Poznaliśmy nowe szczegóły na temat inteligentnych okularów Apple. Co prawda nie będą wyposażone w ekran, ale zaoferują zestaw ciekawych funkcji.
Takie będą inteligentne okulary Apple
W Cupertino już od dłuższego czasu pracują nad inteligentnymi okularami, co sugerują liczne nieoficjalne informacje. W połowie lutego 2026 roku mogliśmy usłyszeć, że inteligentne okulary Apple nie zaoferują ekranu, natomiast teraz pojawiły się kolejne rewelacje, za które odpowiada doświadczony informator.
Mark Gurman z Bloomberga potwierdza dotychczasowe plotki o braku ekranu. Co więcej, rozwiązanie pozwalające korzystać z rozszerzonej rzeczywistości może nie zawitać do Apple Glasses przez najbliższych kilka lat. W jeszcze nieokreślonej przyszłości technologia AR ma być jednak finalnie wdrożona do okularów.
Według znanego informatora okulary zostaną wyposażone w kamery, a także będą dostępne w różnych, unikalnych kolorach i stylach oprawek. Za całą konstrukcję ma odpowiadać Apple, bez współpracy z zewnętrznymi markami specjalizującymi się w okularach. Rozważane są okulary o bardziej okrągłych, owalnych i prostokątnych kształtach.

Wspomniane kamery pozwolą na wykonywanie zdjęć i nagrywanie filmów. Mogą też być wykorzystane przez Apple Intelligence. Okulary mają otrzymać głośniki i mikrofony do rozmów telefonicznych, słuchania muzyki oraz do komunikacji z Siri. Docelowo – podobnie jak Apple Watch czy nawet słuchawki AirPods Pro 3 z monitorowaniem tętna – ich przyszłe wersje mają stać się „urządzeniem medycznym”.
Okulary są ponoć niezwykle ważne dla Tima Cooka i zdają się być jego ostatnim dużym projektem. Przypominam, że we wrześniu 2026 roku nowym CEO Apple zostanie John Ternus. Inteligentne okulary z Cupertino mogą być oferowane w dość szerokim przedziale cenowym – od 200 do 500 dolarów.
Celem nie jest tylko konkurowanie z innymi inteligentnymi okularami, ale wstrząśnięcie całym rynkiem okularów, podobnie jak kiedyś zrobił to Apple Watch z branżą zegarków. Premiera raczej pod koniec 2027 roku.
Kiedy nowa generacja Apple TV i HomePoda Mini?
Jeśli przymierzasz się do kupna Apple TV, to po prostu kup. Podobnie możesz zrobić z dowolnym innym urządzeniem, bo na kolejną, lepszą generację można czekać w nieskończoność. Jeśli jednak faktycznie interesuje Cię nowy model, to spieszę z ciekawą informacją.
Podobno nowa wersja Apple TV jest już ukończona od kilku miesięcy i czeka na wejście do produkcji. Opóźnienie ma wynikać z oczekiwania na ulepszoną Siri, która ma być jedną z kluczowych funkcji w przypadku tego urządzenia. We wnętrzu ma znaleźć się procesor Apple A17 Pro znany z iPhone’a 15 Pro, który pozwoli na lepsze wykorzystanie sztucznej inteligencji.

Podobna historia dotyczy nowego HomePoda Mini, który również jest już ukończony, ale czeka na dostosowane do niego oprogramowanie i funkcje. We wnętrzu ma działać ulepszony chip, także zaprojektowany z myślą o AI.
Prawdopodobnie oba urządzenia zadebiutują jesienią 2026 roku, gdy Apple udostępni nowe systemy operacyjne z liczbą 27 w nazwie, chociaż nowe funkcje w omawianym sprzęcie możemy poznać wcześniej. Otóż iOS 27, a także pozostałe nowe systemy, będą pokazane już niebawem – WWDC 2026 odbędzie się w drugim tygodniu czerwca.
Można przy okazji wspomnieć, że Apple już pracuje nad przyszłorocznymi systemami operacyjnymi, których nazwy kodowe właśnie zostały ujawnione. Podobno iOS 28 i iPadOS 28 mają wewnętrzną nazwę Bell, a macOS 28 został nazwany Poppy. Łącznie, cały pakiet aktualizacji, ma być określany jako Boppy (Bell + Poppy), co ma może sugerować wysoki poziom integracji wymienionych systemów.





