Muzyka generowana przez sztuczną inteligencję bywa lepsza lub gorsza. Firma Google chce, by przeważała ta pierwsza opcja i dlatego właśnie wypuściła nowy model: Lyria 3.5. Równocześnie duże wytwórnie zaostrzają walkę z nieludzkimi utworami.
Google udostępnia model Lyria 3.5 i zapowiada nowy poziom generowania muzyki z AI
Lyria 3.5 wprowadza udoskonalenia w każdym zakresie. Przede wszystkim warstwa melodyczna ma być bogatsza i zawierać bardziej złożone struktury instrumentalne, dzięki czemu całość będzie brzmieć bardziej naturalnie i oryginalnie.
Do tego generowane przez AI teksty mają wejść na wyższy poziom i cechować się lepszym dopasowaniem do struktury całego utworu. Sam wokal z kolei zawierać będzie więcej ekspresji i emocji, operując w tym celu na niuansach. Google wspomina też o ulepszonej wymowie.
Wreszcie, Lyria 3.5 przynosi ze sobą również większą elastyczność, oddając w ręce użytkownika szersze opcje związane z dostosowaniem tempa i długości utworów. Wszystko to razem ma sprawiać, że możliwe będzie stworzenie dokładnie takiej piosenki, jaką ma się w głowie i uwolnienie swojej kreatywności.
Nowy model jest już dostępny w usłudze Google Flow Music i w każdej chwili można rozpocząć generowanie utworów. Lyria 3.5 stanowi nową podstawę na każdym poziomie, w tym także w (mocno ograniczonym) bezpłatnym planie Free.
Wytwórnie chcą wykluczenia muzyki AI z list przebojów
Tymczasem trzy duże wytwórnie muzyczne – Sony Music, Universal Music i Warner Music – utworzyły koalicję, do której dołączyło także kilku mniejszych wydawców. Jej celem jest wykluczenie utworów generowanych przez sztuczną inteligencję z globalnych list przebojów.
Wytwórnie te wspólnie apelują do podmiotów zajmujących się tworzeniem muzycznych list przebojów o zaostrzenie zasad w taki sposób, by wygenerowane utwory nie mogły być w nich uwzględniane. To ważne z perspektywy wydawców i artystów, bo…
Z badania przeprowadzonego przez Deezer wynika, że 97% użytkowników nie jest w stanie odróżnić muzyki wygenerowanej przez AI od tej, którą stworzył człowiek. Równocześnie aż 80% respondentów oczekuje, że takie utwory będą wyraźnie oznaczone.
Zresztą Deezer to robi – oznacza takie utwory, a do tego nie dopuszcza ich do rekomendacji i list przebojów oraz uniemożliwia autorom zarabianie na nich. To trudna walka, bo w czerwcu 2026 roku do biblioteki usługi Deezer trafiło więcej muzyki AI niż prawdziwej.

Na plakietki dla muzyki wygenerowanej przez AI zdecydował się także Tidal. Z kolei Spotify zamierza oznaczać prawdziwych, zweryfikowanych artystów – niejako na odwrót, ale osiągając w ten sposób podobny efekt. Co więcej, 75 milionów utworów usunięto ze Spotify – właśnie z powodu bycia muzycznym spamem.
Na koniec chciałbym przypomnieć, że Deezer niedawno udostępnił narzędzie, pozwalające sprawdzić, czy nasze playlisty zawierają muzykę wygenerowaną przez AI. Można w ten sposób prześwietlić listy z Deezera (rzecz jasna), ale też serwisów Spotify, Tidal, Apple Music, YouTube Music czy Soundcloud.




