(fot. Mateusz Budzeń, Tabletowo.pl)

Mini Cooper SE to dopiero początek. Firma planuje całkowicie porzucić silniki spalinowe

Marka Mini, należąca obecnie do BMW, ma ambitne zamiary dotyczące elektryfikacji oferty w ciągu najbliższej dekady. W planach jest bowiem całkowite wyeliminowanie silników spalinowych.

Reklama

Nadjeżdża elektryczna frajda z jazdy

Samochody produkowane przez Mini reklamowane są dziś hasłem „gokartowa frajda z jazdy”. Trzeba przyznać, że faktycznie zapewniają sportowe wrażenia podczas prowadzenia i mogą okazać się świetnym wyborem dla kierowców, którzy poszukują niewielkiego auta z precyzyjnym układem kierowniczym.

Mini Cooper SE
Mini Cooper SE (fot. Mateusz Budzeń, Tabletowo.pl)

Miałem przyjemność przekonać się o tym podczas testów Coopera SE, czyli w pełni elektrycznego modelu, który jest interesującą propozycją do miasta. Wspomniany Cooper SE to jednak dopiero początek elektryfikacji.

Reklama

Jak informuje niemiecki Der Spiegel, powołując się na własne źródła, BMW zamierza z Mini zrobić markę samochodów elektrycznych. Oznacza to, że silniki benzynowe i diesla całkowicie zostaną wycofane z oferty. Klienci w już niedalekiej przyszłości będą mogli wybierać wyłącznie spośród elektryków.

Ostatni samochód z silnikiem spalinowym ma być wprowadzony w 2025 roku. Natomiast już do 2030 roku ma nastąpić pełna elektryfikacja. Do Mini Coopera SE za dwa lata dołączy elektryczny Countryman, a następnie mają zadebiutować dwa modele należące do popularnego segmentu crossoverów.

Mini Cooper SE
Mini Cooper SE (fot. Mateusz Budzeń, Tabletowo.pl)

Przejście wyłącznie na auta bezemisyjne jak najbardziej może się udać i to bez pogorszenia wyników sprzedaży. W końcu samochody Mini często wybierane są głównie do poruszania się po mieście, gdzie elektryki sprawdzają się bardzo dobrze.

Coraz więcej producentów decyduje się na odważną elektryfikację

Warto zaznaczyć, że BMW nie jest tutaj pierwsze. Firmy Volvo i Ford wcześniej już ogłosiły, że ich europejska oferta będzie składać się wyłącznie z samochodów elektrycznych. Co więcej, ambitne plany mają zostać zrealizowane już do 2030 roku.

Coraz bardziej restrykcyjne normy spalin, a także ewentualne zakazanie sprzedaży aut z silnikami spalinowymi, motywuje producentów do wprowadzania samochodów zelektryfikowanych. Każda większa firma motoryzacyjna ma już w ofercie hybrydy i elektryki, a to dopiero początek nadchodzących zmian. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że elektryki niebawem zyskają lepsze akumulatory, aby faktycznie mogły być prawdziwą alternatywą dla modeli spalinowych.