Usługa Orlen Charge zyskała długo wyczekiwane rozwiązanie, które powinno odczuwalnie ułatwić korzystanie z ładowarek. Szkoda tylko, że ceny wciąż nie należą do tych przyjemnych.
Orlen Charge wprowadza roaming
Kilka lat temu napisałem tekst o tym, że ładowanie auta elektrycznego na Orlenie to wątpliwa przyjemność. Wówczas wśród największych wad wymieniłem brak roamingu, czyli możliwości korzystania z usługi z pominięciem aplikacji Orlenu – np. uruchamianie i płacenie za pomocą kart RFID firm trzecich.
Brak roamingu w przypadku ładowarek jest jak najbardziej odczuwalny dla wielu użytkowników elektryków. Sprawia on, że w celu naładowania BEV-a trzeba zazwyczaj zainstalować dodatkową aplikację, założyć konto i dodać kartę płatniczą do kolejnej usługi. Po prostu potrafi być to uciążliwe. Może być jednak znacznie łatwiej – roaming oraz jedna karta RFID/aplikacja do wielu ładowarek.
Wspomnę jeszcze, że takie karty oferuje coraz więcej producentów samochodów. Często towarzyszą im usługi, które pozwalają obniżyć koszt ładowania w ramach abonamentu, co jest szczególnie przydatne dla osób robiących długie trasy elektrykami. Ponadto wszystkie opłaty są w jednym miejscu, bez konieczności żonglowania aplikacjami i bez potrzebny posiadania wielu kont w różnych usługach.

Karty RFID są wspierane przez wielu operatorów ładowarek w Polsce, ale przez wiele lat niechlubnym wyjątkiem był właśnie Orlen Charge, który pozostawał we własnym, zamkniętym środowisku. Na szczęście, wreszcie zaczyna się to zmieniać. Adam Dutkowski, znany z zamiłowania do podróżowania elektrycznymi Mercedesami, poinformował, że Orlen zapewnił obsługę roamingu.
Ładowarki polskiego koncernu energetycznego, które są wyposażone w czytnik kart, powinny już wspierać wybrane karty RFID – działa m.in. MB.Charge (usługa Mercedesa). Niewykluczone, że obsługiwane są też karty innych operatorów i producentów samochodów.
Ponadto ładowarki Orlenu zaczynają pojawiać się na mapach firm oferujących usługi/karty ładowania. Możliwe więc, że coraz częściej będą uwzględnianie przez nawigacje w trakcie wyznaczania tras.
Niestety, nadal jest drogo
Orlen Charge to jedna z gorzej wycenionych usług ładowania elektryków w Polsce. Konkurencja potrafi być znacznie tańsza. Niestety, sytuacja może nie zmienić się wraz z wdrożeniem roamingu.
Jak podaje serwis LovEV.pl, cennik MB.Charge dla ładowarek Orlenu przedstawia się następująco:
| Orlen Charge | MB.Charge | |
|---|---|---|
| AC | 1,95 zł/kWh | 1,82 zł/kWh |
| DC do 50 kW | 2,69 zł/kWh | 2,52 zł/kWh |
| DC od 50 do 125 kW | 2,89 zł/kWh | 2,70 zł/kWh |
| DC powyżej 125 kW | 3,19 zł/kWh | 2,98 zł/kWh |
Możliwe, że w przypadku innych usług będzie nieco lepiej, ale nie nastawiałbym się na naprawdę atrakcyjne ceny. Szkoda, bo ładowarki Orlen Charge potrafią być w dogodnych lokalizacjach, a także Orlen ma już huby szybkiego ładowania samochodów elektrycznych.





