Huawei Matebook X Pro 2021
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Huawei też będzie miał swój smartfon z kamerką pod wyświetlaczem

Obecnie wśród producentów smartfonów trwa wyścig o to, który z nich pozwoli aparatom do selfie ukrytym pod ekranem wypłynąć na szerokie wody. Owszem, mamy na rynku w sprzedaży model ZTE Axon 20 5G, ale umówmy się, nie jest to najlepsze rozwiązanie i wymaga sporych poprawek. O tym jednak, że temat jest w centrum zainteresowania niech świadczy to, że zarówno przyszłe Samsungi, jak i Xiaomi najprawdopodobniej doczekają się takiego aparatu. Wygląda jednak na to, że do tego grona dołączy też Huawei, który złożył patent na swój smartfon z niewidoczną przednią kamerką.

Huawei patentuje nowy smartfon

Huawei corocznie wprowadza na rynek sporą liczbę nowych urządzeń. Jedne z nich charakteryzują się wtórnością, ale w portfolio producenta nie brakuje urządzeń wyposażonych w autorskie rozwiązania, które z czasem były adaptowane przez konkurencyjnych producentów.

Reklama

Z racji sankcji nałożonych przez USA na chińską firmę, ta w ostatnim czasie zmuszona jest skupić swoją większą uwagę wokół systemu operacyjnego HarmonyOS. Nie oznacza to jednak, że projektowanie urządzeń zeszło na dalszy plan. Te nadal są opracowywane, a inżynierowie ciągle poszukują nowych i innowacyjnych rozwiązań.

Jak podaje portal LetsGoDigital, 15 grudnia 2020 roku Huawei złożył w Chińskiej Narodowej Administracji Własności Intelektualnej (CNIPA) patent na swój kolejny smartfon. Po ponad pół roku, dokumentacja została udostępniona, a na jej podstawie możemy zapoznać się ze szczegółami.

Urządzenie charakteryzuje się bezramkowym designem, a płaski i dość spory ekran jest niezakłócony żadnymi wcięciami na aparat, bowiem ten został bowiem ukryty pod wyświetlaczem. Jest to zatem pierwszy smartfon firmy, który został wyposażony w UPC i kamerka do selfie jest niewidoczna.

Huawei under display camera
(źródło: LetsGoDigital)

Prawa krawędź obejmuje dwa fizyczne przyciski – ten wyżej to regulator głośności, a pod nim znajduje się włącznik, który swoim kształtem sugeruje, że jest zintegrowany z czytnikiem odcisku palca. Lewa krawędź pozostaje pusta, a na dole znajduje się tacka na SIM, mikrofon, port USB typu C i maskownica głośnika. W urządzeniu znalazło się też miejsce na wyjście audio 3,5 mm umieszczone na górze.

Na tylnym panelu znajduje się potrójny zestaw aparatów, o nieznanej specyfikacji. Aparaty są umieszone pionowo, w kształcie semafora i znajdują się na niewielkiej wyspie, wystającej poza obrys urządzenia. Patent obejmuje jednak różne szkice i projekty, w których ułożenie modułów fotograficznych nieco się od siebie różni, ale zawsze obejmuje trzy aparaty.

huawei under display camera
(źródło: CNIPA)

Nie sposób nie zauważyć, że widoczny na zdjęciach projekt mocno przypomina niedawno zaprezentowany model Honor X20 SE. Trochę to dziwne, bo firma ta już nie należy do Huaweia. Może to jednak oznaczać, że Honor ma w zanadrzu jeszcze kilka projektów wspólnie opracowanych z Huaweiem, które dopiero będą debiutowały. Sam jednak wygląd jest tutaj najmniej istotny. Patent w dużej mierze obejmuje technologię aparatu ukrytego pod ekranem i to jest w nim najważniejsze.

Huawei jak Samsung

Ostatnie lata, szczególnie te przed nałożeniem sankcji na Chińczyków, stały pod znakiem ostrej rywalizacji pomiędzy Huaweiem i Samsungiem. Obie firmy toczyły zażartą walkę o fotel światowego lidera mobilnej technologii.

Przez lata to Koreańczycy byli niedoścignieni i ich rozwiązania z dużym opóźnieniem były adaptowane przez konkurencję. Później się to zmieniło – Huawei niemal równocześnie z Samsungiem wypuszczał kolejne świetne, flagowe i innowacyjne urządzenia. Najlepszym przykładem niech będzie Samsung Galaxy Fold i Huawei Mate X, które miały swoją premierę w odstępie tygodnia.

To pokazuje, że Huawei z firmy odtwórczej stał się prawdziwym technologicznym gigantem, który swoją wiedzą, zapleczem technicznym i kadrą inżynierów jest w stanie opracowywać autorskie projekty będą punktem referencyjnym dla pozostałych.

Podobnie może być teraz, kiedy to na horyzoncie pojawia się Samsung Galaxy Fold 3, którego jedną z najważniejszych cech ma być aparat ukryty pod wyświetlaczem. Okazuję się, że Huawei również od kilku miesięcy nad tym pracuje i niewykluczone, że niebawem zaprezentuje takie urządzenie.

Szkoda tylko, że brak wsparcia Google całkowicie niszczy wysiłki inżynierów chińskiej firmy. Android bez usług amerykańskiego giganta z Mountain View stał się niezwykle ograniczonym systemem, a HarmonyOS wcale tego nie poprawia. Mam nadzieję, że to się jednak zmieni, bo o tym, że sprzętowo urządzenia Huaweia są wybitne jestem przekonany.