Chcesz latem nadrobić filmowe i serialowe zaległości w serwisie Disney+? Cóż, brzmi jak plan. Teraz może być najlepsza okazja na to, by wykupić dostęp. Wystartowała promocja, dzięki której możesz zaoszczędzić od kilkunastu do nawet 20 złotych miesięcznie – w zależności od wybranego pakietu.
Wakacyjna promocja na Disney+ to szansa, by zaoszczędzić nawet 60 złotych
Porównanie serwisów VOD w Polsce wyraźnie pokazuje, że Disney+ może pochwalić się jednym z najciekawszych katalogów filmowo-serialowych. Należy jednak przy tym do zdecydowanie najdroższych usług tego typu, szczególnie od ubiegłorocznej jesieni, kiedy zaczęła obowiązywać nowa, wyższa cena Disney+. Dlatego warto czyhać na promocje, i taka właśnie się pojawiła.
Do 28 lipca 2026 roku nowi i powracający (ale aktualnie bez wykupionego abonamentu) użytkownicy mogą skorzystać z promocji i zaoszczędzić sporo pieniędzy. Konkretnie można się zdecydować na:
- plan Standard za 23,99 złotych (zamiast 34,99 złotych) miesięcznie,
- plan Premium za 39,99 złotych (zamiast 59,99 złotych) miesięcznie.
Promocyjna cena będzie obowiązywać przez trzy miesiące, a więc łącznie – przez cały ten czas – przekłada się to na oszczędności rzędu 33 lub nawet 60 złotych. Po tym okresie subskrypcja odnowi się zgodnie ze standardowymi stawkami, ale – rzecz jasna – można bez żadnych konsekwencji zrezygnować z usługi, zanim to nastąpi.

Czym różnią się od siebie plany Standard i Premium w Disney+?
Oba plany zapewniają dostęp do pełnego katalogu, są wolne od reklam i umożliwiają pobieranie treści do późniejszego seansu bez dostępu do internetu. Przy tym Standard oferuje możliwość równoczesnego oglądania filmów i seriali na dwóch urządzeniach, a maksymalna rozdzielczość wynosi Full HD. Z kolei Premium zwiększa liczbę ekranów do czterech, a jakość podwyższa do 4K z HDR i przestrzennym dźwiękiem Dolby Atmos.

Ostatnio pojawiły się też informacje, że Disney+ może wprowadzić darmowy plan jako trzecią opcję dostępu do usługi. Nie znamy obecnie szczegółów tego pomysłu, ale można przypuszczać, że bez opłat oferowane byłyby wyselekcjonowane treści, a seanse – przerywane reklamami.






