Google Pixel 11 Pro render
fot. OnLeaks | Android Headlines

Taki będzie Pixel 11 Pro. Google skupi się na detalach

Wysoce prawdopodobne, że wiemy, jak będzie wyglądał Pixel 11 Pro, a więc również Pixel 11 Pro XL. Możemy więc stwierdzić, że Google w tym roku postawi na małą ewolucję.

Tak ma wyglądać Pixel 11 Pro

Niewykluczone, że znamy już wygląd wszystkich tegorocznych smartfonów Google, które firma ma pokazać w okolicach sierpnia. Wcześniej bowiem poznaliśmy design modelu Pixel 11, a także pojawiły się rendery przedstawiające składanego Pixela 11 Pro Fold. Teraz natomiast opublikowano wygląd Pixela 11 Pro. Z kolei Pixel 11 Pro XL – wzorem Pixela 10 Pro XL – będzie po prostu powiększoną wersją mniejszego Pro.

Warto jeszcze dodać, że Google od wielu lat ma problem z dochowaniem tajemnicy oraz – jak mogliśmy przekonać się w przypadku chociażby renderów serii Pixel 10 – serwis Android Headlines, we współpracy z OnLeaks, jest jak najbardziej wiarygodnym źródłem. Pozwolę więc sobie zaznaczyć jeszcze raz, że design Pixela 11 Pro prawdopodobnie nie ma przed nami tajemnic.

Nowy smartfon Google zapowiada się na odświeżoną wersję zeszłorocznego Pixela 10 Pro. Nie dostaniemy więc znaczących zmian wizualnych – te mogą pojawić się dopiero w przyszłym roku wraz z Pixelami 12. Nie zabraknie jednak kilku nowych pomysłów – przykładowo wyspa z aparatami będzie niemal cała czarna.

Google Pixel 11 Pro render
fot. OnLeaks | Android Headlines

Przyciski fizyczne zostaną najpewniej na tych samych miejscach lub co najwyżej będą delikatnie przesunięte. Ramki wokół ekranu wciąż nie będą najmniejsze na rynku, a wymiary obudowy pozostaną niemal niezmienione – 152,7 x 71,8 x 8,4 mm (Pixel 10 Pro ma 152,8 × 72,0 × 8,6 mm). Cóż, najwidoczniej osoby posiadające się z poprzednika będą musiały kupić nowe etui.

Wersje kolorystyczne na ten moment nie są znane, ale można spodziewać się czarnej i białej/porcelanowej obudowy. Powinny też pojawić się dwa inne warianty. Można jeszcze oczekiwać aluminiowej ramy i szklanych plecków.

Google Pixel 11 Pro render
fot. OnLeaks | Android Headlines

Co może trafić na pokład Pixela 11 Pro?

Według Android Headlines smartfon ma być wyposażony 6,3-calowy ekran OLED LTPO – możliwe, że ten sam lub nieznacznie usprawniony względem Pixela 10 Pro. Serem będzie Tensor G6, który w tym roku ma być 7-rdzeniowym procesorem, a zamiast modemu Samsunga producent postawi na układ MediaTek M90.

Jeśli chodzi o RAM, obecnie wymieniane są dwa scenariusze – pozostanie przy 16 GB RAM lub zmniejszenie do 12 GB RAM, aby zachować dotychczasową cenę. Przypominam, że Pixel 10 Pro w wersji podstawowej w dniu premiery kosztował 999 dolarów w USA i 4849 złotych w Polsce. Wspomniany podstawowy wariant oznacza skromne 128 GB i niewykluczone, że w tym roku będzie tak samo.

Z tyłu znajdzie się zestaw trzech aparatów – główny, teleobiektyw i aparat ultraszerokokątny. Możliwe, że zostaną usprawnione, ale raczej tylko nieznacznie. Ewentualnie Google zdecyduje się wyłącznie na zmiany po stronie oprogramowania. Nie nastawiałbym się również na jakąkolwiek rewolucję w kwestii pojemności akumulatora, czasu pracy czy szybkości ładowania.

Najpewniej Pixel 11 Pro będzie naprawdę poprawnym smartfonem z Androidem, ale jednocześnie wyjątkowo nudnym.