Dramatyczna sytuacja związana z cenami kości RAM sprawia, że od wielu miesięcy wielu entuzjastów elektroniki zadaje sobie pytanie „kiedy to szaleństwo wreszcie się skończy?”. Choć na konkretną datę nie ma co liczyć, padł pewien termin dający nadzieję.
Rynek pamięci i PC w liczbach
Raport DigiTimes nie stawia na najbliższy czas optymistycznych perspektyw. Ze względu na finalizację wielu kontraktów na dostarczenie pamięci sytuacja nie poprawi się w najbliższym czasie. Powołując się na źródła związane z łańcuchem dostaw, RAM wykonany w technologii DDR4 może czekać podwyżka cen o 50% w nadchodzącym trzecim kwartale 2026 roku – raport skupia się na kościach DRAM o pojemności 8 GB.
Serwis podkreśla, że ceny za kości DDR4 16 GB już są wysokie i potrafią przewyższać koszt DDR5 oraz to, że tajwańscy producenci proponują wyższe ceny za taką samą specyfikację od Samsung Electronics (który i tak w lipcu 2026 roku pochwalił się rekordowymi wynikami finansowymi).
Co ciekawe, rośnie też zapotrzebowanie na kości DDR3, czyli technologię powstałą prawie 20 lat temu. Ze względu na ceny kości DDR4 producenci m.in. urządzeń sieciowych czy telewizorów w celu utrzymania niskich cen są poniekąd zmuszeni do stosowania przestarzałych rozwiązań. Część przedsiębiorstw próbuje się ratować nawet pamięciami DDR2.
A co z rynkiem PC? Według badań przeprowadzonych przez IDC (International Data Corporation) dostawy komputerów spadły w ostatnim czasie do 6,82 milionów sztuk, co oznacza wynik niższy o 5% i pierwszy kwartał „pod kreską” od ponad dwóch lat.


Jest jednak jedna firma, której udało się wyjść w drugim kwartale 2026 roku z tarczą. Pomijając Asusa, który w ciągu roku odnotował wzrost rzędu 0,2%, Apple urosło w tym segmencie aż o 10,1%. Oczywiście to zjawisko ma swoją przyczynę, a był nią zaprezentowany w marcu 2026 roku MacBook Neo, czyli niedrogi sposób na macOS w biurze czy domu. Oczywiście gigant z Cupertino już w czerwcu 2026 został zmuszony do podniesienia cen, więc wyhamowanie wzrostu Apple w obecnym kwartale jest niemalże pewne.
Jest nadzieja na tani RAM
Popyt maleje, ceny rosną – czy jest w ogóle jakaś szansa w niedalekiej przyszłości na poprawę sytuacji na rynku pamięci? Okazuje się, że tak – pod warunkiem, że zamienimy „w niedalekiej przyszłości” na „w miarę odległej przyszłości” – na szczęście bez przesady.
Zarówno DigiTimes, IDC, jak i jeszcze jedno źródło w postaci analityków z firmy Bernstein przewidują, że podwyżki potrwają aż do 2027 roku – wtedy to cena za 1 GB DRAM ma wzrosnąć o 43,2% czyli do 2,23 dolara. Następnie koszt ma zmaleć w 2028 roku do 1,05 dolara, co oznacza, że nadal będzie to kwota wyższa dwukrotnie od tej, jaką pamiętamy jeszcze z września 2025 roku, ale nadal będzie to o 1/3 mniej niż obecnie.

Podobny trend przewiduje się również dla rynku SSD. Dzisiejsza cena za 1 GB pamięci NAND to 0,30 dolara, w przyszłym roku przewidziany jest wzrost do 0,32 dolara, a następnie spadek aż o 68,8%, do 0,10 dolara w 2028 roku, czyli o 25% więcej niż sprzed kryzysu.
Pozostaje zatem mieć nadzieję, że żadne dodatkowe wydarzenia nie przesuną okienka obniżek dalej, a właścicielom starej elektroniki życzyć szczęścia, aby urządzenia przetrwały jeszcze paręnaście miesięcy.




