iPhone 16e recenzja test
(fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl)

iPhone 19e zakończy godną pożałowania erę w historii Apple

Najtańszy iPhone zawsze jest modelem, w którym Amerykanie idą na kompromisy, czasami trudne do zaakceptowania. iPhone 19e w końcu może jednak zakończyć godny pożałowania rozdział w historii giganta z Cupertino.

iPhone 19e (który może nazywać się też iPhone 20e) w końcu nie będzie odstawał od konkurencji

iPhone 17e, który został zaprezentowany 2 marca 2026 roku, nie jest złym smartfonem. Apple wdrożyło w nim kilka istotnych zmian, dzięki którym stał się znacznie bardziej atrakcyjny niż iPhone 16e, choć gdy iPhone 16 jest dostępny za 2999 złotych, należy dwa razy zastanowić się nad zakupem tego modelu.

iPhone 17e wciąż jednak zawodzi w kluczowych aspektach – aparatu i ekranu. O ile w pierwszym trudno spodziewać się zmiany podejścia producenta, o tyle w drugim już się na to zanosi. Serwis ZDNET Korea donosi bowiem, że Apple rozważa zastosowanie technologii Low-Temperature Polycrystalline Oxide (LTPO) Thin-Film Transistor (TFT) Organic Light-Emitting Diode (OLED) w kolejnym „budżetowcu”.

Co to oznacza w praktyce? Ano to, że iPhone 19e w końcu dorówna pozostałym smartfonom Apple i zakończy godny pożałowania rozdział w historii firmy, ponieważ podobnie jak one zaoferuje odświeżanie obrazu z częstotliwością wyższą niż tylko 60 Hz, a konkretniej z dynamicznie dostosowywaną prędkością od 1 do 120 Hz.

To ogromna zmiana, korzystna dla użytkowników, ponieważ dzięki dynamicznemu odświeżaniu obraz wyświetlany na ekranie będzie płynniejszy, a przez to przyjemniejszy dla oka.

iPhone 19e otrzyma ekran LTPO, a droższe iPhone’y wyświetlacz LTPO+

Apple pracuje również nad technologią LTPO+, która ma zostać zastosowana w 2028 roku w iPhonie Air kolejnej generacji, a później w następnym składanym smartfonie. Ten pierwszy będzie miał premierę w pierwszej połowie roku, a drugi – w drugiej.

Jak tłumaczy serwis ZDNET Korea, LTPO+ to technologia wykorzystująca tlenek do sterowania wszystkimi tranzystorami TFT, co ma przełożyć się na niższe zużycie energii. Ponadto iPhone Air, zaprezentowany w 2028 roku, ma wykorzystywać technologię Color Filter on Encap (CoE), która z kolei eliminuje polaryzator.

To również ma korzystnie wpłynąć na zapotrzebowanie na prąd z akumulatora, a także pozwolić stworzyć smuklejsze urządzenie. Technologia ta podobno zostanie wykorzystana już w pierwszym składanym smartfonie Apple, którego premiera spodziewana jest jesienią 2026 roku. Wcześniej natomiast użył jej Samsung, m.in. w modelu Samsung Galaxy S26 Ultra.

Zastępca redaktor naczelnej Tabletowo.pl