Najtańszy pakiet, czyli YouTube Premium Lite, pozwoli na więcej. Użytkownicy dostaną dwie wyczekiwane funkcje.
YouTube Premium Lite jest najtańszy, ale ma dużo ograniczeń
W połowie 2025 roku YouTube Premium Lite zadebiutował w Polsce. Dostaliśmy pakiet stworzony z myślą o osobach, które szukają oszczędności i niekoniecznie potrzebują wszystkich funkcji oferowanych przez podstawowy pakiet YouTube Premium. Szkoda tylko, że ograniczeń jest naprawdę dużo.
Omawiane rozwiązanie pozwala pozbyć się reklam, ale nie wszystkich. Google zaznacza, że reklamy wciąż mogą wyświetlać się w treściach muzycznych, shortach oraz podczas wyszukiwania i przeglądania. Ponadto użytkownik musi pogodzić się z tym, że brakuje pobierania plików offline i odtwarzania w tle. Do tego dochodzi fakt, że częścią planu nie jest YouTube Music bez reklam.
Można stwierdzić, że brakuje najlepszych cech podstawowego pakietu, a dodatkowego główna zaleta, czyli brak reklam, nie dotyczy wszystkich filmów. Z drugiej strony, pakiet kosztuje 17,99 złotych miesięcznie, a więc jest wyraźnie tańszy od YouTube Premium – 29,99 złotych miesięcznie.
YouTube Premium Lite z mniejszą liczbą ograniczeń
Owszem, YouTube Premium Lite jest odczuwalnie tańszy, ale czy 17,99 złotych to jednak zbyt dużo, gdy spojrzymy na liczne ograniczenia? Uważam, że tak i podejrzewam, że nie tylko ja mam takie zdanie.
Niebawem powodów do narzekania będzie mniej. Otóż Google ogłosiło, że funkcje odtwarzania w tle i pobierania zostaną dodane do najtańszego pakietu. Należy jednak odnotować, że – podobnie jak w przypadku reklam – będą pewne wyjątki. Obie funkcje nie będą dostępne w niektórych filmach, w tym w treściach muzycznych.

Wdrażanie zmian rozpocznie się już dziś, ale cały proces rozłożony jest na nadchodzące tygodnie. Google nie podaje szczegółów związanych z harmonogram, ale wspomina, że nowa polityka pojawi się wszędzie tam, gdzie dostępny jest plan YouTube Premium Lite. Oznacza to, że zmiany dotrą do Polski, ale nie wiemy kiedy dokładnie.
Najtańszy plan wreszcie ma sens. Oczywiście nie stanie się idealnym wyborem, ale należy pamiętać, że jednak jest odczuwalnie tańszy. Więcej kosztuje nawet subskrypcja studencka – 18,99 złotych miesięcznie.





