2024 roku, jednak dopiero od 12 listopada 2024 roku Galaxy Ring 1. generacji był sprzedawany w Polsce.
Dziś już mało kto o nim pamięta, nawet sam producent, ponieważ w jego polskim sklepie więcej wersji Galaxy Ring jest niedostępnych niż dostępnych. Mimo to Koreańczycy nie zamierzają rezygnować z kontynuacji tej serii produktowej.
Dr. Hon Pak, Senior Vice President Samsung Electronics oraz Head of the Digital Health Team, w rozmowie z Forbesem zdradził kilka informacji, dotyczących Galaxy Ring 2. generacji. Przede wszystkim potwierdził, że trwają prace nad nim, co pozwala oczekiwać jego rynkowej premiery.
Wspomniał również, że jego firma chce, aby Samsung Galaxy Ring 2 oferował lepszy czas pracy na akumulatorze oraz lepsze sensory. Ponadto celem jest,żeby stał się częścią ekosystemu, połączonego odpowiednim oprogramowaniem, ponieważ – jak stwierdził Dr. Hon Pak – jedno urządzenie nie może zapewnić wszystkich informacji.
Przedstawiciel południowokoreańskiego giganta został zapytany również o to, czy Samsung Galaxy Ring 2 będzie kompatybilny z iPhonem – mimo że nie potwierdził tego jak prac nad tym pierścieniem, to wyraźnie dał do zrozumienia, że można się tego spodziewać.
Kiedy premiera Samsung Galaxy Ring 2?
Podobnie Dr. Hon Pak nie zadeklarował choćby przybliżonego terminu premiery nowej generacji inteligentnego pierścienia. W maju 2026 pojawiła się informacja, że Samsung Galaxy Ring 2 może zadebiutować dopiero w 2027 roku.
Taki scenariusz wydaje się wysoce prawdopodobny, bo gdyby premiera była planowana na 2026 rok, to Samsung Galaxy Ring 2 z pewnością pojawiłby się już w różnych agencjach certyfikujących i zostawił po sobie ślad w innych, niezbędnych „przystankach” przed premierą.






