Już w kwietniu 2026 roku dowiedzieliśmy się, że na rynku zadebiutuje nowy tablet Asus Pad. Na jego oficjalną premierę trzeba było czekać aż trzy miesiące, ale w końcu został zaanonsowany przez producenta.
Nowy tablet Asus Pad (T3201) to bardzo atrakcyjna propozycja
Nowy tablet Asus Pad (T3201) może zauroczyć już przy pierwszym spojrzeniu na niego, ponieważ cechuje się dużym ekranem, który otaczają bardzo smukłe ramki. I choć niekoniecznie wpłynie to pozytywnie na komfort użytkowania, ponieważ może dochodzić do przypadkowych dotknięć wyświetlacza wnętrzem dłoni, to na pewno wizualnie ma szansę się podobać. Deklarowany współczynnik screen-to-body wynosi 92%.

Ekran wykorzystuje technologię OLED i cechuje się przekątną 12,2 cala oraz rozdzielczością 2800×1840 pikseli (proporcje 3:2), zatem użytkownicy nie powinni narzekać na ostrość wyświetlanego obrazu. Podobnie jak na jego płynność, gdyż tablet Asus Pad (T3201) odświeża obraz z częstotliwością nawet 144 Hz.
Wydajność również powinna być satysfakcjonująca z uwagi na zastosowanie procesora MediaTek Dimensity 8300 oraz 8 GB RAM LPDDR5X (szkoda, że nie 12 GB, wtedy byłoby idealnie). Pamięć wbudowana zaś, w zależności od wersji, ma pojemność 128 lub 256 GB. W każdym przypadku można ją rozszerzyć za pomocą karty microSD do 1 TB.
Tablet Asus Pad (T3201) oferuje też obsługę łączności Bluetooth 5.3 i Wi-Fi 6E, aparaty 13 Mpix z autofokusem na tyle i 5 Mpix na przodzie, cztery głośniki o mocy 1 W każdy z Dolby Atmos, a także złącze USB-C (USB 3.0) ze wsparciem dla DisplayPort 1.4 i PD 3.0.

Całość ma wymiary 271x182x6,5 mm i waży 523 gramy, a dostarczanie jej energii zrzucono na karb akumulatora o pojemności 9000 mAh, który obsługuje szybkie ładowanie (do 50% w 30 minut).
Asus Pad (T3201) – cena, dostępność
Nowy tablet Asusa będzie sprzedawany w Indiach w cenie zaczynającej się od 62990 rupii, co jest równowartością około 2485 złotych. W zestawie dodawane jest etui ochronne.
Urządzenie z taką specyfikacją z pewnością mogłoby cieszyć się zainteresowaniem również w innych krajach, dlatego pozostaje trzymać kciuki, że pojawi się też w Polsce.





