Sejm RP głosowanie rząd
fot. Sejm RP/X

Rząd robi drugie podejście do DSA. Czy tym razem prezydent podpisze?

Akt o usługach cyfrowych musi zostać wdrożony do polskiego prawa. Inaczej Polsce może grozić ogromna kara. Ministerstwo Cyfryzacji zaproponowało dwa nowe projekty, które mają przyspieszyć wdrożenie DSA.

Wdrożenie ustaleń DSA do polskiego prawa

Digital Services Act (DSA), czyli Akt o usługach cyfrowych jest unijnym rozporządzeniem, które obowiązuje na terenie krajów członkowskich UE od lutego 2024 roku. Mimo to w polskim prawie nadal brakuje właściwych, krajowych przepisów wykonawczych, które wdrażałyby europejskie wymagania. W praktyce DSA miałoby stworzyć bezpieczne środowisko online, wzmocnić ochronę użytkowników platform oraz zapewnić większą przejrzystość m.in. w zakresie moderacji treści czy działania algorytmów i reklam.

Warto przypomnieć, że pod koniec grudnia 2025 roku sejm przyjął poprawki ustawy wdrażające DSA, zaproponowane przez polski senat. W styczniu 2026 roku Prezydent RP postanowił jednak zawetować opracowany dokument, co odłożyło w czasie wdrożenie Aktu o usługach cyfrowych w Polsce.

Teraz Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło dwa następne projekty. Jak podkreślił Dariusz Standerski – wiceminister cyfryzacji – weto prezydenta nie może powstrzymać wdrożenia tych rozwiązań. Dodał również, iż Ministerstwo Cyfryzacji pozostaje otwarte na dialog i dalsze konsultacje projektu, w tym współpracę z Kancelarią Prezydenta.

Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło dwa nowe projekty, wdrażające Akt o usługach cyfrowych w Polsce

Pierwszy projekt ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych ma być sposobem na dostosowanie krajowego porządku prawnego do unijnego aktu, a także wskazuje Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej na koordynatora ds. usług cyfrowych. Taki koordynator miałby być organem odpowiedzialnym za nadzorowanie stosowania DSA oraz współpracę m.in. z KE i Radą Usług Cyfrowych.

Z kolei drugi projekt ustawy ma ustanawiać polską procedurę wydawania nakazów uniemożliwienia dostępu do treści nielegalnych, wynikających z DSA. W tym przypadku chodzi o treści obejmujące tzw. najpoważniejsze czyny zabronione określane w przepisach prawa karnego (np. terroryzm, handel ludźmi, ciężkie przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu czy poważne przestępstwa seksualne). Co ważne, wdrażane mechanizmy mają także zapewnić możliwość przywrócenia dostępu do wcześniej zablokowanych treści, jeśli platforma błędnie je zablokuje.

Warto podkreślić, że Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, które nie wdrożyły tych przepisów. Dalsze opóźnianie może zakończyć się nałożeniem wielomilionowych kar finansowych.