Nowy smartfon Xiaomi jest tak tani, że prawie każdy będzie mógł go kupić

smartfon Xiaomi Redmi A1+ smartphone

Redmi A1+ (źródło: Xiaomi)

Można śmiało powiedzieć, że specjalnością submarki Xiaomi, czyli Redmi, jest tworzenie smartfonów ze świetnym stosunkiem jakości do ceny. Nie inaczej jest i tym razem – Redmi A1+ ma bardzo atrakcyjną cenę, a jego parametry (jak na budżetowca) są całkiem dobre.

Seria Redmi A1 odważnie wchodzi na rynek

Niedawno w naszym kraju zadebiutował Redmi A1. Smartfon zaskoczył przede wszystkim bardzo atrakcyjną ceną. Oczywiście to nie demon wydajności, przeznaczony do wymagających gier mobilnych, ale sprzęt, który ma służyć do podstawowych zadań, takich jak dzwonienie, wysyłanie SMS-ów, korzystanie z komunikatorów internetowych i social mediów, robienie zdjęć i przeglądanie internetu. W tym ten model na pewno świetnie się sprawdzi.

Konstrukcja Redmi A1+ jest bliźniaczo podobna do niedawno wprowadzonego na polski rynek budżetowca. To w zasadzie ten sam smartfon, różni się jedynie jednym elementem specyfikacji. Czy wersja z „plusem” oznacza, że możemy spodziewać się nieco lepszej wydajności? Niestety nie – chodzi o coś innego.

fot. producenta

Specyfikacja nowego budżetowca Xiaomi

Redmi A1+ wymiary 76,75×164,9×9 mm i waży 192 gramy. Smartfon został wyposażony w spory, bo 6,52-calowy wyświetlacz, oferujący rozdzielczość HD+ (1600×720 pikseli), jasność na poziomie 400 nitów i proporcje 20:9. Na tym ekranie dotyk jest śledzony z prędkością 120 Hz. We wcięciu w górnej części znajduje się 5 Mpix aparat do selfie.

Tylny panel smartfona pokryty jest specjalną teksturą, przypominającą w dotyku skórę – producent przekonuje, że dzięki temu klienci będą mogli poczuć się luksusowo. Na pleckach umieścił również skaner linii papilarnych (Redmi A1 go nie ma – to jedyna różnica) oraz podwójny aparat z głównym 8 Mpix, wspierany przez algorytmy AI. Konfiguracja aparatów nie jest co prawda imponująca, ale należy pamiętać, że mamy do czynienia z najniższą półką smartfonów. Chodzi tutaj więc przede wszystkim o zapewnienie podstawowych funkcji telefonu.

fot. producenta

Pod maską nowego smartfona submarki Xiaomi znalazł się chipset MediaTek Helio A22 – to mająca już ponad 4 lata jednostka, składająca się z czterech rdzeni, które mogą rozpędzić się do maksymalnie 2,0 GHz. Za grafikę odpowiada z kolei układ IMG Power VR. Procesor w Redmi A1+ jest wspierany przez 2 GB lub 3 GB RAM, a wbudowana pamięć wewnętrzna ma pojemność zaledwie 32 GB. Można jednak ją rozbudować przy użyciu karty microSD – obsługiwane są do 512 GB. Co ważne, dla karty microSD przewidziano osobny slot, obok dwóch na karty nano SIM.

W tym modelu warto zwrócić uwagę na naprawdę pojemną baterię. Akumulator ma pojemność 5000 mAh, co według producenta ma wystarczyć m.in. na 171 godzin słuchania muzyki, 30 godzin odtwarzania filmów lub nawet 30 dni czuwania. Smartfon wpiera ładowanie przewodowe o mocy 10 W. Płynną pracę ma zapewnić czysty Android 12. Z uwagi na fakt, że to budżetowiec z krwi i kości, to nie ma co spodziewać się tutaj obsługi sieci 5G. Co więcej, w Redmi A1+ użytkownicy nie znajdą również modułu NFC.

Dostępność i cena

Smartfon jest dostępny w trzech kolorach: czarnym, niebieskim oraz zielonym i został wprowadzony na rynek indyjski, gdzie można go kupić w oficjalnym sklepie producenta. Jego cena zależy od ilości pamięci operacyjnej, którą oferuje. Cena za wersję z 3 GB RAM wynosi 7999 rupii (równowartość ~480 złotych), z kolei wariant z 2 GB RAM kosztuje 6999 rupii (~420 złotych).

Trzeba przyznać, że cena jest naprawdę niska i na taki smartfon mógłby sobie pozwolić prawie każdy. Oczywiście nie ma pewności, że Redmi A1+ trafi na inne rynki, jednak jest to możliwe, ponieważ Redmi A1 zadebiutował globalnie, w tym także w Polsce. Jeżeli producent wprowadzi nowy model do kraju nad Wisłą, powinien kosztować kilkadziesiąt złotych więcej niż wersja bez czytnika linii papilarnych.

Exit mobile version