Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Recenzja Honor Watch 6. Robi świetne pierwsze wrażenie – a co później?

Dawno nie testowałem takiego smartwatcha. Honor Watch 6 robi genialne pierwsze wrażenie, ale znacząco traci przy bliższym poznaniu.

Honor Watch 6 – świetny wygląd, wzorowe wykonanie

Zazwyczaj mam dobrą intuicję w kwestii smartwatchy i zegarków sportowych. Urządzenia, które biorę do testów lub kupuję prywatnie, okazują się sprzętem spełniającym moje (raczej dość duże) wymagania. Tak było z Huawei Watch GT 6 Pro, a także z kilkoma modelami Garminów czy Apple Watchy. Spodobał mi się też OnePlus Watch 3, z którym spędziłem w zeszłym roku kilka tygodni.

Liczyłem, że podobnie będzie z bohaterem tego tekstu, czyli Honor Watchem 6. Coś w środku mówiło mi, że to świetny smartwatch, zarówno do korzystania na co dzień, jak i sprawdzający się w trakcie aktywności fizycznych. Wewnętrzny głos sugerował nawet, że stanę się fanem marki, tak jak miało to miejsce w przypadku Huawei po spotkaniu ze wspomnianym Watchem GT 6 Pro. Cóż, na ten moment jestem rozczarowany.

Zanim jednak zajmiemy się moim niezadowoleniem, przejdźmy do cech, za które Honor Watch 6 powinien być chwalony. Przede wszystkim to ładny smartwatch – nie najlepiej wyglądający na rynku, ale jak najbardziej będący w czołówce. Szczególnie dobrze prezentuje się na żywo, bo na niektórych zdjęciach na stronie producenta jest średnio. Nie chodzi o sam zegarek, ale jakość grafik – można odnieść wrażenie, że Honor Watch 6 został trochę nieudolnie wklejony w programie do obróbki zdjęć.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Honor Watch 6 – specyfikacja:

  • ekran: 1,46″ AMOLED (464 x 464 pikseli, 3000 nitów),
  • wymiary: 46,5 x 46,5 x 10,8 mm,
  • waga: 54,7 g (bez paska),
  • obudowa: stal nierdzewna 316L,
  • odporność: IP69, 5 ATM,
  • akumulator: 980 mAh, do 35 dni na jednym ładowaniu,
  • czujnik tętna, poziom natlenia krwi, HRV, pomiar stresu, pomiar snu, śledzenie cyklu menstruacyjnego, energia organizmu, pułap tlenowy,
  • Bluetooth 5.4 (BR+BLE+EDR), NFC,
  • GPS, Glonass, Galileo, BeiDou, QZSS, NavIC, podwójna częstotliwość,
  • sprzętowo gotowy na płatności NFC,
  • kompatybilność z Androidem (9.0 i nowszy) i iOS (15.1 i nowszy).
Gdzie kupić?

Honor Watch 6

ok. 999 zł
(Przybliżona cena z dnia: 14 lipca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Należy odnotować, że Honor Watch 6 w Polsce oferowany jest w dwóch wersjach – Shadow Black i Twilight Brown. Ta pierwsza ma bezel ze stali nierdzewnej 316L i przód obudowy z aluminium. W drugim wariancie stal nierdzewną 316L wykorzystano do wykonania bezela i przodu obudowy. Obie wersje mają spód z trwałych materiałów polimerowych.

Różnice dotyczą także pasków. Czarny model, który skierowany jest raczej do aktywnych użytkowników, ma silikonowy pasek. Z kolei wybierając Twilight Brown otrzymujemy skórzany pasek, który powinien pasować nawet do bardziej eleganckiego ubioru. Specjalistą od skóry nie jestem i przyznam, że nigdy ten typ materiału mnie nie pociągał, ale śmiem twierdzić, że mamy do czynienia z prawdziwą skórą.

Koperta zapewnia doświadczenie obcowania z produktem premium. Jeśli ktoś powiedziałby mi, że Honor Watch 6 kosztuje 1500 złotych i nie miałbym okazji bliżej poznać tego zegarka, uwierzyłbym na słowo. Konstrukcja wygląda również na trwałą, ale trudno powiedzieć, co będzie przykładowo po kilku miesiącach lub roku. Zwłaszcza, że nawet Apple Watche, które nie słyną z dobrego znoszenia upływu czasu, potrafią po miesiącu wyglądać jakby przed chwilą zostały wyjęte z pudełka.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Docenić muszę komfort noszenia. Smartwatch nie jest mały, bowiem wymiary koperty wynoszą 46,5 x 46,5 x 10,8 mm (bez uwzględnienia czujnika na spodzie), a waga to 50 g (bez paska), ale w ogóle nie czułem jego obecności. Zaznaczę, że przez większość czasu Honor Watch 6 znajdował się na prawym nadgarstku, który w moim przypadku nie jest przyzwyczajony do noszenia czegokolwiek, więc miał trudniejsze zadanie.

Jeśli chodzi o standardy szczelności, obudowa spełnia 5 ATM i IP69. Możemy więc biegać w deszczu, a nawet wybrać się na basen. Chociaż do takich zabaw lepszy będzie model z silikonowym paskiem.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Wyświetlacz mógłby znaleźć się na liście zalet

Honor Watch 6 wyposażony jest w 1,46-calowy ekran AMOLED o maksymalnej jasności 3000 nitów. Zapewnia świetną widoczność w słońcu, ponad zadowalającą jakość obrazu i bardzo dobrze odwzorowane kolory. Nie zabrakło też Always On Display.

Co więc mi nie pasuje? Pojawiające się błędy, które – jak podejrzewam – wynikają głównie z niedopracowanego oprogramowania. Zdradzę, że podobnie można opisać wiele innych elementów tego smartwatcha, ale nimi zajmiemy się w dalszej części. Wróćmy do wyświetlacza.

Zdarza się, że Honor Watch 6 nie reaguje na ruch nadgarstka i nie podświetla ekranu lub robi to z kilkusekundowym opóźnieniem. Zazwyczaj przy drugiej próbie reakcja jest już natychmiastowa i poprawna. Z kolei system automatycznego dostosowywania jasności nie zawsze dobiera odpowiedni poziom podświetlenia ekranu – w słońcu jest zbyt ciemno, a nocą potrafi oślepić. Nawet podczas ćwiczeń w mojej prywatnej siłowni, w której jest dość mroczno, wyświetlacz często był za jasny, co było męczące dla oczu.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Zaskakujące jest to, że powyższe zachowania są losowe – podczas jednego treningu podświetlenie działa bez żadnych zarzutów, aby następnego dnia ciągle sprawiać problemy. Pomiędzy tymi treningami smartwatch pozostawał cały czas aktywny, bez jakikolwiek prób ponownego uruchamiania, co mogłoby w teorii mieć wpływ na działanie funkcji.

Honor nie chwali się zastosowanym szkłem, więc nie należy oczekiwać szkła szafirowego czy Gorilla Glass. To raczej podstawowe szkło, które mogło zostać wzmocnione. Przez okres testów nie pojawiła się na nim żadna rysa, ale też w nic nie uderzyłem zegarkiem oraz korzystałem z niego stosunkowo krótko – kilka tygodni, a nie chociażby cały rok, aby mieć lepszą perspektywę. Szkło trochę za bardzo lubi się z odciskami palców, więc pewnie – podobnie jak ja – przynajmniej raz dziennie będziesz sięgać po ściereczkę do czyszczenia.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Oprogramowanie rozczarowuje

Nie bez powodu w przypadku błędnie działającego automatycznego ustawiania poziomu jasności ekranu obstawiam winę oprogramowania. Otóż Honor Watch 6 działa pod kontrolą MagicOS 10, który wizualnie przypomina HarmonyOS z zegarków Huawei i, niestety, na tym podobieństwa się kończą.

Przez cały okres testów, mimo iż w tym czasie pojawiły się dwie aktualizacje systemu operacyjnego, czułem się jak tester beta. Nie chodzi nawet o drobne błędy, na które mógłbym przymknąć oko, ale o problemy negatywnie wpływające na korzystanie z urządzenia. Zdarzyło się nawet, że dwukrotnie po błędach odłożyłem smartwatch na kilka dni na półkę, bo miałem go po prostu dość.

Pierwsze wrażenie MagicOS 10 robi całkiem niezłe. Wszystko zdaje się działać bez żadnych zarzutów, a aplikacje uruchamiają się sprawnie. Wystarczy jednak spędzić trochę więcej czasu, aby zauważyć chociażby poważne braki w optymalizacji, których nie powinno być w sprzęcie tej klasy. Jakbym zobaczył takie działanie oprogramowania w zegarku za 200 złotych, to byłbym zniesmaczony. Natomiast w przypadku testowego modelu byłem totalnie zawiedziony.

Przykładowo po wejściu do ustawień, a następnie do informacji o wersji zainstalowanego systemu operacyjnego, interfejs zaczyna klatkować i to w takim stopniu, że przeglądanie listy wszystkich danych staje się prawie niemożliwe.

Honor Watch 6 oferuje funkcję Raport poranny, która wyświetlana jest tuż po przebudzeniu i zbiera kluczowe informacje o zdrowiu. Brzmi ciekawie, ale trudno jest zobaczyć wszystko, co się na niej znajduje, bo w połowie interfejs zaczyna klatkować.

Dodatkowo tętno spoczynkowe pokazywane w raporcie jest błędne – za każdym razem byłem ostrzegany o podwyższonym tętnie w trakcie nocy, mimo iż było ono niższe i prawidłowe, co pokazywała nawet aplikacja Honor na smartfonie.

Wśród dostępnych funkcji mamy jeszcze Badanie zdrowia, czyli 60-sekundowy pomiar, mający zbadać kluczowe parametry. Do samego raportu większych zastrzeżeń nie mam, może poza nieco błędnym podejściem do prawidłowej wagi użytkownika – 78 kg przy 180 cm wzrostu to niekoniecznie jest nadwaga. Jednak po przejściu do ustawień tej funkcji zazwyczaj (ale nie zawsze) spotykałem się z mocno klatkującym interfejsem. Czasami to zachowanie występowało też podczas przeglądania samego raportu – chociaż odczuwalnie rzadziej.

W aplikacji Alarm, gdy chcemy ustawić godzinę alarmu, nie zawsze wyświetlany jest odpowiedzialny za to interfejs – nie widzimy opcji wyboru godziny i minut alarmu. Sporadycznie pomaga ponowne uruchomienie urządzenia, ale nie jest to metoda w 100% skuteczna.

Alarm, jeśli już uda się nam go ustawić, można odrzucić poprzez obrócenie nadgarstka i akurat to działa dobrze. Gest może posłużyć też do odrzucenia połączenia i zmiany odtwarzanego utworu.

Zastanawiam się, czy Honor Watch 6 – ze względu na oprogramowanie – powinien być w ogóle określany smartwatchem. Nie mam na myśli błędów, które mogą zostać usunięte w kolejnych aktualizacjach, ale braki. Przykładowo nie mamy żadnego sklepu z aplikacjami, które pozwoliłby rozbudować możliwości tego zegarka. Wyobrażacie sobie smartfon bez Google Play, App Store lub innego sklepu? Ja nie. Nie dostajemy też jakichkolwiek map i nawigacji, a także – jako użytkownik iPhone’a – nie mam dostępu do systemu płatności, mimo iż moduł NFC jest na pokładzie.

To może coś pozytywnego? Proszę bardzo. Podobają mi się dostępne tarcze, zarówno w kwestii wizualnej, jak i czytelności oraz dostępu do ważnych informacji. Dodatkowo część wyświetlanych danych można spersonalizować. Do tego dochodzi całkiem bogata biblioteka tarcz dostępnych do pobrania w aplikacji Zdrowie Honor na smartfonie.

A jak z monitorowaniem zdrowia użytkownika?

Honor Watch 6 oferuje sporo funkcji zdrowotnych, ale mam kilka uwag dotyczących jakości zbieranych danych. Zacznijmy od podstaw, czyli monitorowania tętna. Użytkownik ma do wyboru dwa tryby – inteligentny i w czasie rzeczywistym. Ten pierwszy jest domyślnie włączony i polecam przy nim pozostać. Zegarek całkiem skutecznie wykrywa sytuacje, gdy tętno faktycznie warto monitorować – np. zmiana pozycji czy rozpoczęcie aktywności.

Czujnik tętna zazwyczaj pokazuje dobry wynik, ale ma tendencję do niepokojących pomiarów, co niektóre osoby może niepotrzebnie stresować. W trakcie zakładania zegarka i około 1-2 min tuż po tym może nastąpić błędny odczyt – u mnie potrafi pokazać tętno około 120-140, a czasami nawet 170!

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Błąd pojawia się też podczas niektórych szybkich ruchów ręki – raczej głaskanie psa czy skręt kierownicy w samochodzie nie powoduje u mnie skoku tętna do około 120-140 uderzeń na minutę. Sprawia to, że opcja ostrzegania o zbyt wysokim tętnie traci sens. Musicie bowiem wiedzieć, że użytkownik może ustawić przy jakich wartościach tętna otrzyma powiadomienie o zbyt szybkiej lub wolnej pracy serca.

Funkcja sprawdzania poziomu natlenia krwi podaje wyniki zbliżone do danych z pulsoksymetru – wartość taka sama lub różniąca się o 1-2 p.p. Nie zauważyłem też, aby przez cały dzień noszenia pojawiały się dane wyraźnie odbiegające od pozostałych i tego, co widziałem już na innych smartwatchach.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Honor Watch 6 ma również rozwiązanie, które kojarzy mi się z Body Battery w Garminach. Otóż funkcja Energia organizmu wyświetla poziom naładowania naszego biologicznego akumulatora w skali od 0 do 100. Na wynik wpływa poziom stresu, HRV oraz liczba i intensywność aktywności w ciągu dnia. Z kolei ładowanie odbywa się podczas snu. Oczywiście ten wskaźnik to tylko ciekawostka, a nie faktyczny poziom energii, czego żaden zegarek nie jest w stanie precyzyjnie wskazać, ale ja nawet lubię takie dodatki.

Nie zabrakło funkcji monitorowania snu. Testowany smartwatch nie zawsze poprawnie wykrywa porę obudzenia – zdarzało się, że leżenie w łóżku i korzystanie ze smartfona było uznawane za końcową część snu. Natomiast zaśnięcie jest prawdopodobnie bliskie temu prawidłowemu.

Wykrywane są również drzemki – nie miałem żadnej w trakcie testów, więc trudno ocenić działanie tej funkcji. Chociaż raz za drzemkę został uznany moment leżenia na kanapie i oglądania telewizora.

Po każdej nocy otrzymujemy ocenę snu, która nie ma większego sensu, podobnie jak w wielu innych smartwatchach. W końcu pod uwagę brane są m.in. fazy snu, a przecież smartzegarki co najwyżej mogą oszacować w przybliżeniu czas ich trwania.

Nie oznacza to, że spanie z Honor Watch 6 lepiej sobie odpuścić. Zawsze można go wykorzystać do monitorowania tętna i HRV – to dobre wskaźniki zmęczenia i przetrenowania, a także mogą wcześniej zasygnalizować zbliżające się przeziębienie. Chociaż istnieje ryzyko, że w przypadku tego zegarka obie wartości mogą niekoniecznie być prawidłowe.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

To może Honor Watch 6 spodoba się miłośnikom aktywności fizycznych?

Zacznijmy od podstaw, czyli zliczania liczby wykonanych kroków. Honor Watch 6 w tym zadaniu radzi sobie bardzo dobrze, ale dziś nawet najtańsze opaski potrafią poprawnie policzyć kroki, więc nie ma powodów do zachwytu.

Wykonałem łącznie pięć prób po 100 kroków – za każdym razem smartwatch pokazał prawidłowy wynik. Nie zauważyłem też, aby pisanie na klawiaturze czy jazdę samochodem uznawał za spacer. Nawet podczas ćwiczeń na siłowni niezbyt chętnie dodaje kolejne kroki, co należy uznać za zaletę.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Honor Watch 6 dobrze wypada również podczas spacerów – czujnik tętna nie ma tendencji do wyraźnego zawyżania lub zaniżania wyniku. Natomiast zapis trasy jest precyzyjny, ale trzeba poczekać około 1-2 minuty na złapanie sygnału GPS. Dzieje się to również przy innych aktywnościach – nawet poza miastem, bez jakichkolwiek przeszkód mogących zakłócać działanie modułu GPS, trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać do 2 minut. Można ruszyć bez czekania, ale wówczas początek trasy nie zostanie zapisany.

Jeśli chodzi o aktywności, w których serce pracuje intensywniej, a także musi radzić sobie z interwałami, omawiany zegarek rozczarowuje. W znacznej większości przypadków nie zauważa krótkiego skoku tętna w trakcie jazdy na rowerze. Szybkie pedałowanie pod górę, gdy moje tętno potrafi skoczyć do wartości około 160, nie jest wykrywane – Honor Watch 6 twierdzi, że ciągle mam puls około 110-120 uderzeń na minutę.

Podczas jednej z rowerowych wycieczek przydarzyła mi się zabawna / żałosna historia. Mianowicie, gdy jechałem szybciej po płaskim terenie, utrzymując tętno w okolicach 110-120, smartwatch wskazywał na wartości przekraczające 140. Jednak, gdy zacząłem się rozpędzać i wjeżdżać na górkę, nagle moje tętno spadło do 120, mimo iż pod koniec „wspinaczki” wiedziałem i czułem, że serducho pracuje na wyższych obrotach.

Kilka dni temu ponownie wybrałem się na rower i byłem pozytywnie zaskoczony, że tym razem Honor Watch 6 poprawnie pokazuje puls, zauważył nawet chwilowe przyspieszenie pracy serca, ale ostatnie kilometry okazały się zimnym prysznicem. Po pierwsze, pod koniec czujnik tętna zaczął wariować i momentami wyświetlać puls ponad 160. Po drugie, po ukończeniu aktywności smartwatch zaciął się na kilka minut, a gdy zaczął już działać nie było śladu po 30-kilometrowej przejażdżce – trening został usunięty z zegarka i nie pojawił się w aplikacji na smartfonie.

Lepiej, ale nie idealnie, wyglądają treningi siłowe. Nie doświadczyłem, aby czujnik tętna pokazywał wyraźnie zawyżony puls. Czasami tylko trochę zbyt wolno reagował na skok tętna. Należy odnotować, że trening siłowy to tylko mierzenie czasu, pulsu i szacowanie liczby spalonych kalorii. Dla mnie to wystarczający zestaw, ale osoby przyzwyczajone do urządzeń Garmina lub Amazfit mogą być zawiedzione brakiem rozpoznawania typu ćwiczenia i liczby wykonanych powtórzeń.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Aplikacja mobilna i współpraca ze smartfonem

Kilka miesięcy temu, po 1,5 roku z Pixelem 9 Pro, wróciłem do iPhone’a. Smartfon Google został sprzedany, a to oznacza, że nie mam pod ręką żadnego sprzętu z Androidem. W związku z tym, Honor Watch 6 był sparowany wyłącznie z moim prywatnym iPhonem. Nie wiem, jak działa z innymi smartfonami, ale mam nadzieję, że współpraca z Androidem stoi na wyższym poziomie.

Proszę mi tylko nie pisać, że jedynym słusznym wyborem do iPhone’a jest Apple Watch. Przez kilka tygodni korzystałem z Huawei Watcha GT 6 Pro w połączeniu z iOS i oceniam takie rozwiązanie za świetne. Tego samego nie mogę jednak powiedzieć o współpracy z Honor Watchem 6.

Przede wszystkim stabilność połączenia jest do poprawy. Przez okres testów połączenie zostało zerwane trzy razy i mam na myśli scenariusz, w którym każda próba ponownego połączenia urządzeń, bez wykonywania dodatkowych czynności, kończy się niepowodzeniem.

Raz wystarczyło usunąć wcześniejszą parę i przeprowadzić cały proces parowania od nowa, a dwukrotnie musiałem przywrócić zegarek do ustawień fabrycznych. Pamiętam, że za drugim razem przez błąd nie udało się zsynchronizować danych na temat snu – zirytowało mnie to na tyle, że na kilka dni Honor Watch 6 został odłożony na półkę. Nie miałem też wówczas czasu, aby bawić się w jego ponowną konfigurację pod siebie, co dodatkowo zmotywowało mnie do podjęcia właśnie takiej decyzji.

Czasami synchronizację danych musiałem ręcznie uruchomić z poziomu aplikacji na smartfonie i wówczas trwała ona kilkadziesiąt sekund. Dodam, że podobnych problemów nie miałem, gdy korzystałem ze smartwatcha Huawei, a także z zegarków Garmina. Sugeruje to, że wina nie leży po stronie ograniczeń narzucanych przez Apple.

Aplikacja Zdrowie Honor ma mieszane opinie w App Store. W sekcji komentarzy jest sporo narzekań, ale ja – pomijając problemy z synchronizacją danych z zegarkiem – do aplikacji nie mogę się doczepić. Owszem, jest dość prosta, ale zapewnia dostęp do wszystkich kluczowych danych.

Interfejs jest intuicyjny, a także nie doświadczyłem żadnych problemów ze stabilnością pracy. Śmiem nawet twierdzić, że to jedna z szybciej działających apek tego typu. (PS tuż przed publikacją tekstu zauważyłem kilka „chińskich krzaczków” w interfejsie, ale tylko w jednym miejscu)

Honor Watch 6, podobnie jak wspomniany przed chwilą Huawei Watch GT 6 Pro, nie tylko pozwala odbierać powiadomienia z iPhone’a, ale również umożliwia włączenie/wyłączenie powiadomień z niektórych aplikacji. Nie wszystkie są obsługiwane, ale na liście znajdziemy kilka popularnych pozycji – np. Instagram, Netflix, Facebook Messenger, Gmail czy X. Pozostałe aplikacje są ujęte w łącznej kategorii Inne.

W przypadku smartwatcha Huawei działa to bez żadnych zarzutów. Natomiast Honor Watch 6 w tej kwestii jest fatalny. Powiadomienia rzadko kiedy dochodzą, a ostatnio przestały całkowicie działać. W związku z tym, mimo chęci nie mogłem nawet dodać tutaj zdjęcia, które pokazywałoby, jak powiadomienia wyglądają na ekranie zegarka. Z tego, co zdążyłem zapamiętać, na iOS mamy tekst, emoji, ale bez zdjęć.

Honor Watch 6 wyposażony jest w głośnik i mikrofon, a także pozwala odbierać połączenia. Dodam, że połączenia – w przeciwieństwie do pozostałych powiadomień – zawsze dochodzą. Tylko, że nie zawsze wyświetlana jest nazwa kontaktu. Ponadto odebranie połączenia kończy się natychmiastowym wyjściem do tarczy zegarka, a rozmowa kontynuowana jest tylko na iPhonie. Natomiast, gdy postanowimy odrzucić połączenie z poziomu smartwatcha, na iPhonie nie wydarzy się nic.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Honor Watch 6 ma gigantyczny akumulator, a jak z czasem pracy?

Akumulator jest ogromny – Honor Watch 6 ma ogniwo 980 mAh, a mimo tego jego koperta nie jest przesadnie gruba i masywna. Dla porównania, świetny pod względem czasu pracy i już kilkukrotnie wymieniony przeze mnie Huawei Watch GT 6 Pro ma 867 mAh, OnePlus Watch 3 oferuje 631 mAh, Samsung Galaxy Watch 8 – 435 mAh, a Apple Watch Series 10 – 327 mAh.

Producent obiecuje, że czas pracy może sięgnąć 35 dni, ale w bardziej typowym scenariuszu będzie to raczej 17 dni. Natomiast ze stale włączonym GPS mamy otrzymać nawet 42 godziny, co jest wynikiem fenomenalnym.

Postanowiłem sprawdzić Honor Watcha 6 w dwóch scenariuszach – pierwszy z ekranem zawsze włączonym podczas ćwiczeń i drugi bez tej funkcji. Dodam, że nie mamy do czynienia z typowym Always On Display w trakcie aktywności i zamiast tego wyświetlacz jest bez przerwy aktywny i normalnie podświetlony, co dla akumulatora w przykładowo Apple Watchu byłoby niemal zabójcze. W sumie to przydatna funkcja, bowiem podczas jazdy na rowerze, bez odrywania ręki od kierownicy, cały czas widziałem podstawowe parametry.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Podczas pierwszego cyklu pracy Honor Watch 6 wytrzymał prawie 6 dni i 6 godzin. W tym czasie zaliczyłem z nim niemal 6 godzin treningów z aktywnym GPS (coś dużo tych szóstek, co nie?) oraz i 2,5 godziny treningu siłowego. Dodam, że przez 5 nocy spałem z zegarkiem.

Drugiego scenariusza – mimo chęci z mojej strony – nie udało się w pełni zrealizować. Po jednej z nocy, gdy chciałem sprawdzić dane na temat snu, smartwatch postanowił na stałe rozłączyć się iPhonem. Kolejny, duży błąd mnie zdenerwował i zegarek – o czym wcześniej pisałem – wylądował na kilka dni na szafce. Mogę jednak dodać, że po 6,5 dnia poziom naładowania wskazywał 43%. W tym czasie zaliczyłem 6 godzin treningów z aktywnym GPS i ponad 2 godziny treningu siłowego.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Niepowodzenie otworzyło jednak możliwość przeprowadzenia innego eksperymentu. Co prawda nie miałem czasu, aby skonfigurować zegarek pod siebie, ale tuż po awarii wykonałem restart i połączyłem go ponownie ze smartfonem. Okazało się, że po tym procesie Honor Watcha 6 przeszedł w tryb „zawsze świecącej lampki” – czujniki na spodzie bez przerwy emitowały dość silne światło. Mimo iż z zegarka nie korzystałem, to procenty ze wskaźnika poziomu naładowania znikały całkiem szybko. Około 40% akumulatora wystarczyło na 2,5 dnia leżenia.

Liczyłem, że może ponowne wyłącznie i włącznie pozwoli pozbyć się ciągle świecących diod LED – nic to nie dało. Kolejny restart też nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Czujnik zaczął żyć własnym życiem – potrafił świecić się przez całą noc, nawet po zdjęciu smartwatcha z nadgarstka, aby nagle zgasnąć. Przez to nie udało się wykonać kolejnej próby pełnoprawnego testu czasu pracy – jednego dnia potrafi zniknąć około 20% poziomu naładowania, aby następnego naładowanie zmniejszyło się o 5% przy bardzo podobnym scenariuszu korzystania, ale bez ciągle świecących diod LED.

A ile trwa ładowanie? Z ładowarką o mocy 20 W, od 0 do 50% musimy poczekać 45 minut, a 0-100% to już 95 minut. Przyzwoicie jak na smartwatch z ogromnym akumulatorem.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Honor Watch 6 – podsumowanie

Podobno nie należy oceniać książki po okładce i to przysłowie idealnie pasuje do Honor Watcha 6. To wzorowo wykonany i bardzo dobrze wyglądający smartwatch, który potrafi zrobić świetne pierwsze wrażenie. Jednak rozczarowuje, gdy spędzimy z nim więcej czasu.

Czułem się jak uczestnik programu beta, który ma styczność z oprogramowaniem dostępnym w ramach wewnętrznych testów, bo nawet na jakiekolwiek publiczne testy jest jeszcze za wcześnie. Zbyt wiele rzeczy nie działa lub zapewnia doświadczenie poniżej akceptowalnego poziomu.

Trudno mi nawet polecić ten zegarek osobom, które szukają modelu do podstawowych zadań i nie potrzebują sprzętu do pomiarów aktywności fizycznych. W końcu czujnik tętna potrafi zwariować nawet w trakcie codziennych czynności. Funkcje związane ze snem też pozostawiają wiele do życzenia. Natomiast współpraca z iPhonem jest fatalna.

Honor Watch 6 recenzja
fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Przyznam, że miałem duże oczekiwania związane z bohaterem tego tekstu. Szczególnie, że chociażby Huawei udowodnił, że można zrobić genialny smartwatch poniżej 1000 złotych – Huawei Watch Fit 5 Pro. Co więcej, Honor nie jest jakąś firmą krzak z Chin, ale producentem dobrych (np. Honor 600 Pro) i genialnych smartfonów (np. Honor Magic V6). Ma niemałe doświadczenie w tworzeniu różnych produktów. Może właśnie dlatego moje niezadowolenie jest aż tak duże – miałbym pewnie nieco inne podejście, gdybym od razu założył, że dostanę sprzęt co najwyżej średni, a nie prawdopodobnie bardzo dobry.

Na ten moment radzę wstrzymać się z kupnem Honor Watcha 6. Może za kilka miesięcy, gdy producent naprawi oprogramowanie, będzie to interesująca propozycja. Dodatkowo cena pewnie będzie wówczas niższa. Obecnie wersja Shadow Black kosztuje 899 złotych, a za wersję Twilight Brown trzeba zapłacić 999 złotych.

A co jeśli nie chcecie czekać? Osobom, które szukają smartwatcha do 1000 złotych z długim czasem pracy i okrągłą kopertą, polecam spojrzeć w kierunku Huawei Watch GT 6.

Honor Watch 6 recenzja
Recenzja Honor Watch 6. Robi świetne pierwsze wrażenie – a co później?
Zalety
Atrakcyjny wygląd
Świetna jakość wykonania
Jasny i czytelny wyświetlacz
Precyzyjny GPS, ale długi czas łapania sygnału
Ogromny akumulator, ale...
Wady
Czas pracy byłby lepszy, gdyby nie błędy w oprogramowaniu
Problemy z systemem automatycznego podświetlenia ekranu
System operacyjny pełen niedoróbek, błędów i braków w optymalizacji
Brak sklepu z aplikacjami
Brak płatności w przypadku iPhone'a
Fatalna współpraca z iPhonem
Momentami nieprawidłowe pomiary czujnika tętna
Problemy z wykrywaniem momentu obudzenia użytkownika
Błędy z pomiarem tętna w trakcie intensywniejszych aktywności
4.5
Ocena