Polestar 5
(fot. Polestar)

Elektryczny Polestar 5 ma zapewnić większy zasięg dzięki aluminium

Producenci samochodów elektrycznych ciągle szukają sposobów na obniżenie masy, co z kolei powinno pozytywnie przełożyć się na oferowany zasięg na jednym ładowaniu.
Polestar 5 w tym celu wykorzysta nową platformę, która powstanie z klejonego aluminium.

Reklama

Elektryki zazwyczaj mają sporą masę własną

Samochody elektryczne oferują dużo zalet i w wybranych kwestiach są lepsze od modeli spalinowych. Niestety, ale nie zawsze wypadają dobrze i wciąż w ich przypadku można wymienić całkiem pokaźną listę wad. Wśród problemów z pewnością znajdują się duża masa własna.

Niewielkie crossovery potrafią ważyć nawet 2 tony, a elektryczny Mercedes EQS ma około 2,5 tony. Naprawdę sporo. Duża masa może mieć negatywny wpływ na właściwości jezdne, ale również – co jest znacznie ważniejsze – na zasięg. Nic więc dziwnego, że koncerny motoryzacyjne wkładają sporo sił, aby uczynić elektryki lżejszymi.

Polestar 5 zostanie oparty na nowej, lekkiej platformie

Bohatera tego tekstu mogliśmy zobaczyć już wcześniej – marka należąca do Volvo pochwaliła się grafikami, które przedstawiają nowego elektryka. Trzeba przyznać, że projekt prezentuje się naprawdę dobrze, przypominając chociażby Porsche Panamera. Wyraźnie więc widać, że będziemy mieli do czynienia z autem nastawionym na sportowe osiągi.

Oczywiście sportowy samochód nie może być zbyt ciężki. W związku z tym Polestar 5 zostanie oparty na nowej platformie, w której wykorzystane zostanie klejone aluminium zamiast wcześniej stosowanej spawanej konstrukcji.

Polestar 5
(fot. Polestar)

Postawienie na technikę klejenia aluminium zmniejsza ilość potrzebnego materiału, ale z drugiej strony negatywnie wpływa na czas produkcji. Powodem jest długi czas cyklu utwardzania kleju. Firma postanowiła więc poszukać rozwiązania, które umożliwi sprawniejszą produkcję samochodów i na szczęście udało się jej osiągnąć oczekiwany efekt.

Proces produkcyjny, który zostanie wykorzystany m.in. w modelu Polestar 5, sprowadza się do połączenia nadwozia pojazdu i platformy akumulatora w jedno. Steve Swift, dyrektor ds. inżynierii pojazdów w firmie Polestar, stwierdził, że udało się już osiągnąć docelowe sztywności strukturalne.

Polestar 5
(fot. Polestar)

Co więcej, Swift uważa, że Polestar 5 ma charakteryzować się większą sztywnością skrętną niż tradycyjny dwumiejscowy samochód sportowy, a także ma nadzieję, że będzie ważył mniej niż auta z mniejszych segmentów.

Nie należy oczekiwać, że nagle otrzymamy elektryka, który będzie lżejszy od samochodu spalinowego. Problemem wciąż jest masa akumulatorów. Mimo tego prace prowadzone przez markę Polestar mogą jak najbardziej pozytywnie przełożyć się na masę, co z kolei umożliwi wydłużenie zasięgu na jednym ładowaniu.