Weryfikacja biometryczna (źródło: Biuro Prasowe Orange)
Weryfikacja biometryczna (źródło

Nowy rodzaj weryfikacji na infolinii Orange – zamiast hasła, rozpoznawany jest nasz głos

Nie ma co ukrywać, dzwonimy na infolinię tylko, gdy jest to absolutnie konieczne. Długie pytania weryfikacyjne tylko przedłużają ten proces, frustrując zarówno klientów, jak i pracowników branży telekomunikacyjnej. Na szczęście, Orange znalazło sposób na rozwiązanie tego problemu.

Reklama

Głos kluczem klienta

W świecie infolinii operatorów GSM nastąpiła mała rewolucja. Orange udostępniło weryfikację głosową, która likwiduje potrzebę potwierdzania swojej tożsamości poprzez kod klienta lub pytania weryfikacyjne. Według operatora, jest to rozwiązanie wyjątkowo bezpieczne. Głos każdego klienta sieci jest unikatowy, nie da się go tak łatwo podrobić. Na jego cechy składają się barwa, ton, szybkość mówienia. To zróżnicowanie zapewnia o bezpieczeństwu tej technologii.

Aby móc skorzystać z tego sposobu na weryfikację, najpierw trzeba wyrazić na nią zgodę. Ta jest dostępna za pośrednictwem asystenta infolinii Max, salonów operatora oraz aplikacji Mój Orange. Operator stworzy wzorzec głosu z zachowanych rozmów, w jakich klient się pozytywnie zweryfikował. Ten ostatni podpunkt mnie zaskoczył, już wyjaśniam dlaczego.

Załóżmy, że posiadasz trzy numery. Wziąłeś je wszystkie na siebie, ponieważ tak było taniej. W momencie, gdy żona ma problem z numerem, sama zadzwoni na infolinię. Dorastająca córka zrobi podobnie, ponieważ ma dostęp do kodu klienta lub zna odpowiedzi na pytania weryfikacyjne. Jaką wizytówkę utworzy wówczas automat, mając do dyspozycji aż trzy głosy, które mogły się prawidłowo zweryfikować?

Nie jest to najgłupszy pomysł Orange. Jego wdrożenie jednak rodzi dodatkowe pytania
Nie jest to najgłupszy pomysł Orange. Jego wdrożenie jednak rodzi dodatkowe pytania

Orange promuje nowe rozwiązanie

Pomarańczowy operator chwali się, że jest pierwszym usługodawcą GSM w Europie, oferującym głosowy sposób na weryfikację abonentów. Do tej pory, z rozwiązania skorzystało około 40 tysięcy klientów sieci. Niezły początek! Warto zaznaczyć, iż uwierzytelnianie głosem jest w tej chwili opcjonalne. Klienci firmy dalej mogą korzystać z kodu klienta oraz pytań weryfikacyjnych, jeśli tylko mają taką potrzebę.

Dodatkowo, Orange zaznacza iż uwierzytelnienie głosem będzie możliwe nawet w trakcie choroby lub po upływie dłuższego czasu. Do rozpoznania profilu wystarczy naturalna rozmowa z automatem, a nie wypowiadanie sztucznych fraz. Jestem ciekawy jak ta technologia sprawdzi się w praktyce. Jeżeli będzie dobrze, reszta polskich operatorów z pewnością pójdzie w ślady pomarańczowej ekipy.