banknoty stuzłotowe
fot. _Alicja_ | Pixabay

Wicepremier z Lewicy nie boi się Trumpa. Podatek cyfrowy coraz bliżej

Podatek cyfrowy wzbudza emocje szczególnie wśród przedstawicieli amerykańskiej administracji. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, również jest jego zaciekłym przeciwnikiem, podczas gdy wicepremier Krzysztof Gawkowski z Nowej Lewicy wielkim zwolennikiem i chce jego wprowadzenia w Polsce, co potwierdził po raz kolejny.

Kto zapłaciłby podatek cyfrowy w Polsce, a kto nie?

Już ponad rok temu, w marcu 2025 roku pojawiła się informacja, że rząd chce wprowadzić podatek cyfrowy w Polsce. To pomysł wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, który stoi na czele Ministerstwa Cyfryzacji. Inicjatywa ta natychmiast została skrytykowana przez przedstawiciela amerykańskiej administracji. Co więcej, pojawiła się nawet groźba działań odwetowych po wprowadzeniu tego rodzaju podatku.

Wynika to z faktu, że początkowo podatek cyfrowy był przedstawiany jako dodatkowe obciążenie przede wszystkim dla amerykańskich gigantów technologicznych – zdaniem wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego sprawiedliwe z uwagi na rażąco niskie podatki, płacone aktualnie (i to zgodnie z obowiązującym prawem) przez firmy ze Stanów Zjednoczonych.

Na początku 2026 roku strona rządowa zmieniła jednak narrację – zaczęły pojawiać się głosy, że podatek cyfrowy zapłaciłyby przede wszystkim chińskie platformy zakupowe, które obecnie płacą bardzo mały podatek CIT w Polsce, niewspółmierny do osiąganych przez nie dochodów z polskiego rynku. Ten może jednak znacząco zmniejszyć się z uwagi na fakt, iż od 1 lipca 2026 roku trzeba zapłacić cło od każdej przesyłki z Chin bez względu na jej wartość. Na efekty nowych przepisów nie trzeba było długo czekać, gdyż już widać wyraźny spadek przesyłek z Chin.

Według założeń podatek cyfrowy byłby obniżany o zapłacony w Polsce podatek CIT, w związku z czym (prawdopodobnie) nie zapłaciłyby go polskie przedsiębiorstwa. Równocześnie zwolnione z niego byłyby podmioty sprzedające własne produkty przez internet oraz usługi finansowe i media publikujące treści.

Krzysztof Gawkowski z Nowej Lewicy utrzymuje, że podatek cyfrowy nie jest antyamerykański

Jako że Stany Zjednoczone i Polskę łączy bliski sojusz, a Donald Trump jest zdania, że podatek cyfrowy nie powinien obowiązywać w żadnym kraju, jego wprowadzenie w Polsce potencjalnie naraża kraj nad Wisłą na niekorzystne konsekwencje.

W rozmowie z RMF FM Krzysztof Gawkowski zapewnił jednak, że to nie jest podatek antyamerykański, tylko to jest podatek sprawiedliwościowy od wielkich platform, które zarabiają na polskich użytkownikach. Wicepremier zadeklarował też, że nie zmieni swojego zdania pomimo stanowiska strony amerykańskiej.

Jutro minister cyfryzacji ma spotkać się z ambasadorem USA w Polsce, Tomem Rosem, w trakcie którego prawdopodobnie zostanie poruszony ten temat. Jeżeli tak się stanie, Krzysztof Gawkowski zamierza przedstawić swój punkt widzenia i podkreślić, że w rzeczywistości najwięcej zapłacą nie amerykańscy giganci technologiczni, tylko azjatyckie firmy.

Wicepremier poinformował też, że podatek cyfrowy będzie mógł zostać obniżony o koszty inwestycji w technologie w Polsce. Zdradził jednak również, że niektórzy ministrowie (nie padły żadne nazwiska) wyrażają obawę, że wprowadzenie podatku cyfrowego może pogorszyć relacje polsko-amerykańskie.

Jego projekt ma zostać ogłoszony jeszcze w lipcu 2026 roku.