Kobieta trening smartwatch
(źródło: Ketut Subiyanto | Pexel)

Uważaj, jaki smartwatch kupujesz. Producenci obiecują za dużo

Znalazłeś ofertę świetnego smartwatcha o rewelacyjnych i innowacyjnych funkcjach i do tego w niskiej cenie? Wygląda na to, że często nie jest tak kolorowo, a producenci potrafią kłamać w żywe oczy.

Smartwatche znowu pod lupą – instytucje wycofują zegarki

Smartwatche oferują naprawdę mnóstwo funkcji co do zasady ukierunkowanych na monitorowanie zdrowia, śledzenia aktywności czy przebiegu snu. Okazuje się jednak, że deklaracje producentów mogą być niczym w porównaniu do praktyki. Niemiecka Federalna Agencja Sieci (Federal Network Agency) przeprowadziła liczne inspekcje w handlu detalicznym i w 2025 roku wykryła poważne wady w 7,7 milionach produktów. Część problemów dotyczyła naruszeń formalnych, jednak niektóre zegarki mogły być realnym zagrożeniem dla zdrowia użytkowników.

Niemiecka instytucja postanowiła m.in. przyjrzeć się smartwatchom wyposażonych w pomiar zawartości glukozy we krwi. W wyniku przeprowadzonych badań udowodniono, że wiele sprzętów nie oferuje prawdziwych pomiarów, a jedynie symulację odczytów glukozy. Jak twierdzi Notebookcheck, obecnie na rynku nie ma zegarków, które mogą wiarygodnie zmierzyć ten parametr, jeśli użytkownik nie założy zewnętrznego monitora glikemii.

Federalna Agencja Sieci, działająca w Niemczech w 2025 roku, wykryła łącznie 1266 podejrzanych ofert dotyczących smartwatchy i radioodbiorników. Warto wspomnieć, że rok wcześniej zidentyfikowano nieco więcej ofert, bo aż 1426. Jak podkreśla instytucja w komunikacie – unijny system szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych Safety-Gate klasyfikuje niektóre modele zegarków jako nienadające się do sprzedaży. Powodem jest właśnie symulowany pomiar poziomu glukozy we krwi. Mimo to niemieckiej agencji udało się znaleźć takie urządzenia na rynku. Wspomnę, że w 2024 roku o smartwatchach i inteligentnych pierścieniach „zdolnych” do pomiaru glukozy we krwi ostrzegała też Amerykańska Agencja ds. Leków i Żywności (FDA).

Nie tylko producenci smartwatchy kłamią jak z nut

Niemiecka Federalna Agencja Sieci pod lupę wzięła też testy techniczne falowników przeznaczonych do systemów magazynowania energii, będących częścią instalacji fotowoltaicznych. Okazało się, że niektóre urządzenia przekroczyły limity emisji i mogły wpływać na zakłócenia w działaniu sprzętów sieciowych np. routerów domowych.

Łącznie niemiecka instytucja sprawdziła ponad 2,1 tysiąca typów sprzętów w 2025 roku i ponad 1,5 tysiąca w 2024 roku. Jak podkreślono w komunikacie, aż 58% skontrolowanych typów urządzeń nie spełniało wymogów.

Warto wspomnieć, że nasza polska Inspekcja Handlowa wraz z UOKiK-iem również przyglądała się smartwatchom, jednak pod nieco innym względem. Mianowicie w ostatnim czasie sprawdzano zawartość ołowiu w ogólnodostępnych produktach będących na rynku. Zegarki – w przeciwieństwie do wycofanych słuchawek – nie przekraczały norm.