(fot. Ford Polska)

Ford przeznaczy naprawdę ogromne pieniądze na elektryczną rewolucję

Jeśli amerykański koncern wciąż kojarzy się Wam głównie z silnikami spalinowymi, to najwyższy czas to zmienić. Przyszłość Forda to przede wszystkim elektromobilność, co potwierdzają planowane inwestycje.

Reklama

Amerykańska motoryzacja to nie tylko ogromne V8

Cały rynek motoryzacji czeka jedna z największych rewolucji w historii. Należy tutaj zaznaczyć, że została ona już rozpoczęta i nic nie wskazuje na to, aby miała zostać stłumiona. Najwięksi producenci coraz wyraźnie stawiają na elektryfikację oferty, powoli odchodząc od silników spalinowych.

Nie dotyczy to wyłącznie Europy, która ma naprawdę ambitne plany związane z elektromobilnością. Ogromne zmiany mają miejsce również w USA czy Chinach, a więc naprawdę ważnych rynkach. Dobrym przykładem są działania podejmowane przez Forda, czyli jeden z największych koncernów, mający ogromny wpływ na amerykańską, a także światową motoryzację.

Wcześniej mogliśmy już usłyszeć, że Amerykanie planują wydać 30 mld dolarów na rozwój samochodów elektrycznych i autonomicznych, a to wszystko do 2025 roku. Ponadto firma zamierza również mocno wpłynąć na Europę – zapowiedziała całkowite porzucenie silników spalinowych na terenie Unii Europejskiej.

Ford Mustang Mach-E
(fot. Ford Polska)

Nie mamy więc do czynienia z eksperymentem, ale realnymi krokami do znaczącej zmiany oferty. Oczywiście ogromne jednostki spalinowe, z których słyną wybrane modele Forda, nagle nie znikną, ale ich przyszły los nie przedstawia się zbyt obiecująco. Jak najbardziej możemy więc stwierdzić, że amerykańska motoryzacja to obecnie nie tylko duże silniki V8, a to dopiero początek nadchodzących zmian.

Jeszcze większa inwestycja niż sądziliśmy

Według Bloomberga, powołującego się na własne źródła, faktyczna kwota, którą Ford przeznaczy na transformację, może być jeszcze wyższa niż wspomniane wyżej 30 mld dolarów. Budżet ma być zasilony o dodatkowe 10-20 mld dolarów w ciągu najbliższych 5-10 lat.

Za całym przedsięwzięciem stoi Doug Field, który wcześniej był wiceprezesem ds. inżynierii w Tesli, a następnie pełnił funkcję dyrektora projektu Apple Car w Cupertino. Większy zastrzyk gotówki ma być przeznaczony m.in. na modernizację fabryk na całym świecie. Celem jest przekształcenie ich do produkcji samochodów elektrycznych.

Ponadto plan zakłada zmiany w organizacji Forda, a także zatrudnienie nowych inżynierów, specjalizujących się w dziedzinach związanych z elektryfikacją. Nowi pracownicy mają zajmować się chemią akumulatorów, sztuczną inteligencją i oprogramowaniem elektryków.

Warto dodać, że Amerykanie już odnoszą spore sukcesy w świecie elektromobilności, co potwierdza naprawdę wysokie zainteresowanie Mustangiem Mach-E czy elektrycznym pickupem F-150 Lightning.