(fot. Porsche)

Porsche wyłamuje się z szeregu. W 2030 roku wciąż kupimy samochód spalinowy

Niemcy nie zamierzają zostać buntownikiem, który sprzeciwi się elektrycznej rewolucji. Mimo tego, Porsche postanowiło nie wykonywać równie radykalnych kroków jak inni producenci samochodów.

Reklama

Rośnie sprzedaż elektrycznego Taycana

Jak przed chwilą wspomniałem, Porsche nie zamierza opierać się wyłącznie na silnikach spalinowych. Patrząc na zmiany, które mają zostać wprowadzone między innymi w Unii Europejskiej, taki ruch najpewniej wiązałby się z końcem marki w wielu krajach. Co więcej, należy mieć na uwadze, że firma już od dłuższego czasu sprzedaje hybrydy plug-in, a w aktualnej ofercie znajdziemy elektryczne Porsche Taycan w trzech różnych wersjach.

Ponadto, należy zauważyć, że model Taycan cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem. Sprzedaż w 2021 roku wyniosła 41296 sztuk, co oznacza dwukrotny wzrost rok do roku, a także lepsze wynik niż w przypadku modeli: 911 (38464 sztuk), Panamera (30220 sztuk) oraz 718 (20502 sztuk).

Warto dodać, że łącznie producent sprzedał ponad 300 tysięcy samochodów, co jest najlepszym wynikiem w historii firmy. Największą popularnością cieszyły się SUV-y – Cayenne (83071 sztuk) i Macan (88362 sztuk).

Porsche – wyniki w 2021 roku
(fot. Porsche)

Sprzedaż modeli zelektryfikowanych, a więc pełnych elektryków i hybryd plug-in, w ubiegłym roku stanowiła prawie 40% całej sprzedaży. Wyraźnie więc widać, że marka już teraz w dużym stopniu opiera swoje dochody na modelach mających silnik elektryczny.

Nie tylko pod względem sprzedaży miniony rok był rekordowy dla Niemców. Z opublikowanego raportu wynika, że dochód wyniósł 33,1 mld euro, czyli o 4,4 mld euro więcej niż w roku poprzednim – wzrost o 15%. Natomiast zysk operacyjny wyniósł 5,3 miliarda euro, przekraczając wynik z 2020 roku o 1,1 miliarda euro – wzrost o 27%.

Elektryczno-spalinowa przyszłość marki

Niektóre firmy, w tym Ford, Maserati czy Mini, zapowiedziały, że od 2030 roku zamierzają sprzedawać w Europie wyłącznie samochody elektryczne. Silniki spalinowe mają całkowicie zniknąć z oferty. Porsche ma tutaj trochę inne plany.

Firma z Stuttgart-Zuffenhausen ogłosiła, że w 2030 roku udział w sprzedaży samochodów w pełni elektrycznych ma wynieść 80%. Oznacza to, że wciąż będzie można kupić auta napędzane silnikami spalinowymi, aczkolwiek niewykluczone, że będą to wyłącznie hybrydy plug-in. Trudno też teraz stwierdzić, jakie dokładnie jednostki będą oferowane i w jakich modelach. Oczywiście docelowo w planach jest przejście na sprzedaż tylko elektryków.

Ponadto, już w 2025 roku połowa sprzedaży ma opierać się na autach z napędami zelektryfikowanych, a w 2030 roku Porsche zamierza być neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla.

Będziemy więc mieli do czynienia z elektryczną rewolucją, a wdrażaną łagodniej niż w przypadku niektórych innych producentów.